Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Świadkowie upadku

Na dzień dzisiejszy Windows jest bez wątpienia najpopularniejszym na świecie systemem operacyjnym w domowym zaciszu. Dla każdego przeciętnego homo sapiens sapiens to właśnie biurko jest synonimem komputera. Mac OS X są drogie (bo przecież nie darmowe ;]) i dość hermetyczne, zaś Linuksy owinięte w czarny PR z niewielką ilością oprogramowania (w stosunku do Windows), pomimo tego że już od dawna gotowe są sprostać oczekiwaniom ZU. Pozornie więc, nie zanosi się na to, aby w najbliższej przyszłości rynek uległ transformacji, a imperium Microsoftu rozpadowi.

MS wciąż jest jedną z najbogatszych korporacji na świecie, wciąż ma rezerwy które wystarczyłyby na zakup małych państw i wciąż prężnie działających lobbystów wpychających oprogramowanie i usługi gdzie się tylko da, a nawet „sabotażystów” otwartych formatów. Jak każda większa firma, tak i ta ma swoich wręcz religijnych wyznawców gotowych dać się pokroić za Windows czy Office i prawdopodobnie opłacane firmy siejące propagandę sukcesu w całym internecie, aby machina nie zaczęła przypadkiem wyhamowywać.

Czy w takim klimacie możliwe jest przetasowanie na rynku? Czy możliwy jest powolny upadek, którego - jak sadzę - jesteśmy świadkami?

Kompatybilność wsteczna, czyli jak zostać ofiarą własnego sukcesu

Jednym z głównych czynników na który składa się wspomniany sukces jest wsteczna kompatybilność. Choć daleko jej do 100% to właśnie dzięki zapewnieniu „uruchamialności” na aktualizowanych jak również i przede wszystkim na nowszych wersjach Windows, programiści mogą napisać swoją aplikację raz i nie zaglądać do niej przez przynajmniej kilka, a nawet kilkanaście lat. Niestety jest to także potężny hamulec, blokujący rozwój systemu który przez mnogość technologii i zaszłości rozrasta się do absurdalnych rozmiarów, pojawia się coraz więcej wektorów ataku i coraz trudniej (drożej) utrzymać jego rozwój.

Być może sukces Androida na platformach mobilnych, zwrócił uwagę decydentom z Redmond na zalety kodu zarządzanego (przenośność, wieloplatformowość, kontrolowanie dostępu do zasobów) i szansę na stopniowe odcinanie się od antyku. W połączeniu z e-sklepem brzmi co najmniej jak przepis na zachowanie hegemonii w najbliższych dekadach (przynajmniej na papierze).

Jednak jak zwykle coś poszło nie tak i wraz z premierą Windows 8, równolegle do niego Windows RT i Windows Phone 8, każda z platform miała swój własny „ekosystem” (a w zasadzie należałoby użyć tutaj liczby mnogiej). A jak to wygląda dziś? Windows RT jest martwy, „XAP” dobijany, a „APPX” to zmutowana i skonteneryzowana jego wersja. Obok nowej wizji aplikacji jest oczywiście cała masa deweloperów, którzy ani myślą zrezygnować z WinAPI i będą się go trzymać na pewno jeszcze bardzo, bardzo długo – na tyle długo aby MS nie mógł z niego nigdy zrezygnować… Czy ktokolwiek wyobraża sobie aby takie firmy jak Adobe czy Autodesk, przepisały cały swój dorobek na nowe, niepewne środowisko? A do tego musiałyby się zgodzić na oddawanie Microsoftowi % od sprzedaży licencji (szary obywatel bez możliwości negocjacji musi się zgodzić na 30%). Spadłaby wydajność i nawet nie wiadomo czy firma nie napotkałaby na ograniczenia niemożliwe do przeskoczenia bez woli MS. Wszystko to brzmi jak kiepski interes i dlatego nie ma szans aby takie molochy choćby nawet rozważały przeskok na nową, promowaną technologię. Gwoździem do trumny są liczne problemy z samym sklepem i znikającymi licencjami, które ciągną się od czasu Windows 8 aż do dziś i wciąż jest jeszcze w graczach żywa boleść po Games For Windows Live

