r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apele do internautów i utrudnienia dostępu nie pomogły: niemieckie media idą walczyć z AdBlockiem do sądu

Strona główna AktualnościBIZNES

AdBlock Plus już od dawna nie jest tylko zwykłym rozszerzeniem do blokowania reklam na stronach WWW. Stał się całkiem sporym biznesem, zarabiającym m.in. na wpisywaniu niektórych wydawców na białe listy, pozwalające ich reklamom na ominięcie filtrów. Te właśnie praktyki spowodowały, że Eyeo GmbH, firma stojąca za rozszerzeniem, została przez niemieckiego aktywistę i blogera Saschę Pallenberga nazwana mafijną siecią reklamową, a jej działania określone jako szantaż właścicieli witryn internetowych. Na ostrych słowach blogera się nie skończyło – niemieckie media mają najwyraźniej dość tego szantażu i sprawę kierują do sądu.

Branżowy periodyk Horizont informuje, że do sądu krajowego w Monachium (Landsgericht) wpłynął pozew kilku firm z branży reklamowej, w tym RTL Group i ProSiebenSat.1 Media, przeciwko Eyeo GmbH. Firmy te przekonane są, że model biznesowy stosowany przez Eyeo to czyste bezprawie – i chcą zmusić przed sądem producenta ABP, by zakończył blokowanie reklam w należących do nich serwisach internetowych.

Nie tylko te związane z telewizją firmy mają dość blokowania reklam. Złożenie pozwu potwierdził także Axel Springer. SPIEGEL potwierdził, że zdaniem jego prawników działalność Eyeo to czyn nieuczciwej konkurencji i zarezerwował sobie prawo do wniesienia pozwu. Z kolei Tomorrow Focus Media (wydawca m.in. „Chip Online” i „Focus Online”) i Bauer Media Group (m.in. „Bravo.de”) nie podjęły w tej sprawie jeszcze decyzji.

r   e   k   l   a   m   a

Niemieckie media próbują póki co przekonać użytkowników, że korzystając z AdBlocka, zabijają serwisy, które odwiedzają. W tym roku ProSieben emitowało reklamówkę „Adblocker ausschalten” ze znanym niemieckim aktorem komediowym Christophem Marią Herbstem, w której wyjaśnia on w charakterystyczny dla siebie sposób, że bez reklam media nie przetrwają.

Trwają też prace programistyczne nad portalami internetowymi, mające na celu wprowadzenie sankcji przeciwko tym, którzy AdBlocka nie wyłączyli. Jak wyjaśnia Horizont, na początku nie będą oni mogli np. przełączać internetowego wideo do trybu pełnoekranowego.

Biorąc pod uwagę, jak wiele polskojęzycznych portali internetowych jest w rękach niemieckich wydawców, i jak dużą popularnością cieszy się w Polsce AdBlock Plus, sprawa ta będzie miała swoje reperkusje także i w naszym kraju. Póki co o działaniach prawnych nad Wisłą nie słychać, ale coraz częściej stosowane są rozwiązania techniczne, mające uniemożliwić użytkownikom z włączonym ABP dostęp do prezentowanych treści.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.