Raspberry Pi samo powiadomi dostawcę, że Internet jest zbyt wolny

Jak przekonało się wielu, kontakt z dostawcą usług internetowych, których jakość często istotnie odbiega od deklarowanych, potrafi być prawdziwa katorgą dla obu stron. Ciekawe rozwiązanie tego problemu zaproponował na łamach Reddita użytkownik AlekseyP. Z pomocą Raspberry Pi i Twittera udało mu się bowiem zautomatyzować cały proces.

Obraz

AlekseyP opłaca u swojego dostawcy ofertę, która, przynajmniej według założeń ma umożliwiać mu połączenie z prędkością 150 megabitów na sekundę w przypadku pobierania i 10 Mb/s przy wysyłaniu. Można zakładać, że umowa o świadczeniu usług dopuszcza pewną tolerancję, a wymienione wartości są przez dostawcę określone jako maksymalne. Okazało się jednak, że często pobieranie danych odbywa się z prędkością 10-30 Mb/s, a tego było już dla AlekseyaP za wiele.

Hey @Comcast why is my internet speed 29down\8up when I pay for 150down\10up in Washington DC? @ComcastCares @xfinity #comcast #speedtest

— AComcast User (@A_Comcast_User) styczeń 29, 2016Napisał on zatem kod, dzięki któremu jego Raspberry Pi wykonuje serię testów prędkości. Za każdym razem, gdy spada ona poniżej 50 Mb/s, co wydaje się rozsądną tolerancją, urządzenia wysyła do dostawcy usług internetowych odpowiedniego tweeta. Ciekawą taktykę przyjął w odpowiedzi sam dostawca: z reguły reaguje po kilku godzinach, kiedy prędkość wraca juz do tolerowanej normy, prosząc o szczegóły. AlekseyP jednak nie reaguje: całe jego przedsięwzięcie ma bowiem zwrócić uwagę na problem i przynieść rozwiązanie na dużą skalę, a nie tylko w przypadku jego domu.

Obraz

Ponadto zaangażował on także Raspberry do rysowania wykresu prędkości, na którym przedstawione są wyniki przeprowadzonych przez urządzenie testów. Jak widać powyżej, skala kończy się na 90 Mb/s, co wynika ze sprzętowego ograniczenia dostępnego w Raspberry gniazda ethernetowego do „ok.” 100 Mb/s. Jednocześnie AlekseyP odrzuca uwagi o wpływie na wyniki własnego korzystania z Sieci: deklaruje, że połączenie w jego domu nie służy m. in. korzystaniu z sieci torrent, a drastyczne spadki prędkości często następują w porach, w których nikt z połączenia nie korzysta.

Całe przedsięwzięcie ma za zadanie sygnalizować problem i chyba sam zainteresowany nieszczególnie wierzy, że wysyłanie tweetów definitywnie rozwiąże bolączki milionów użytkowników Sieci niezadowolonych z usług dostawcy. Udostępnił on jednak możliwość zaangażowania się w pomysł, poprzez opublikowanie kodu wykonywanego na jego Raspberry.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