Deweloperzy stojący za projektem kryptowalutowym zainspirowanym megapopularnym serialem Netflixa "Squid Game" twierdzą, że opuścili projekt po tym, jak cena powiązanego z nim tokena spadła niemal do zera.
W poniedziałek twórcy projektu napisali na swoim oficjalnym kanale na Telegramie, że nie chcą kontynuować prowadzenia projektu ze względu na stres związany z radzeniem sobie z oszustami.
"Ktoś próbuje zhakować nasz projekt w ostatnich dniach. Nie tylko konto na Twitterze @GoGoSquidGame, ale także nasz inteligentny kontrakt. Próbujemy go chronić, ale cena nadal jest nieprawidłowa. Squid Game Dev nie chce kontynuować prowadzenia projektu, ponieważ jesteśmy przygnębieni oszustami i przytłoczeni stresem [sic]. Musimy usunąć wszystkie restrykcje i zasady transakcji Squid Game. Squid Game wejdzie w nowy etap autonomii społeczności" – napisano.
Rozwój sytuacji pokazuje jednak, jak ryzykowne może być inwestowanie w nowy i rozdmuchany token na rynku kryptowalut.
Jak poinformował CoinDesk w zeszłym tygodniu, projekt kryptowalutowy play-to-earn (graj, aby zarobić) Squid Game zyskał natychmiastową popularność, a token SQUID wzrósł o ponad 35 tys. proc. w ciągu zaledwie trzech dni – pomimo kilku czerwonych flag (wskaźniki podwyższonego ryzyka), w tym błędów gramatycznych i ortograficznych w białej księdze projektu oraz faktu, że jego strona internetowa została zarejestrowana mniej niż miesiąc temu.
Teraz okazuje się, że oficjalna strona projektu i jego konto na Medium zostały wyłączone, a Twitter tymczasowo ograniczył jego konto, stwierdzając, że wykrył na nim nietypową aktywność. Natomiast wartość samego tokena spadła prawie do zera. Z kolei jego wolumen obrotu w tym czasie wzrósł o ponad 130 proc., co wskazuje na ogromną presję sprzedaży.
Inny użytkownik Twittera @__tricck zasygnalizował, że deweloperzy Squid Game zastosowali tzw. "rug pull" w stosunku do posiadaczy SQUID. W kryptowalutach jest to oszustwo mające miejsce, gdy twórcy projektu znikają z funduszami inwestorów.