Gra linuksowa = brzydkie kaczątko ?

Dziś takie moje krótkie przemyślenie - im dłużej pracuje na systemach linuksowych, to tym bardziej się zastanawiam, czy mam jakieś odchyły jeśli chodzi o estetykę i rozumienie słowa ładny?

Ostatnio było głośno o tym, że gry na Linuksie mogą być wydajniejsze na Windowsach, to nic, że akurat w przypadku obecnych standardowych konfiguracji takie różnice są niezauważalne dla ludzkiego oka :P Pomyślałem sobie wtedy „i co z tego, jeśli przeważająca większość gier na Linuksa jest po prostu brzydka i wręcz odpycha od grania”.

reklama

Chwalebne wyjątki to gry wieloplatformowe typu: OTTD, Battle for Wesnoth, Freeciv (tu jest akurat sprawa dyskusyjna, bo tak wyglądała Ci2 w 98 roku bodajże). Ale pozostałe? Owszem, to nie grafika decyduje, że gra jest grywalna, ale jakieś standardy powinny chyba być?

Zaraz ktoś powie, że są to gry darmowe, robione za darmo lub przez amatorów. A moją odpowiedź będzie np. http://www.dobreprogramy.pl/PoGodzinach.html lub pierwsza lepsza strona z grami na flasha. Gry na Windowsa przeważnie bywają dużo ładniejsze, niż natywne produkcje Linuksowe.

Już sama ilość gier na Linuksa nie powala, szczególnie moich ulubionych strategii/ekonomicznych :P Większy wybór mam na Androida, niż na Ubuntu/Mint :P

Kończąc już ten krótki wpis chciałbym tylko skwitować jedną odpowiedź, która by się na pewno pojawiła – nie po to, chce i używam Linuksa, żeby instalować Wina lub VirtualBoxa, aby pograć w gry z Windowsa :)

Ps Skoro jesteśmy w temacie wyglądu, to osoba odpowiedzialna za wygląd ekranu logowania w Mincie powinna już dawno zostać zmieniona :) Polecam tu poradnik Jakuba Wawera

Pss Jak dla mnie z natywnymi programami użytkowymi pod Linuksem jest lepiej, ale i tak ich windowsowe odpowiedniki zazwyczaj wyglądają lepiej... 

linux gry
reklama

Komentarze