Czy Google rzuca kłody pod nogi Androida?

A przynajmniej takie jest moje zdanie. dość duża fragmentacja systemu powoduje, że developerzy sami rezygnują z tworzenia aplikacji na tą platformę, o czym mogliśmy przeczytać tutaj. Dodatkowo do „popełnienia ” tego wpisu przyczynił się fakt, że od premiery ICS minęło dobrych kilka miesięcy, a oficjalny update dostało raptem tylko kilka urządzeń.

Gdzie tkwi diabeł?

Przechodząc jeszcze do tytułowego zdania, dlaczego uważam, że to google jest poniekąd winne zaistniałej sytuacji a nie producenci, którzy nie chcą wydawać updatów? Ano dlatego, że google nie zatroszczyło się w odpowiedni sposób, oto aby jego system był w miarę możliwie czysty sposób dystrybuowany na smartfonach. Niestety tak się nie stało i producencie często zasypują nas masą niepotrzebnych dodatków (aplikacji, widgetów itp.). Owszem są perełki wśród tych aplikacji, ale nie chodzi o to, aby wymienić tutaj te lepsze czy gorsze, lecz o to, że ingerują one znacząco w sam system jak również pochłaniają kilobajty RAM'u.

W rezultacie podczas premiery nowej wersji Androida większość urządzeń nie dostaje oficjalnych updatów, głównie z powodów niekompatybilności (szczegół, że zapaleńcom z XDA udaję się stworzyć mniej lub bardziej działający system na te „niekompatybilne” telefony) lub ze względu na to, iż wbudowane aplikację producenta są zbyt wymagające (to można jednak obejść, co pokazało kilka miesięcy temu HTC, wydając update do jednego ze swoich telefonów nieco okrajając nakładkę Sense).

Rozwiązanie?

Tutaj taka moja myśl, co by się stało gdyby Google żądało od producentów tworzenia telefonów z czystym systemem oraz dedykowanych aplikacji OEM. Jak by to miało wyglądać, zapewne cześć z was pamięta wpis djfoxer (link) o metodzie obejścia aplikacji OEM w Marketplace.
Więc Microsoft umożliwił taką metodę to, czemu w Google Play miałoby się coś takiego nie pojawić.

A jak by to wyglądało w praktyce?

Powiedzmy pan Nowak Kupuje telefon od HTC (dla lepszego przykładu wybrałem, akurat ten), po odpaleniu smartfona po raz pierwszy widzi czysty system etc. Przechodzi proces wstępnej konfiguracji telefonu oraz logowania się do konta google, po czym, wyświetlił by się komunikat o możliwości pobrania aplikacji z rodziny sense takich jak lockscreen, launcher, odtwarzacz audio etc., które by były darmowe dla osób, które zakupiły właśnie telefon tego producenta. Co więcej samo HTC mogło by mieć z tego dodatkowe profity, gdyż dla telefonów innych producentów mogło by sprzedawać te aplikację za odpowiednią kwotę. Ja tutaj przedstawiłem czysto teoretyczną możliwość na przykładzie HTC, ale te trzy litery można zamienić na nazwę każdego innego producenta.

Kończąc te rozważania

Podsumowując wydaję mi się, że wykonywanie updatów było by znacznie łatwiejsze, a myślę, że użytkownicy jak i developerzy dużo bardziej zadowoleni.
P.S. Nie wchodzę tutaj w tematykę zbyt częstych „dużych” aktualizacji Androida.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Autor: Dariusz Rogóż