Xiaomi na czarnej liście USA. Czy będzie jak z Huaweiem? (aktualizacja)

Strona głównaXiaomi na czarnej liście USA. Czy będzie jak z Huaweiem? (aktualizacja)
15.01.2021 06:05
Xiaomi na czarnej liście USA. Czy będzie jak z Huaweiem? (aktualizacja)
bDTYpHRy

W czwartek administracja Donalda Trumpa dodała dziewięć pozycji do czarnej listy domniemanych chińskich firm zbrojeniowych, donosi Reuters. Jest wśród nich znane doskonale z produkcji niedrogiej elektroniki Xiaomi.

bDTYpHQR

Jak podano, amerykańscy inwestorzy mają obowiązek wycofać swoje aktywa z podanych spółek do 11 listopada 2021 r. Wcześniej prezydent USA Donald Trump podpisał dekret zabraniający Amerykanom od 11 stycznia br. kupowania papierów wartościowych firm, które mają jakiekolwiek powiązania z chińskim wojskiem. Stwierdził, że takie organizacje finansują kompleks wojskowo-przemysłowy Chin.

Prawo wymagające od Departamentu Obrony sporządzenia katalogu firm kontrolowanych przez chińskie wojsko zostało uchwalone w Stanach Zjednoczonych w 1999 roku. W tej chwili lista obejmuje 35 pozycji, w tym giganta naftowego CNOOC i największego chińskiego producenta chipów SMIC.

Z punktu widzenia fanów Xiaomi, dobra wiadomość jest taka, że czarna lista zbrojeniowa, na której widnieje firma, to coś innego niż czarna lista handlowa, gdzie wpisano np. Huawei i ZTE. W przypadku Xiaomi prawo zabrania Amerykanom jedynie posiadania udziałów spółki, podczas gdy dalej mogą oni prowadzić z chińską spółką handel, co obejmuje chociażby certyfikację Google dla produkowanych urządzeń i dostawy niezbędnych chipów.

bDTYpHQT

Pytanie tylko, jak długo taki stan rzeczy potrwa, bo wspomniane Huawei i ZTE też najpierw zostały wykluczone przez zbrojeniówkę. Zatem, strzał ostrzegawczy czy zwiastun większych represji? Tego w tym momencie nikt nie jest w stanie powiedzieć.

Aktualizacja (15/01/21 12:30): Oświadczenie Xiaomi Polska. "Firma przestrzega prawa i działa zgodnie z odpowiednimi regulacjami jurysdykcji w krajach, w których prowadzi swoją działalność. Dostarcza produkty i usługi do użytku cywilnego i komercyjnego. Firma potwierdza, że nie jest własnością, nie jest kontrolowana ani nie jest powiązana z chińskim wojskiem i nie jest „komunistyczną chińską firmą wojskową” jak to definiuje NDAA. Firma podejmie odpowiednie działania w celu ochrony interesów Spółki oraz jej akcjonariuszy.

Firma analizuje potencjalne konsekwencje tego wydarzenia, aby uzyskać pełniejsze zrozumienie ich wpływu na Grupę. Jeśli będzie to stosowne, firma wyda dalsze oświadczenia.”

Udostępnij:
bDTYpHRP