Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

WeTeK.Hub – zaradny i dyskretny TV Box

Dzięki uprzejmości moich przyjaciół z WeTeK miałem możliwość przetestowania jednego z ich najnowszych produktów. Oczywiście tym towarem jest WeTeK.Hub – bardzo mały, lecz zaradny box Android TV.

Nie jest to urządzenie o imponujących parametrach, nie mniej jednak warte uwagi. Zostało ono wyposażone w czterordzeniowy procesor Amlogic S905-H (rewizja C), 1 GB RAM i 8 GB pamięci na dane użytkownika, port HDMI 2.0 i gigabitowy port Ethernet. Ważną zaletą wyróżniającą WeTeK.Hub od konkurencji jest licencja Dolby, gotowość dla Microsoft PlayReady i wsparcie dla Netflixa HD.

W kartoniku producent daje wiele! Poza WeTeK.Hub w kartonowym pudełku po oddzielanym przegródkami znajdziemy więcej akcesoriów niż w każdym zestawie konkurencji. I tak możemy wypunktować:

r   e   k   l   a   m   a

  • pilot
  • kabel Uart
  • HDMI
  • czujnik podczerwieni
  • ładowarka 5V/2A z popularnymi adapterami do gniazdek sieciowych
  • krótka instrukcja obsługi
  • kluczyk do przycisku reset

WeTeK.Hub wyróżnia się niewielkimi rozmiarami 7x7x2cm. Obudowa ma prostą prostokątną konstrukcję i jest w całości wykonana z tworzywa sztucznego, a na górze obudowy zostało wytłoczone logo marki. W górnej części przedniego panelu znajduje się mała dioda LED, która swoim światłem nie zwraca uwagi – dodatkowo możemy ją włączyć w opcjach urządzenia.

Na lewej ścianie znajdziemy slot na kartę microSD, złącze UART, gniazdo na antenę WiFi (2,4 / 5GHz) oraz drugie, do którego możemy podłączyć kabel z czujnikiem IR oraz jeden pełnowymiarowy port USB 2.0 (tylko jeden???).

Tylna ściana została wyposażona w HDMI 2.0, wraz z portem Ethernet 1Gbit/s i złączem zasilania.

Podłączenie „pudełka” do prądu spowoduje automatyczny start, który po około 35 sekundach zakończy się pojawieniem pierwszego ekranu kreatora konfiguracji, dalej mamy konfigurację języka, rozdzielczości ekranu, połączenia z Internetem, czy dodania konta Google, aby mieć dostęp do jego sklepu.

Główne okno launchera nie różni się dużo od wersji znanej w WeTeK.Core, Widać, że całość została delikatnie podrasowana, przez co ekran nie zalatuje surowością. W górnym lewym rogu ekranu będą pojawiać się notyfikację, w postaci ikon programów, z których wyszły.

Poniżej znajduje się pięć dużych przycisków (niekonfigurowalnych), które dają dostęp do najważniejszych aplikacji urządzenia. Oczywiście nie mogło zabraknąć możliwości utworzenia własnych skrótów. Wystarczy tylko kliknąć przycisk "burgera" (menu) na pilocie dołączonym do zestawu. Dzięki dużym kafelkom nawigacja za pomocą załączonego pilota nie sprawia większych problemów. W dolnej części mamy szybki dostęp, do niektórych opcji konfiguracyjnych.


W WeTeK.Hub nie mogło zabraknąć preinstalowanych aplikacji, dzięki którym tuż po wyjęci z pudełka można skorzystać z dobrodziejstw tego TV-Boxa. Co ciekawe z jednej strony możemy znaleźć aplikację WeTeK Media Player (fork Kodi 16.1), a także najnowszą wersję Kodi 17, czy podstawowego menadżera plików, klienta i renderera DLNA. Jeśli komuś aplikacji będzie mało, oczywiście będzie mógł skorzystać z dobrodziejstw Sklepu Play. System na WeTeK.Hub nie posiada dostępu do konta root. Jest to spowodowane wymaganiami, które muszą zostać spełnione, aby być kompatybilne z różnymi certyfikatami – w tym wypadku Microsoft PlayReady i Netflixa HD.

Po pierwszym uruchomieniu WeTeK.Hub od razu wychwycił, że jest do niego dostępna aktualizacja OTA. I tak system Android 5.1.1 został zaktualizowany do firmware z dnia 22 czerwca. Znając firmę WeTeK, będzie ona dążyła do pełnej stabilności systemu i urządzenia, a także ciągle będzie dodawać nowe funkcje!

Jak pisałem na początku, że ten Android Box został wyposażony w procesor Amlogic S90-H (rewizja C), który posiada cztery rdzenie ARM Cortex-A53 64-bit i GPU Mali-450MP5. Zegar taktowany jest między 100 MHz, a 2,02 GHz w zależności od potrzeb systemu. Dodatkowo posiada sprzętowe wsparcie do dekodowania H.265 (w tym 10-bit 4K HEVC), jest w stanie ustawić wyjściową rozdzielczość na 4K@60fps na złączu HDMI i posiada Dolby DTS passthrough. WeTeK.HUB na swoim pokładzie posiada 1GB DDR3 RAM i 8GB pamięci eMMC (Samsung) na dane, z czego dla użytkownika przypada nieco ponad 4GB.

Testy RAM wypada całkiem dobrze, również nie można mieć żadnych uwag do prędkości odczytu pamięci eMMC, gorzej jest z zapisem, który jest dość przeciętny.

WeTeK wyposażył swoje urządzenie w podstawowego pilota na podczerwień, dzięki któremu bezproblemowo poruszamy się po funkcjach systemowych (za pomocą strzałek), jak i Kodi. WeTeK przyzwyczaił mnie, że do swoich boxów zawsze dorzucał pilota z żyroskopem, tu tego zabrakło.

Choć WeTeK.Hub posiada tylko 1GB pamięci RAM, to jego responsywność jest na dobrym poziomie. Trzeba pamiętać, że urządzenie zostało stworzone przede wszystkim jako odtwarzacz multimedialny. Choć nie omieszkałem uruchomić na nim kilku popularnych testów wzorcowych.

Jeśli wyniki benchamrków nie są oszałamiające, tak zmienia się wartość tego AndroidTV pod względem bezproblemowego odtwarzania pików multimedialnych. WeTeK bezproblemowo radzi sobie z odtwarzaniem wideo w 1080p (MPEG2, MPEG4, H.264, VC1, VP8), czy 4K (H.264, H.265 / VP9) nawet o bardzo wysokim bitrate (1080p - 40Mbps, 4K - HVEC 10bit).

Dodatkowo funkcja automatycznego dopasowania odświeżania, gwarantuje uniknięcia „migotania” wideo.

Jeśli chodzi o dźwięk to licencja DD i DTS gwarantuje, że bezproblemowo usłyszymy dźwięk passthrough w 5.1 i 7.1 na amplitunerze. I tak rzeczywiście jest!

WeTeK.Hub to urządzenie zaprojektowane, aby pełnić funkcję odtwarzacza multimedialnego i w tej dziedzinie sprawdza się stuprocentowo. Dzięki odpowiednim licencją staje się dobrym kandydatem dla niektórych usług streamingowych (np. Netflix HD) i daje gwarancję ich działania DD i DTS. Wartością na plus tego sprzętu jest nieustanne wsparcie producenta, które owocuje kolejnymi poprawkami i usprawnieniami systemu. Oczywiście nikt nie może ustrzec się od błędów. Dla mnie największą skuchą jest tylko jeden port USB.

 

sprzęt

Komentarze