Już na wstępie, proszony o komentarz do swojej decyzji o porzuceniu środowiska Unity, rozwoju mobilnej wersji systemu, Ubuntu Touch, oraz projektu Convergance, Shuttleworth dość zaskakująco zmienił front w stosunku do wcześniejszych wypowiedzi. Przyznał on, że decyzja nie jest podyktowana „głosem społeczności”, lecz porażką Canonicala na gruncie popularyzacji swojej dystrybucji na desktopach.
Według Shuttlewortha, z dzisiejszej perspektywy naiwne było założenie, że Ubuntu jest w stanie zyskać popularność na wszystkich trzech wspomnianych przez niego polach: pulpitach, serwerach i w Internecie Rzeczy. Czas zweryfikował, że na którymś froncie trzeba się wycofać.
Konsekwencją jest porzucenie rozwoju własnego środowiska graficznego i pohamowanie apetytu na ekspansję w stronę urządzeń mobilnych i hybrydowych. Najpopularniejsza pulpitowa dystrybucja przestaje być dla swojego producenta przedsięwzięciem priorytetowym, czemu z biznesowego punktu widzenia trudno się dziwić.