Próby unifikacji światów UI i koszmar grafika

Jedni MetroUI, tfu, ModernUI kochają, inni nienawidzą, ale prawda jest taka, że nie nadaje się na desktop. Interfejs dotykowy wymaga zupełnie innego podejścia do projektu aplikacji (nie wspominając o całym systemie operacyjnym) niż interfejs orientowany na myszkę i klawiaturę. Zawsze wydawało mi się to oczywiste, ale najwyraźniej specjaliści (?) z MS doszli do wniosku, że użytkownika można, a nawet trzeba zmusić do zmian przyzwyczajeń i oswoić z kalkulatorem na cały ekran, który przy 1080p w 24 calach wygląda delikatnie mówiąc niepoważnie. To oczywiście skrajny przykład (m.in. dlatego że „aplikacje metro” są już zamykane w oknach), ale weźmy na ruszt coś tak trywialnego jak menu kontekstowe w aktualnym Windows 10. Dawniej było rozmiarowo skromne i dopisanie własnych nie rozciągało go na pół ekranu.

Microsoft powoli wszystko co się wiąże bezpośrednio ze zwykłym konsumentem będzie dostosowywać pod dotyk (bo pod wszystkie platformy), całkowicie ignorując zupełnie inną ergonomię na biurku niż np. na tablecie – wielkie przyciski, gigantyczne ikony, zero opisów, lakoniczne krótkie nazwy opcji. Ten proces już się rozpoczął („Ustawienia” które w założeniu zastąpią „Panel Sterowania”, deklaracje o zmieleniu explorer.exe do modern etc.). Aż strach pomyśleć co zrobią z gpedit czy services. ;)

Wisienką na torcie, która pieczętuje niechęć do samozwańczo „NowoczesnegoUI” jest tania, potwornie brzydka oprawa graficzna, która odrzuci każdego estetę na odległość kija.

Szpiegostwo dla niepoznaki telemetrią zwane

Oprócz dotychczas zbieranych danych telemetrycznych (wbrew pozorom zaczęło się to od XP, a nie 10), Microsoft poczuł się na tyle pewnie że włączył do nich także próbki głosu i dane zbierane z klawiatury – nie przytoczę na to dowodów, ale stosowne zapisy w treści licencji pojawiły się jeszcze za czasów Technical Preview i z oczywistych powodów są także w wersji sklepowej. Ciekawa jest także strona dotycząca „zasad zachowania poufności”.

A skoro tak, to gdyby nawet optymistycznie założyć (hmm...), że w dniu dzisiejszym niczego takiego nie zbiera i nie przesyła, to zawsze może zacząć od jutra i użytkownik niewiele na to może poradzić (whitelisty na routerze? niezbyt komfortowe). Jakby tego było mało, MS nie respektuje nawet ustawień resztek prywatności, które potrafi zmienić bez wiedzy ofiary…

Agresywny akwizytor

Chyba każdy słyszał o już niesławnym GWX i jego gwardii bliźniaczych poprawek. Dla przypomnienia, jest to program który przemycany jest z aktualizacjami Windows 7, 8 i 8.1, początkowo informujący o możliwości darmowej aktualizacji do Windows 10, później oferujący możliwość „zabukowania biletu” by z każdą kolejną rewizją przekraczać granice absurdu. Najzabawniejsze, jeszcze świeże przypadki, to ukrycie pod przyciskiem zamykania zgody na upgrade, aż ostatecznie uniemożliwienie jej zamknięcia bez takiej zgody (czyżby w użytkownikach wykształcił się nowy nawyk pielęgnacji batcha bijącego proces tego ransomware?).

