CISPA ma uregulować i jednocześnie ułatwić przekazywanie danych telekomunikacyjnych agencjom rządowym. Agencje uzyskają dostęp do ogromnej ilości danych, które mają być wykorzystywane przy zwalczaniu różnych form cyberprzestępczości. Niestety nie ma gwarancji na to, że nie doprowadzi to do nadużyć. Instytucje udostępniające dane będą mogły ograniczyć ich zakres, ilość oraz poddać je procesowi mającemu na celu zapewnienie anonimowości osobom trzecim, których dane mogą się pojawiać w zestawie, ale wszystkie te kroki będą dobrowolne.
Ustawa pod koniec marca zyskała poparcie 105 członków kongresu (PDF) i największych amerykańskich firm z sektora IT. Entuzjazmu nie podzielają osoby stojące na straży prywatności internautów, gdyż po głębszym wczytaniu się w tekst aktu widzą szerokie pole do nadużyć. Electronic Frontier Foundation przestrzega przed używaniem strachu społeczeństwa przed cyberprzestępczością do podkopywania podstaw naszej wolności w Internecie. Zdaniem EFF, CISPA pozwoli zwyczajnie szpiegować użytkowników. Miejmy nadzieję, że ta ustawa, jeśli zostanie uchwalona, nie będzie amerykańskim towarem eksportowym.