Znany z przecieków @evleaks poinformował o zakończeniu swojej działalności

Strona głównaZnany z przecieków @evleaks poinformował o zakończeniu swojej działalności
04.08.2014 11:06
Znany z przecieków @evleaks poinformował o zakończeniu swojej działalności
bDTTsHHa

Osoby, które nie lubią czekać na oficjalne informacje od producentów oprogramowania czy sprzętu będą zawiedzione. Evan Blass, znany na twitterze pod pseudonimem @evleaks, kończy swoją działalność.

bDTTsHGt

Wiele firm zajmujących się tworzeniem oprogramowania lub sprzętu niezbyt chętnie ujawnia informacje o swoich produktach. Najczęściej szczegółowe dane poznajemy dopiero podczas publicznej, oficjalnej prezentacji. Na szczęście w przypadku wielu firm zdarzają się kontrolowane lub też nie - przecieki. Za sporą część z nich odpowiadał Evan Blass, bardziej rozpoznawalny jako @evleaks. Jego konto na twitterze śledziło 170 tysięcy osób, a podawane przez niego informacje w wielu przypadkach okazywały się zgodne z rzeczywistością.

All good things must come to an end. Thank you for an amazing two years. [RETIREMENT]

— Evan Blass (@evleaks) sierpień 3, 2014Niestety Evan Blass poinformował, że ostatecznie kończy swoją działalność, między inny spowodowane jest to kłopotami finansowymi. Warto pamiętać, że choruje on na stwardnienie rozsiane, które też może nie pozwalać mu na dalszą pracę. Jego odejście mogło być przyspieszone naciskami jednej lub kilku firm, które nie były zadowolone z jego działalności.

bDTTsHGv

Evan Blass swoją karierą zaczął w 2005 roku jako redaktor w serwisie Engadget. Natomiast do 2012 roku był redaktorem prowadzącym w serwisie Pocketnow, wówczas rozpoczął działalność jako @evleaks. Podawane przez niego informacje w wielu przypadkach okazały się trafne, więc jego konto szybko zdobyło dużą popularność i stało się źródłem dla wielu portali.

Ciężko jest stwierdzić, czy informacja podana przez Evana Blass oznaczała koniec działalności @evleaks. Możliwe, że zostanie on zastąpiony prze kogoś innego. Całkowite zniknięcie tak dobrego źródła z pewnością byłoby smutną wiadomością dla dziennikarzy, a także osób, które nie lubią czekać na oficjalne informacje podawane przez producentów.

Udostępnij:
bDTTsHHr