Jak przystało na tę markę, mobilne Vivaldi oferuje szereg ciekawych funkcji, które nie zawsze są dostępne u konkurencji. Mocno nawiązuje zarazem do wydania na komputery stacjonarne, co jednak nikogo dziwić nie powinno. W końcu to... Vivaldi.
W każdej nowej zakładce otwiera się ekran Szybkiego wybierania, gdzie umieścić i skatalogować można skróty do najczęściej wybieranych witryn. Do tego wyszukiwarkom można przypisać skrót w postaci jednej litery, na przykład "d" dla DuckDuckGo. W takim wypadku nie trzeba wpisywać całego adresu, a tylko jedną wybraną literę, poprzedzającą frazę.
Wpisujesz d dobreprogramy i tym sposobem wyszukujesz nasze treści przez DuckDuckGo, albo g dobreprogramy i do tego samego używasz Google'a. Proste, prawda?
Oprócz dość zaawansowanego systemu skrótów, na szczególną uwagę zasługuje wbudowany edytor notatek, które można synchronizować z użyciem pełnego szyfrowania end-to-end. Zresztą, analogicznie synchronizowane są hasła, zakładki i inne dane przeglądania.
Ponadto przeglądarka oferuje możliwość tworzenia pełnowymiarowych zrzutów ekranu przeglądanych witryn. Obrazy są zapisywane w galerii smartfonu.
Póki co aplikacja znajduje się w fazie beta testów. Twórcy zastrzegają, że jeszcze nie wszystko jest gotowe. Mogą pojawić się problemy ze stabilnością i działaniem niektórych rozwiązań. Niemniej z całą pewnością Vivaldi to ciekawy zamiennik dla wszędobylskiego Chrome'a.
Przeglądarkę Vivaldi Beta w wersji mobilnej znajdziesz w naszej bazie oprogramowania.