Dają system za darmo! Ludzie, za darmo! Jak można nie chcieć? To jak z tym dowcipem o rozdawanych mercedesach na Placu Czerwonym. Nie dają, a wpychają – żywcem, niczym porywacz ofierze knebel w czeluści gardła. I nie za darmo tylko za cenę pozbycia się licencji na obecny system. A jeśli ktoś ma BOX to już go przestaje mieć... Kiedy do wyliczanki dorzucimy gwałt na prywatności, który przy rosnącym poziomie e-ekshibicjonizmu może niewystarczająco przestraszyć, to być może bilans strat i zysków przemówi do rozsądku. A ten wygląda tak, że w najnowszym dziecku MS nie ma absolutnie żadnych nowości, z których korzystałby na co dzień. Edge? Jest sto lat za murzynami w stosunku do Firefox, jego forków i Chrome z licznymi mutacjami. Czyżby DirectX12? Być może to jest realny argument, ale czas pokaże czy wieloplatformowy Vulcan go nie wyprze (na dzień dzisiejszy to i tak żadna gra nie robi z niego użytku). System plików ReFS? Niegotowy. Kilka pulpitów? Nie wiem jak ty, ale ja nawet w Linuksie (w którym ten bajer był odkąd pamiętam) nie korzystam z więcej niż jednego. Sklep i aplikacje uniwersalne? Pustynia, w której niczego sensownego się nie znajdzie (przypominam, na biurko) z wyjątkiem miłośników Xbox One i prostych gier rodem z telefonów. Centrum powiadomień? Całkiem fajne, ale bezużyteczne ponieważ żaden subiektywnie przydatny program, nie robi z niego użytku.

Zmiany pod maską nie interesują zwykłego użytkownika, ale za to skutecznie zirytują te które widać. Crapware Candy Crush Saga czy bez wyjątku wszystkie stricte „modern app” (niektóre nawet nieusuwalne). Brak kontroli nad aktualizacjami (nie wiem jak jest obecnie, ale w pierwszym miesiącu „promocji” system sam mi włączył wyłączoną usługę Windows Update...). Utrudniony dostęp do zmian domyślnych programów. Zapoczątkowane w Windows 8, a postępujące do dziś rozdwojenie jaźni w UI. Liczne problemy ze sterownikami i systemem. Kolejny raz zmiany przyzwyczajeń - a jest tego dużo, dużo więcej.

Miniaturowe komputery

Nadeszły w końcu czasy kiedy komputer do konsumpcji treści (poza grami) i prostych prac biurowych nie musi być wielkości mebla na stałe wpisanego w krajobraz mieszkania. Dzisiaj często rezygnuje się z desktopa na rzecz laptopa, powoli miniaturki pokroju NUC zastępują wielkie budy, pojawiają się komputery wielkości pendrive’a, a docelowo kiedyś zastąpią je telefony czy nawet zegarki i opaski na ręce. Ba, wielu „tradycyjny komputer” zdążył zastąpić nawet tablet. Do tego obrazu przyszłości nie pasują dwie rzeczy: świszcząco grzejący się x86 (gry) i opasły Windows (co przyznał sam MS wprowadzając mechanizm WIMBoot, który np. Intel zastosował w swoim patyku).

Mobilne systemy z aspiracjami

Jaki by Chrome OS nie był, zdążył znaleźć swoją stale powiększającą się niszę i grono wiernych fanów, a to przecież Linux, tyle że homogenizowany i zorientowany na usługi Google. Niedługo dostanie (albo już dostał) obsługę aplikacji z Androida, zaś sam Android powoli także zaczyna iść w stronę biurka (pierwsze przymiarki Google w API do UI dla desktopa). Chińczycy zwęszyli ten potencjał już dobry rok temu i chyba najlepszym owocem tej myśli jest RemixOS, który gdyby nie x86 (komercyjna wersja jest na ARM) i brak środków na marketing, mógłby wyraźnie wpisać się w krajobraz ery... post Windows.

Mamy także mityczny TizenOS, który miał podobnie jak Ubuntu Touch dostosowywać interfejs względem podłączonego np. monitora. W panice Microsoft wymyślił koło na nowo nazwał po swojemu - Continuum - jak można się domyślać, działa to nie najlepiej.

