r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Adblock Browser mobilnego internetu nie uratuje: to kiepski klon Firefoksa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w Sieci pojawiła się już wersja testowa przeglądarki mobilnej twórców dodatku AdBlock Plus. Jej celem jest oczywiście blokowanie reklam i uwolnienie użytkownika od Internetu zasypanego różnego rodzaju elementami przeszkadzającymi. Przeglądarka okazała się zaskoczeniem, niestety negatywnym.

Choć wcześniejsze spekulacje mówiły o aplikacji bazującej na silniku Chromium, mobilny Adblock Browser bazuje na Firefoksie. W zasadzie jest to przeglądarka stworzona przez Mozillę ze zintegrowanym dodatkiem AdBlock Plus, nie ma więc mowy o naprawdę dużych zmianach. Na poczet tych zaliczyć można natomiast elementy, które nie każdemu przypadną do gustu – oryginalny program został nieco okrojony, nie znajdziemy tu więc ani języka polskiego, ani opcji synchronizacji z desktopowym Firefoksem. Nawet listy blokowania reklam zawodzą, bo okazują się dopasowane tylko do niektórych realiów, a na dodatek domyślnie pozwalają na wyświetlanie reklam firm, które zapłaciły odpowiednią opłatę twórcom Adblocka.

Oczywiście wiele z zalet mobilnego Firefoksa zachowano i najważniejsze z opcji, jakich możemy oczekiwać po mobilnej przeglądarce, są nadal dostępne. Korzystać możemy więc z przeglądania stron w kartach, menadżera pobierania, historii, a także ekranu startowego, który wyświetla ostatnio odwiedzane witryny i listę ulubionych. Strony możemy dodawać do zakładek, dostępny jest także tryb czytnika, po którego uruchomieniu usuwane są wszelkie zbędne elementy, a treść jest wyświetlana w sposób możliwie najwygodniejszy do czytania. Adblock Browser obsługuje wiele wyszukiwarek, jak również dodawanie wyszukiwarki z aktualnie przeglądanej strony internetowej. Umożliwia ponadto subskrybowanie kanałów RSS i zapisywanie strony jako plik PDF do odczytu w trybie offline.

r   e   k   l   a   m   a

Choć przeglądarka faktycznie blokuje reklamy na odwiedzanych witrynach, trudno nie odczuwać sporego niedosytu – bazowanie na niezbyt szybkim Firefoksie dla Androida trudno uznać za najlepszy pomysł. Brak synchronizacji trudno wybaczyć, podobnie jak wyrzucenia możliwości instalowania dodatków, motywów i aplikacji z Firefox Marketplace. W tej sytuacji znacznie lepszym wyborem jest zainstalowanie oryginalnego Firefoksa, a następnie dogranie dodatku uBlock, który posiada znacznie więcej list filtrowania, także takie, które zostały stworzone z myślą o polskich witrynach. W Adblock Browser takiej możliwości natomiast nie znajdziemy.

Przeglądarkę znajdziecie już w bazie aplikacji mobilnych naszego serwisu. Choć twórcy chcieli umieścić ją w sklepie Google Play i założyli nawet specjalną społeczność w sieci Google+ do zbierania uwag i opinii, coś się nie udało – w oficjalnym sklepie przeglądarki tej nie znajdziemy, możliwe, że winne jest tu Google, które podchodzi bardzo restrykcyjnie do tego typu aplikacji i w przeszłości niejednokrotnie usuwało ze sklepu programy, które w jakikolwiek sposób naruszały reklamy. Te są natomiast jednym z fundamentów działalności korporacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.