r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Przeglądarka twórców AdBlocka oczyści internet mobilny z reklam

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Twórcy dodatku AdBlock Plus pracują nad własną przeglądarką mobilną i zaprezentują ją już w najbliższych dniach – takie oto informacje pojawiają się w Internecie i choć nie są jeszcze potwierdzone, warto zastanowić się, czy to jedyne rozwiązanie, z jakiego mogą korzystać użytkownicy. Obecnie sposób na blokadę reklam na stronach mobilnych jest kilka.

Najnowsze przecieki i plotki nie są niczym zaskakującym, bo grupa tworząca popularny dodatek informowała o tym, że chce tworzyć własną przeglądarkę mobilną dla iOS już dwa lata temu. Teraz chodzi najprawdopodobniej o Androida, bo całość ma się opierać na silniku Chromium i pojawi się już za dwa dni. Wykorzystanie silnika innego niż WebKit uniemożliwia natomiast wprowadzenie aplikacji na platformę firmy Apple. Przeglądarka ma być oczywiście sposobem na zablokowanie reklam, które coraz nachalniej wpychają się także na ekrany naszych telefonów i tabletów, a które w zauważalny sposób spowalniają te urządzenia.

Oczywiście wprowadzenie tego typu przeglądarki na pewno nie każdemu się spodoba, podobnie jak wielu nie podoba się pomysł europejskich dostawców Internetu, którzy chcą blokować reklamy już po stronie własnej infrastruktury. Pomysł blokad po stronie ISP bardzo negatywnie skomentował redaktor naczelny The Next Web, który uważa, że jest to przejaw kompletnej nieznajomości realiów gospodarczych, wręcz „tendencje socjopatyczne”. Czy na pewno? Co w takim razie mogliby powiedzieć użytkownicy, którzy są obecnie zasypywani reklamami najróżniejszego typu? Wspomniany serwis wprowadził w ostatnim czasie reklamy typu Canvas, które domyślnie zrzucają treść na bok, wyświetlając na stronie reklamę. Użytkownik musi nacisnąć odpowiedni przycisk na klawiaturze (o ile wie, co nacisnąć), albo przeciągnąć kursor do boku ekranu, w celu pokazania strony. Czy naprawdę czegoś takiego chcą czytelnicy?

r   e   k   l   a   m   a

Problem reklam przybiera na sile także w mobilnym Internecie i niestety dla użytkowników, jest poważniejszy, niż to samo zagadnienie na komputerach. W przypadku niewielkich ekranów telefonów reklamy przysłaniają w zasadzie całą treść, na dodatek znacznie spowalniają działanie nawet szybkich urządzeń: okienka podążające za użytkownikiem wymagają nieco pracy, w efekcie procesor pracuje na wyższym taktowaniu, urządzenie bardziej się grzeje, a bateria topnieje w oczach. Do tego dochodzi jeszcze zwiększone zapotrzebowanie na transfer, bo przecież skrypty reklam i obrazki trzeba przesłać. Reklamy da się jednak zablokować, przynajmniej na Androidzie. Jeżeli posiadamy dostęp typu root, możemy skorzystać z aplikacji AdAway, która blokuje serwery z reklamami na poziomie pliku /etc/hosts, zupełnie odcinając przeglądarki i aplikacje od możliwości pobierania tego typu danych.

Nawet użytkownicy, którzy nie korzystają ze zwiększonych uprawnień, są w stanie odpowiednio blokować reklamy. W ich przypadku ratunkiem jest choćby mobilny Firefox wspierający dodatki, w tym AdBlocka i uBlocka. Jeżeli przeglądarka Mozilli nam nie odpowiada, możemy skorzystać z rosyjskiej aplikacji AdGuard. Została ona stworzona do ochrony przez szkodliwymi stronami, ale w wersji darmowej obsługuje blokowanie reklam. Jeżeli zdecydujemy się na wersję Premium, program będzie w stanie wycinać reklamy nawet w mobilnym Chrome z włączenym trybem oszczędzania transferu, w którym to dane są przesyłane przez serwery proxy firmy Google – w takim przypadku wspomniany wcześniej AdAway kompletnie sobie nie radzi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.