Pingwin coraz lepszy

Po piętach Windowsowi depcze także jego odwieczny konkurent, który rewolucji (żołądkowej) nie wprowadza, dynamicznie się rozwija i jest coraz to bardziej przystępny dla zwykłego zjadacza danych. Na dowód niech będzie mój ulubiony Linux Mint.

Konsole

A w zasadzie to konsola bo o ile Xbox był sondowaniem rynku, tak Xbox 360 okazał się sporym sukcesem. Premierę Xbox One rozłożyły słabsze od PS4 wnętrzności, orientacja na „tv tv tv” i drakoński DRM który rozpętał piekło nie do ugaszenia przez i tak kiepski dział PR. Do dziś ta konsola nie dorobiła się tylu tytułów na wyłączność co jej bezpośrednia konkurentka. A jakby tego było mało to wygląda jak odtwarzacz VHS lub radio Unitra, a nie nowoczesna platforma do gier.

Nie chcę się wdawać w wojny konsolowo-konsolowe bo PS4 także ma wiele wad i polityka Sony także pozostawia wiele do życzenia. Niemniej jednak to jak spektakularnie zmarnowano potencjał Xbox One warte jest odnotowania.

Pakiet Office i IDE

Ostatnie dwa bastiony. Mnie osobiście Libre Office w zupełności wystarcza, nie jest bez wad i poważnych błędów, ale nie jestem też jakimś zaawansowanym klepaczem formuł w Excelu abym koniecznie musiał go kupić. Nieśmiało nawet instytucje zaczynają dostrzegać oszczędności i korzyści płynące z porzucenia MSO.

A co z Visual Studio? Na profesjonalnym programowaniu nie zarabiam, nie mam wystarczającego doświadczenia i wiedzy w tej materii, ale większość moich kolegów jest zgodnych, że VS jest w pewnych zastosowaniach nie do zastąpienia – tyle że tylko w tych stricte związanych z technologiami MS…

Windows Phone na pustyni

Na deser zostawiłem sobie mobilne dziecko z doliny Krzemowej. Teoretyczny sukcesor Windows Mobile i kolejny rynkowy niewypał. Pomimo całej mojej niechęci do kafelków i ich brzydoty, na telefonie jest to całkiem niezły pomysł na projekt UI. Terakota informacyjna na desktopie nie ma większego sensu, tak na telefonie jest to już tzw. key feature. Niestety całemu systemowi daleko do funkcjonalności (i w moim odczuciu także wygody) Androida. MS wpompował w ten system i promocję sklepu mnóstwo pieniędzy (m.in. na konkursy dla deweloperów ze sporymi kwotami pieniężnymi), nie pomogła nawet znana marka Nokii, która przecież do tej pory cieszyła się opinią solidnej, nie pomogło także znacznie dłuższe wsparcie telefonów niż u większości Androidowej konkurencji (ale są jeszcze tacy, którzy pamiętali obietnice aktualizacji wszystkich telefonów z WP7 do WP8...). W dalszym ciągu udział w rynku oscyluje w okolicy kilku procent.

Trzy grosze na koniec

Jeśli zbierzemy ze sobą do kupy wszystkie te aspekty, ukaże się obraz firmy która nie ma pomysłu na siebie. Boi się zerwać z przeszłością, jej wszystkie inwestycje w przyszłość są chybione i ma coraz gorszy wizerunek. Microsoft zsuwa się powolnie acz systematycznie po rampie w dół… 

windows oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
Frankfurterium   9 #1 11.06.2016 23:04

Łączenie Microsoftu i Doliny Krzemowej jest średnio trafione. Główne siły produkcyjne korporacji są ulokowane nieopodal północnej granicy USA. W Dolinie mają kilka budynków głównie do celów marketingowych i podkupywania pracowników konkurencji.

Magnum 44   16 #2 11.06.2016 23:13

"Microsoft zsuwa się powolnie acz systematycznie po rampie w dół… "

Sądzę, że Azure ich skutecznie utrzyma :) Chyba, że mówimy stricte o desktopie.

