Jak dowiadujmy się z Lad Bible, kobieta zdecydowała się przelać na podane konto równowartość 9 tys. funtów, bo uwierzyła przesłaniu płynącemu z fałszywej kampanii reklamowej z wizerunkiem Elona Muska. Jak się później okazało, trafiła na nią na spreparowanej stronie upodobnionej do autentycznej witryny BBC.
Oszuści zastosowali tu znany chwyt reklamowy, w którym wykorzystali wizerunek powszechnie znanej osoby i w jej imieniu zadeklarowali, że każdy, kto przeleje jej pieniądze, otrzyma zwrot dwukrotnej wysokości. Takie oszustwa funkcjonują od lat, a ostatnio pisaliśmy o nich w lutym.
Kiedy kobieta zorientowała się, co się stało, skontaktowała się ze swoim bankiem, ale ten nie był w stanie jej pomóc - zapewne dlatego, że z punktu widzenia bankowości, transakcja była wykonana dobrowolnie przez samą właścicielkę konta. W tym przypadku nie ma więc mowy o naruszeniu bezpieczeństwa.
Od tamtego czasu sprawa została zgłoszona na policję i najpewniej wciąż jest wyjaśniana. Nauczycielka przyznaje, że jest przygnębiona i wyczerpana emocjonalnie oraz finalnie jest jej wstyd, że dała się nabrać w taki sposób. W tym momencie trudno powiedzieć, czy przelane pieniądze kiedykolwiek odzyska.