Dostawy samodzielnych kart graficznych spadły o 19,2 proc. kwartał do kwartału i aż 36,1 proc. rok do roku, zamykając się ostatecznie w liczbie 9,9 mln egzemplarzy.
Według raportu winą za zaistniały stan rzeczy należy obarczyć producentów, którzy swego czasu przeszacowali zapotrzebowanie ze strony sektora kryptowalut. Teraz tysiące kart zalegają na magazynach, a sprzedawcy zamiast zamawiać nowe modele, muszą pozbywać się leżaków.
Co zrozumiałe, załamanie kryptowalut uderzyło zwłaszcza w AMD. W okresie największego boom Radeony notowały regularne wzrosty, ale obecnie spadły o 1,5 p.p. rok do roku i 10,4 p.p. kwartał do kwartału, do 25,7 proc. Przez to blisko 3/4 rynku trafiło w ręce NVIDII, pomimo że sami „zieloni” także zmagają się z nadprodukcją, wciąż nie mogąc pozbyć się GeForce'ów serii 10.