Plik wyglądem nie odbiega od standardowego opisu nielegalnie rozpowszechnianych kopii. Mamy logo uformowane ze znaków ASCII, podany jest producent, liczba nośników, informacja czy program został zabezpieczony. Do tego zamieszczono tu krótki opis gry, aż wreszcie kroki potrzebne do instalacji. Żadne rozpakowywanie i kopiowanie cracków nie będzie miało jednak miejsca — wyraźnie uprasza się użytkowników o włożenie płyty do czytnika i po prostu zagranie. Znudzonych spoglądaniem na piracki proceder z boku, acz nie tylko ich, zachęca się zaś do kontaktu mailowego ze Starbreeze. Do obsadzenia są bowiem różnorakie posady.
Twórcy najwyraźniej zdawali sobie sprawę, że ich dzieło trafi do nielegalnego obrotu i liczą, iż ich oferta do kogoś przemówi. Nie od dzisiaj wiadomo, że w tak zwanej szarej strefie działa wielu specjalistów. Równocześnie deweloperzy chcą dać do myślenia ludziom korzystającym z piratów. Zaznaczają, że powołanie do życia nowego Syndicate to kilka lat ciężkiej pracy ponad stu osób. Pytanie czy ich .nfo nie będzie kasowane…