PKO Bank Polski ostrzega. Termin nie jest przypadkowy

Wakacyjna znajomość w sieci może okazać się kosztowną pułapką. Według PKO Banku Polskiego, oszuści zwłaszcza w tym okresie budują relację przez media społecznościowe i aplikacje randkowe, a później proszą o przelew, kod Blik albo inwestycję w kryptowaluty.

A PKO Bank Polski sign is seen near the top of a Gdynia Waterfront office building in Gdynia, Poland, on June 19, 2026. The signage is displayed on the upper facade of the modern office complex located by the port basin and central waterfront. (Photo by Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)PKO BP wydał ostrzeżenie
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Oskar Ziomek

W przykładzie opisanym w ostrzeżeniu Kasia dostała wiadomość od rzekomego Tomka, który miał być marynarzem i twierdził, że zobaczył jej selfie z urlopu. Po kilku dniach codziennej rozmowy mężczyzna napisał o problemach na statku i poprosił o krótką pożyczkę. Kobieta przelała 5 tys. zł, a nadawca zniknął.

Tak działa oszustwo romantyczne. Przestępca najpierw zdobywa zaufanie i gra na potrzebie bliskości, a dopiero później prosi o pieniądze. W takich kontaktach pojawiają się też prośby o kod Blik, wspólną inwestycję w kryptowaluty albo wpłatę na rzekomą platformę giełdową obiecującą wysoki zysk.

Jak podaje PKO BP, oszuści coraz częściej szukają ofiar w aplikacjach randkowych i mediach społecznościowych. Sprawdzają zainteresowania, komentarze i zdjęcia, szczególnie te publikowane podczas wyjazdów. Dzięki temu łatwiej im udawać, że znają rozmówcę i mają z nim wiele wspólnego.

Najwydajniejszy komputer za 12 tys. zł? Taki zestaw wybrałbym do gier i pracy

PKO Bank Polski podkreśla, że rośnie zwłaszcza liczba poszkodowanych w wieku od 35 do 44 lat. Ryzyko nie dotyczy jednak wyłącznie tej grupy. Na oszustwa romantyczne są narażone osoby w każdym wieku, niezależnie od płci. Częściej dają się też nabrać ludzie wykształceni, zwykle bardziej otwarci na nowe znajomości.

Fałszywy partner lub partnerka zwykle przybiera wiarygodną rolę. To może być marynarz na kontrakcie, amerykański żołnierz, lekarka na misji, wdowa albo wdowiec szukający nowego początku. W takich oszustwach pojawiają się też inwestorzy, biznesmenki, celebryci i inne osoby publiczne, bo taka historia ma budzić zaufanie.

Tego typu legenda ma jeszcze jeden cel: wyjaśnić, dlaczego spotkanie w realnym świecie ciągle się nie udaje. Ostrzeżenie jest proste: empatia nie wyklucza ostrożności. Zanim ktoś prześle pieniądze nieznajomemu poznanemu online, powinien sprawdzić, kim naprawdę jest.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY