Zespół nie chciał wynajdywać od nowa koła, bo potrzebna im podstawowa technologia od dawna była na rynku. Zdecydowano się na nakładkę na sensor Kinect, odpowiednio skupiającą promienie podczerwone, a większa para poszła w oprogramowanie. Cel tutaj był przy okazji dużo szerszy, gdyż postanowiono w ogóle dołożyć cegiełkę do rozwoju nurtu aplikacji dla systemów sterowania wzrokiem, poprzez podzielenie się później swoimi odkryciami z innymi firmami. Produkt w sklepie kosztować ma około 60 dolarów, trwają prace nad wsparciem nie tylko dla Windowsa, ale też Linuksa i Mac OS X. Aby zrealizować wizję twórcom potrzeba skromnych 100 tysięcy dolarów.
NUIA eyeCharm — tanie sterowanie wzrokiem z użyciem Kinecta
Temat sterowania komputerem oczami staje się coraz bardziej popularny — w tym jeszcze roku pazurki pokazać ma chociażby Tobii REX, czyli system śledzenia wzroku rodem ze Szwecji. Problem tylko taki, że ta przystawka będzie po pierwsze kosztowna, a po drugie pojawi się w ograniczonej ilości egzemplarzy. Ciekawą i dużo tańszą alternatywą dla niej zaprezentowała młoda firma 4tiitoo. Zbiera fundusze na realizację projektu NUIA eyeCharm.
Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl