Narodziło się ono w ramach lokalnego Game Jamu i specyficzny klimat symulatora producenci chcą utrzymać. Co innego, że dzięki wsparciu dla Steam Workshop miłośnicy rogatych zwierząt sami będą mogli popuścić wodze fantazji, by przygotować różnorakie zwariowane modyfikacje gry. Na pewno nie ma co liczyć na tryb wieloosobowy, bowiem wykorzystywane jako podstawa zabawy systemy do przeliczania fizyki obiektów (PhysX plus Apex) czynią tryb multiplayer zwyczajnie niewykonalnym, a przynajmniej nie obyło by się bez sporych cięć tu i ówdzie. Wtedy to już by nie było to samo szaleństwo niestety.
Przypomnę, że w Goat Simulator wcielamy się w kozę, która zyskuje punkty taranując wszystko, co stanie jej na drodze (w tym ludzi), skacząc po trampolinach, a także demolując otoczenie przedmiotami przyklejonymi do jej nienaturalnie długiego języka.