Jak informuje serwis Tech Crunch, właściciel Chia Network, chce prowadzić własną kryptowalutę opartą o system proof od time i dyski twarde, a nie o proof of work i karty graficzne, jak robi to bitcoin. Cohen chce wykorzystywać nieużywane miejsce na dyskach twardych, które zostałoby wykorzystane do weryfikacji blockchaina (łańcucha bloków).
Celem jest ulepszenie bitcoina i rozwiązanie jego głównych problemów – dużych nakładów energii elektrycznej i wpływu górników mających dostęp do taniej energii, często pozyskiwanej w nieekologiczny sposób.
Bram dodaje, że nie jest pierwszym, który chciałby wprowadzić podobne rozwiązanie. Jednak jest pierwszym, który posiada odpowiednią wiedzę z zaawansowanej informatyki, która jest potrzebna do stworzenia ekologicznej kryptowaluty mogącej konkurować z bitcoinem.
Zapowiedzi Brama Cohena należy brać poważnie i jak najbardziej jego słowa mogą znaleźć potwierdzenie w ukończonym projekcie. Nie jest to kolejny wizjoner pozbawiony wiedzy, to jeden z bardziej utalentowanych programistów. W związku z tym warto obserwować prowadzone prace nad nową kryptowalutą. Pełne uruchomienie ekologicznej kryptowaluty miałoby nastąpić do końca 2018 roku.