Timelapse to projekt zapoczątkowany przez redakcję magazynu Time, która podjęła współpracę z NASA i USGS (amerykańską agencją badawczą, skupiającą się na sprawach dotyczących planety). Na tej podstawie zgromadzono 909 terabajtów satelitarnych zdjęć, które od lat 70. ubiegłego wieku są gromadzone w archiwach USGS. Następnie taśmy z danymi zostały przekazane do Google, gdzie wszystkie ujęcia zostały poddane szczegółowej selekcji. Do kolejnego etapu zakwalifikowało się 28 kadrów dla każdego miejsca na Ziemi (po jednym na rok z okresu 1984 – 2012), które koncern poddał dalszej obróbce obejmującej usuwanie chmur czy wypełnianie brakujących pikseli. Wreszcie tak przygotowane zdjęcia zostały połączone w gigantyczne kadry w rozdzielczości 1,78 terapiksela, na których „upchnięto” całą planetę. Dla porównania, żeby stworzyć taki obraz w rzeczywistym rozmiarze, należałoby zbudować mozaikę z ponad 858 tysięcy telewizorów Full HD.
Ostatnim etapem, w którym oprócz Google wzięli udział także pracownicy CREATE Lab z Carnegie Mellon Univerisity, było stworzenie na podstawie zdjęć animacji obrazujących zmiany zachodzące w naszym otoczeniu. Promowane przez Time ujęcia — m.in. cofanie się lodowca Columbia, ekspansja metropolii Las Vegas czy wylesianie dżungli amazońskiej na terenie Brazylii — wyglądają zdumiewająco, ale równie wiele czasu można poświęcić na oglądanie przemian z bliższego nam podwórka.