GeForce MX450 ma 896 jednostek CUDA, czyli dokładnie tyle samo co GTX 1650, ale w przeciwieństwie do niego oferuje nie 128-, lecz 64-bitową magistralę danych. W zależności od modelu laptopa, znajdzie się na niej 2 GB pamięci VRAM typu GDDR5 lub GDDR6, co powinno zaowocować przepustowością do 80 GB/s. I wszystko to przy TDP nieprzekraczającym 25 W, a więc zauważalnie niższym od 35–50 W w GTX 1650 Ti Max-Q.
Obecność PCIe 4.0 należy traktować jako wybieg w przyszłość, bowiem w tej chwili żaden procesor mobilny rzeczonego interfejsu nie obsługuje. Zrobią to dopiero "Tiger Lake".
Jak ujawnia Nvidia, po MX450 spodziewać się możemy wszystkich najświeższych rozwiązań, z obsługą DirectX 12 (feature level 12_1) i API Vulkan 4.2 na czele. Karta ponadto poradzi sobie z kompletem autorskich technologii producenta, w tym Optimus, GPU Boost oraz Game Ready. Ma także kontroler HDMI 2.0.
A jakiej wydajności dostarczy? Na pewno zauważalnie wyższej niż w przypadku MX350, który jest zubożonym GTX 1050. Jednocześnie jednak niższej niż GTX 1650, co wynika ze zwężonej szyny danych i niższych częstotliwości zegara taktującego. Słowem, demonem szybkości nie zostanie, ale integry raczej swobodnie pozostawi w tyle.