Vinted stało się jednym z najpopularniejszych miejsc w internecie do sprzedaży używanych ubrań, elektroniki, zabawek czy rękodzieła. Prosty system transakcji ma chronić zarówno kupujących, jak i sprzedających. Wystarczy jednak zgłoszenie problemu, aby rozpoczął się spór, w którym platforma musi zdecydować, komu przyznać rację.
Niedawno pisaliśmy o przypadku ręcznie wykonanego pluszaka, który miał zostać przedstawiony jako zniszczony przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Według relacji opublikowanej w mediach społecznościowych kupująca miała przesłać Vinted zdjęcie rzekomo przypalonego produktu, a platforma uznała reklamację i zwróciła pieniądze. Była to jednak relacja jednej ze stron, a nie potwierdzone ustalenia dotyczące oszustwa.
Sprawa pokazała jednak problem, który może w przyszłości stać się coraz poważniejszy. Co w sytuacji, gdy zdjęcie przedstawiające uszkodzony przedmiot wcale nie pokazuje rzeczywistego stanu przesyłki?
WIDEOFrancuski Trybunał Konstytucyjny zablokował zakaz social mediów dla osób poniżej 15 lat
Vinted: wykorzystywanie AI do oszustw jest zabronione
Zapytaliśmy Vinted, jakie działania podejmuje, aby ograniczać fałszywe zgłoszenia i nadużycia związane ze sztuczną inteligencją. Odpowiedź platformy jest jednoznaczna. Wykorzystywanie AI do wprowadzania innych użytkowników w błąd jest na Vinted niedozwolone – dotyczy to zarówno treści ogłoszeń, jak i materiałów przedstawianych podczas rozpatrywania sporów.
Wykorzystywanie AI do wprowadzania innych użytkowników w błąd, zarówno w treści ogłoszeń, jak i w trakcie rozpatrywania sporów, np. poprzez przedstawianie zmanipulowanych dowodów, jest na Vinted niedozwolone. W przypadku wykrycia takich działań podejmujemy odpowiednie kroki, w tym usuwamy ogłoszenia lub zawieszamy konta użytkowników. Każde zgłoszenie analizujemy indywidualnie, korzystając zarówno z narzędzi technologicznych, jak i wsparcia naszych zespołów. Dlatego zachęcamy użytkowników, aby przed wysyłką dokładnie sfotografowali przedmiot ze wszystkich stron — takie zdjęcia mogą być pomocne w przypadku ewentualnego sporu. Przypadki nieuczciwego wykorzystywania AI nadal stanowią niewielką część wszystkich zgłoszeń, jednak nieustannie rozwijamy nasze systemy, aby zwiększać bezpieczeństwo użytkowników i zapewniać im jak najlepsze doświadczenia na platformie.
Każdy spór jest analizowany indywidualnie
Vinted podkreśla, że przy rozpatrywaniu zgłoszeń nie opiera się wyłącznie na jednym rodzaju dowodów. Każdy przypadek analizowany jest indywidualnie, a platforma wykorzystuje zarówno narzędzia technologiczne, jak i wsparcie swoich zespołów.
To istotne szczególnie teraz, gdy wygenerowanie lub zmodyfikowanie zdjęcia stało się znacznie prostsze. Jeszcze kilka lat temu zmanipulowanie fotografii wymagało odpowiednich umiejętności i specjalistycznego oprogramowania. Dzisiaj podobny efekt można uzyskać za pomocą popularnych narzędzi AI.
Nie oznacza to jednak, że Vinted ma do czynienia z falą takich oszustw. Serwis zaznacza, że przypadki nieuczciwego wykorzystywania AI nadal stanowią niewielką część wszystkich zgłoszeń. Jednocześnie deklaruje, że rozwija swoje systemy, aby zwiększać bezpieczeństwo użytkowników.
Vinted radzi sprzedającym: dokumentuj wszystko
Platforma ma też prostą radę dla osób, które sprzedają przedmioty: przed wysłaniem dokładnie je sfotografować. Warto zrobić zdjęcia produktu ze wszystkich stron, a w przypadku droższych przedmiotów dodatkowo udokumentować ich stan tuż przed zapakowaniem. Takie materiały mogą później okazać się pomocne podczas rozpatrywania sporu.
To szczególnie ważne, ponieważ problem nie dotyczy wyłącznie AI. Sprzedający od lat mierzą się z sytuacjami, w których kupujący twierdzi, że otrzymał uszkodzony lub niezgodny z opisem przedmiot. Pojawienie się generatorów obrazów daje jednak potencjalnym oszustom kolejne narzędzie.