Interfejs Samsung One UI jednak trafi do starszych Galaxy S8, S8+ i Note 8

Strona główna Aktualności

O autorze

Dobra wiadomość dla użytkowników smartfonów Samsung Galaxy S8, S8+ oraz Note 8. Jak wynika ze zaktualizowanych informacji, nowy minimalistyczny interfejs One UI, który został zaprezentowany podczas konferencji Samsunga dla deweloperów, trafi również do tych urządzeń. To odmienna informacja od tej, którą podawano jeszcze kilka dni temu. Na łamach zagranicznych mediów pojawiło się jednak sprostowanie i informacje wprost od rzecznika Samsunga.

Jak podaje serwis Tom's Guide, Samsung One UI trafi nie tylko do wspominanych wcześniej modeli S9, S9+ oraz Note 9, ale także starszych S8, S8+ i Note 8. Wcześniej wyraźnie sugerowano, że trzy ostatnie wymienione modele zostaną podczas aktualizacji pominięte, ale jak się okazało, chodziło jedynie o dostępność testów beta. Koniec końców nowy interfejs trafi więc do wszystkich wymienionych wyżej smartfonów, ale program testowy będzie dostępny wyłącznie dla użytkowników Galaxy Note 9 oraz modeli z serii S9.

Tak jak wspominano wcześniej, w przypadku S9, S9+ i Note 9 aktualizacja ma się pojawić w przyszłym roku, wraz z udostępnieniem flagowym Samsungom Androida 9 Pie. Na tę chwilę nie ma jednak jednoznacznego potwierdzenia, czy nowy interfejs wymaga do działania nowej wersji Androida. Można więc tylko przypuszczać, że Galaxy S8, S8+ i Note 8 otrzymają nowy interfejs także wraz z aktualizacją systemu, najpewniej niedługo po upublicznieniu nowej wersji oprogramowania dla użytkowników S9, S9+ i Note 9.

Przypomnijmy, że Samsung One UI to zupełnie nowe podejście do obsługi smartfonów. Producent zdecydował się zaprojektować nowy interfejs w taki sposób, by był wygodny podczas obsługi jedną ręką. Z tego powodu część opcji standardowo umieszczanych przy górnej krawędzi ekranu została przeniesiona na dół, z kolei pierwszy element na liście (np. w aplikacji do obsługi SMS-ów) pojawia się mniej więcej w 2/3 wysokości wyświetlacza, by był w zasięgu kciuka. Samsung skupił się również na usunięciu z widoku wszystkich zbędnych w danej chwili funkcji. Jak podkreśla, ma to pomóc użytkownikowi skupić się na treści.

© dobreprogramy