Tyle obecnie dostaje Wietnamczyk Dong Nyguen, pomysłodawca Flappy Birda oraz założyciel jednoosobowego studia dotGears. Jak łatwo policzyć, jeśli popularność gry miałaby się utrzymać przez rok, mówimy o przeszło 18 milionach dolarów. Nawet jednak niech to będzie fenomen tylko na miesiąc to i tak 1,5 miliona piechotą nie chodzi. Wszystko to przecież wynik raptem kilku zarwanych nocy przy wklepywaniu kodu. Rozgrywka nie jest skomplikowana. Główny bohater produkcji to ptak mający problemy z lataniem, który na chwilę wzbija się wyżej, kiedy stukniemy palcem w ekran. Na drodze stają mu charakterystyczne zielone rury do ominięcia. Tyle wystarczyło do sukcesu.
Twórca gry twierdzi, że absolutnie nie dziwi go jej popularność, bo miał fajny i prosty pomysł, będący czymś naprawdę świeżym (doprawdy?), a znajomi mają ze sobą w co porywalizować na punkty. Swoje już w temacie zrobił. Nie ma zamiaru oferować zdjęcia wyświetlania reklam za drobną opłatą, a nawet w ogóle aktualizować projektu. Kiedyś nadejdzie czas na kontynuację, ale to pewnie będzie tak jak z gwiazdami estrady czy sportu. Gdy pieniądze się skończą, przyjdzie znowu coś na szybko kombinować...