Zeskanowanie antycznych tekstów znajdujących się w dwóch bibliotekach jest możliwe dzięki dotacji otrzymanej od Fundacji Polonsky'ego. Fundacja przeznaczyła na ten cel 2 miliony funtów i przewiduje się, że akcja zajmie 4 lata. Oczywiście ten czas i pieniądze nie są nawet blisko potrzebnych na stworzenie cyfrowych kopii wszystkich zbiorów tych dwóch bibliotek, ale przynajmniej część greckich i hebrajskich manuskryptów oraz inkunabułów będzie można obejrzeć na własne oczy. Osobiste dotarcie do tych pism w Oxfordzie lub Watykanie jest praktycznie niemożliwe, gdyż są już zbyt delikatne i w każdej chwili mogą ulec zniszczeniu, jeśli będą traktowane niewłaściwie.
W kolejce do digitalizacji stoją między innymi: pełna edycja Biblii z 1100 roku, kopia Sifry z IX wieku, bogato zdobione fragmenty Nowego Testamentu, traktaty filozoficzne oraz pisma Homera, Sofoklesa, Platona i Hipokratesa.
Warto jeszcze przypomnieć, że nie jest to pierwsze przedsięwzięcie tego typu. Swoje zbiory pokazuje światu również Biblioteka Uniwersytetu w Cambridge, a dzięki współpracy firmy Google i Muzeum Izraela w Sieci można już oglądać zeskanowane w wysokiej rozdzielczości fragmenty Zwojów znad Morza Martwego.