– Zobacz, jak funkcje nowej konsoli ożywają dzięki oczom młodej kobiety i jej ruchom – promuje materiał Mary Yee, szefowa marketingu Sony Interactive Entertainment. – Jesteśmy bardzo podekscytowani tymi funkcjami i nie możemy się doczekać, aż wszyscy bardziej zanurzycie się w świecie gier z konsolą PS5 i bezprzewodowym kontrolerem DualSense we własnych rękach – dodaje entuzjastycznie.
Prezentacja ewidentnie skupia się wokół świeżych funkcji konsoli, z adaptycyjnymi triggerami i dźwiękiem 3D na czele. Na nieszczęście wszystkich zainteresowanych, zarówno cena, jak i dokładna data premiery cały czas pozostają nieznane.
WIDEOPlayStation 5 - Play Has No Limits
Ciekawostka jest taka, że w kuluarach mówi się, iż Sony nie chce mówić o cenie, bo samo jej nie zna. Jak wynika z doniesień prasowych, pandemia COVID-19 negatywnie odbija się na dostępności części, przez co koszt produkcji PS5 przekracza 450 dol. A to ponoć znacznie więcej niż założono na etapie projektowym. Dla kontrastu, PlayStation 4 w okresie premierowym produkowano za 381 dol., a sprzedawano – za 399 dol.
Wiadomo już, że tegoroczne urządzenie będzie droższe od poprzednika, ale ciężko określić w jakim stopniu, gdyż sytuacja zmienia się z tygodnia na tydzień. Teoretycznie bezpiecznym wyjściem byłoby ogłoszenie ceny zawyżonej, a później ewentualne jej obniżenie. Jeszcze przed premierą. Tylko, taki ruch mógłby z kolei wykorzystać konkurencyjny Microsoft, którego stać na dopłacanie do sprzętu, a co za tym idzie oparcie kampanii właśnie na czynniku ekonomicznym.