Społecznościowy serwis Microsoftu jednak nie był iluzją

Cztery miesiące temu informowaliśmy, że Microsoft przez pomyłkę opublikował wewnętrzny projekt jednego z zespołów badawczych.

Najwyraźniej projekt się rozwija. Do testów zaproszony został jeden z dziennikarzy The Verge, który na łamach serwisu podzielił się zrzutami ekranu i szczegółowymi informacjami na temat tajemniczego portalu społecznościowego.

Nazwa Tulalip została porzucona, a strona przedstawia się jako socl. Nazwa jest może nieco przestarzała i przypomina czasy, kiedy powstawały Flickr, Tumblr i Blogr. Ale nie należy oceniać książki po okładce. Strona utrzymana jest w kolorach przypominających Bing, a układ strony jest prosty i przejrzysty. Jednak nie mamy tu do czynienia z tradycyjną siecią, gdzie aktualizujemy status, a nasi znajomi mogą to zobaczyć. Oczywiście można to zrobić, ale socl skupia się na wyszukiwaniu informacji. Wpisanie statusu skutkuje przeniesieniem użytkownika na stronę ze strumieniem stworzonym z wyników wyszukiwania Binga, a znajomi mogą go komentować, „lubić” i tagować. Tagowanie jest ciekawym pomysłem, ale nie przypadło do gustu autorowi wpisu, gdyż tagi są zbyt szerokie w porównaniu do wyszukiwanych fraz.

Niespodziewanym elementem socla jest przypominające Hangout na Google+ Video Party. Jest to mieszanka wideokonferencji i zespołowego oglądania YouTube. Wszystko zbudowane zostało w HTML5 i według The Verge działa szybko, sprawnie i nie obciąża przeglądarki.

Socl to projekt badawczy i możliwe, że nigdy nie zostanie otwarty dla szerokiej publiczności. Jednak testy będą prowadzone dalej i być może i nam dane będzie tego wynalazku poużywać. W przeciwieństwie do innych serwisów społecznościowych ten może dobrze sprawdzić się w sytuacji, gdy poszukujemy odpowiedzi na nurtujące pytania. Na Facebooku znajomi przecież nie zawsze wiedzą o co chodzi. Można oczywiście odpowiednio otagować zapytanie na Twitterze, czy też skorzystać z tagu #drogiblipie na Blipie, ale pytania mogą po prostu zginąć w wodospadzie informacji przewijających się na tych stronach.

Najlepsze jest jednak to, że socl nie wymaga integracji z innymi usługami Microsoftu, a do logowania można wykorzystać istniejące już konto na Facebooku lub Twitterze. Gdyby nie możliwość wybrania się na wirtualną pogawędkę ze znajomymi, nie byłoby tu nawet możliwości prywatnej komunikacji z innymi użytkownikami. Ale specyfika serwisu może sprawić, że znajdzie użytkowników, którzy się do niego przywiążą. Jeśli kiedykolwiek wystartuje.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