Telefon, e-mail, a nawet współdomownicy – o takim rejestrze urzędnicy kiedyś mogli tylko marzyć

System Rejestrów Państwowych (SRP) to uruchomiony w 2015 rokuzbiór baz danych, który połączył, jak to określono, kluczowez punktu widzenia funkcjonowania państwarejestry, w tym PESEL, dowodów osobistych i aktów stany cywilnego.Rozwijane pod nadzorem Centralnego Ośrodka Informatyki (COI)rozwiązanie posłużyć miało w zeszłym roku do załatwienianiemal 25 mln spraw – a będzie ich znacznie więcej. MinisterstwoCyfryzacji chce rozszerzenia SRP o cztery dalsze obszary danych oobywatelach. Urzędnicy zyskają łatwy wgląd do danychpaszportowych, spisu wyborców, bazy bezpośrednich kontaktów doobywateli oraz co szczególnie ciekawe, realnego składu gospodarstwdomowych. Bez obaw – to wszystko dla naszego dobra, usprawnieniaobsługi obywateli, zapewniają przedstawiciele COI.

Obraz

Faktycznie, połączenie bazdanych w SRP doprowadziłodo odmiejscowienia niektórych czynności urzędowych, takich jakzłożenie wniosku o dowód osobisty czy wydanie aktu urodzenia,ślubu czy zgonu. Wcześniej można było to zrobić tylko w miejscuzameldowania, gdyż urzędnicy nie mając dostępu do ujednoliconegosystemu informatycznego mogli korzystać tylko z danych o„mieszkańcach” ich gminy.

Urzędnik zadzwoni do obywatela

Czy rozszerzony o nowe bazy SRPnie sięga jednak za daleko? COI chce stworzyć rejestr kontaktów doobywateli, z numerem telefonu komórkowego, adresem pocztyelektronicznej oraz adresem zamieszkania, pozyskanego z rejestruwyborców gmin. Ma to przyspieszyć kontakt władzy z obywatelem, np.przy konieczności poprawienia wniosków składanych online. Urzędnikzamiast szukać danych kontaktowych przez wyszukiwarkę, a nawetserwisy społecznościowe, miałby po prostu sprawdzić zawartośćbazy przez oficjalnego klienta – a potem zadzwonić.

Znajomość adresu, telefonu czye-maila to jednak nic, w porównaniu do przełomu, jakim będzie tzw.parentyzacja. Władza chce dysponować pełnym spisem gospodarstwdomowych, obejmującym nie tylko faktyczną ich liczebność, ale ilistę pozostających w nich obywateli. Według COI takie informacjesą urzędnikom niezbędne, by walczyć z wyłudzeniami świadczeńspołecznych.

Ogólnoeuropejski trend – nowoczesne państwo

Rozszerzenie SRP zajmie okołotrzech lat, pieniądze na to pójdą z Programu Operacyjnego PolskaCyfrowa. Na razie Ministerstwo Cyfryzacji rozważa różne metodypozyskania informacji do swoich baz (włącznie z pobraniem zbiorównumerów telefonów od telekomów). W ramach całej operacji trzebabędzie też uzgodnić i zweryfikować bazy USC, ZUS, komisjiwyborczych i sądów rodzinnych. Pozwoli to m.in. na połączenienumerów PESEL dzieci i rodziców. Dopiero wtedy będzie mógłpowstać rejestr danych pełnych i pewnych o wszystkich obywatelach.

Inicjatywa czeka na zgodęKomisji Europejskiej. Biorąc pod uwagę to, że podobne systemypowstają już w innych krajach unijnych, nie sądzimy, by akuratrozszerzenie polskiego SRP miało zostać zablokowane. Pod hasłembudowy nowoczesnego państwa głosi się przecież koniecznośćdysponowania przez władze kompletnym zbiorem informacji oobywatelach, także prywatnych – jak choćby o ich życiurodzinnym. We Francji rząd Manuela Vallsa posunął się przecieżdo tego, by w ogromnej bazieinformacji o obywatelach gromadzić także ich dane biometryczne– wzrost, kolor oczu, a nawet odciski palców. Nam pozostaje miećnadzieję, że w Ministerstwie Cyfryzacji z francuskimi pomysłamijeszcze się nie zapoznano, choć biorąc pod uwagę włączenie doSRP bazy paszportowej, to umieszczenie tam odcisków palców byłobyw pełni uzasadnione.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE