Osoby biorące udział w inicjatywie przyznają, że Google zapewnia im aplikacje potrzebne do zarządzania czasem, bez których praca w nieregulowanych godzinach i nierzadko w podróży byłaby niewykonalna. Jednak z aplikacjami webowymi Google'a, ich zdaniem, można pracować wydajniej i wykonywać czynności jeszcze mniejszą liczbą kliknięć. Jednocześnie inicjatorzy akcji podkreślają, że proponowane przez nich zmiany nie wymagają gruntownych zmian w fundamentach działających obecnie aplikacji i powinny być łatwe do wprowadzenia. Zmiany są oczywiste, ale jednak przydatne — od możliwości zapisania kilkudniowego wydarzenia w domyślnym widoku tygodnia do automatycznego wyznaczania trasy między miejscami, w których mamy zaplanowane punkty agendy na dany dzień.
Inicjatorzy akcji są otwarci na dalsze sugestie i krytykę, ale przede wszystkim interesują ich pomysły na dalsze ulepszenia w książce adresowej i kalendarzu Google'a. Nie wiadomo jednak, co o tych pomysłach myśli sam Google i czy nie obrazi się za końcówkę filmu, w której głos udający lektora Google'a mówi: „Czy zastanawiałeś się kiedyś gdzie spędzają czas Twoi znajomi? My też.”