Wróciły dobre czasy dla kręcących: przewodnik po nowych (i nie tylko nowych) procesorach Intela
Po kilku latach zapaści na rynku komputerów osobistych, gdykażdy kwartał oznaczał coraz mniejszą sprzedaż, w tym rokusytuacja zaczęła zmieniać się na lepsze. Zauważyli to analitycy,zauważyła to też nasza redakcja. Zaczęliśmy otrzymywać od Wascoraz więcej listów z prośbą o poradę w wyborze nowegokomputera. Co ciekawe, pytacie w nich nie tylko o laptopy, ale też okomponenty do komputerów „biurkowych” do pracy, maszyn do graniaczy małych urządzeń w ładnych obudowach do salonu. I nic w tymdziwnego – ostatni rok przyniósł nam sporo ciekawych nowychrozwiązań, szczególnie w dziedzinie techniki mikroprocesorowej,coraz więcej jest powodów, by przynajmniej odświeżyćkonfigurację peceta zmontowanego często jeszcze w poprzedniejdekadzie. Jaki jednak sprzęt będzie najlepszy? Znalezienieodpowiedzi na to pytanie stało się trudne nawet dlaśredniozaawansowanych użytkowników. Początkujący są praktyczniebez szans. Liczba możliwych kombinacji komponentów sprzętowychjest dziś bardzo duża, a prostych wskaźników, na podstawiektórych można powiedzieć, że X jest lepsze od Y, brakuje.Niniejszym tekstem chcemy Wam pomóc w najważniejszym z wyborówzwiązanych z nowym PC – wyborem mikroprocesora (który corazczęściej oznacza także wybór układu grafiki). Skupiamy się naofercie Intela, co nie oznacza, że odradzamy procesory innychproducentów. Po prostu zaczynamy od największego.