Berion   13 #3 12.06.2016 01:01

@Frankfurterium: Już tak się przyjęło.
@Magnum 44: W zasadzie to o całym MS, tym właśnie nieusługowym.

BTW: Miło mi, że ktoś komentuje bez promocji na głównej blogów. Czyli jednak ktoś subskrybuje. :D

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 01:02
KyRol   17 #4 12.06.2016 01:38

"wciąż jest jedną z najbogatszych korporacji na świecie"

Korpo to stanowi np. spółka stojąca za kilkoma sieciami marketów. m$ to megakorpo, a robi błędy na poziomie niedofinansowanego startupu... G i A tak się nie wygłupia.

"Po piętach (...) depcze także jego odwieczny konkurent"

Jaki konkurent? Żaden konkurent, co najwyżej alternatywa. Konkurent by to był gdyby np. 50% deweloperów zdecydowało by się na konwersje swojego softu.

"nie pomogło także znacznie dłuższe wsparcie telefonów niż u większości Androidowej konkurencji"

To nie było dłuższe wsparcie, tylko deklaracje co do dłuższego wsparcia. Ta subtelna różnica polega na tym, że nie zawsze i nie wszystkie telefony otrzymywały aktualizacje. Z tego względu nie jeden użytkownik nigdy już nie kupi nic od m$, bo to wszystko było palcem po wodzie pisane. Jakby przyjrzeć się problemowi fragmentacji wp/wm to by można o tym książkę napisać. Android nie jest bez wad, ale wp/wm to same wady, błędy, ograniczenia i problemy.

Na szczęście wp/wm jest za nami. Teraz m$ się skupi na drogim i nie mniej tandetnym, jeśli chodzi o wsparcie surfejsfonem. Na dobry początek, nazwa gadżetu sugeruje jakąś budżetową słuchawkę z biedronki za 100zł

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 01:40
darek719   37 #5 12.06.2016 09:08

Zgadzam się, kompletnie nie mają na siebie teraz pomysłu i nie słuchają opinii użytkowników.

Frankfurterium   9 #6 12.06.2016 10:44

Berion: "Miło mi, że ktoś komentuje bez promocji na głównej blogów"

Na głównej blogów ostatnio pojawia się zbyt wiele śmieci, żeby tylko na niej polegać. Zdarzają się wpisy dobre, ale łatwo też nadziać się na miernotę spod klawiatury znajomego moderatorów, a tekstom niezłym zdarza się leżeć w "czyśćcu".

@darek719: " i nie słuchają opinii użytkowników"
A która duża firma słucha? Facebook? Google? Apple?

Wowa Tatarin   10 #7 12.06.2016 11:44

Dobrze uzasadniony wpis. Ostatnio aż sam zastanawiam się kiedy w końcu będą jakieś wyniki , tego ile stracili przez swoją politykę

  #8 12.06.2016 11:51

Uważam, że przykład idzie z góry. Jeśli popatrzymy na niezależne konferencje dla programistów, to większość prezentujących używa laptopów Apple.
Na PyCon zaczęły się pojawiać nawet Chromebooki, jednak ich kiepska obsługa wielu ekranów sprawiła, że prezentacja nie wyglądała dobrze.

Visual studio to rzeczywiście domena programistów piszących na platformę Windows. Szczególnie twórców gier. Jednak Microsoft bardzo się stara by było to środowisko uniwersalne. W wersji 2015 dodano możliwość programowania na Android, Ios, Linux (w tym zdalne debugowanie) i różnorodne płytki IoT. Rozwijają też świetny plugin do Pythona.

Na koniec wypada wspomnieć o pewnym demokratycznym przysłowiu z USA - "Krzyczące mniejszości i milczące większości". Myślę, że ci milczący są użytkownikami Windows. Parafrazując Churchill-a "Stwierdzono, że Windows jest najgorszą formą systemu operacyjnego, jeśli nie liczyć wszystkich innych systemów, których próbowano od czasu do czasu."

  #9 12.06.2016 12:25

@darek719: Bo w systemach operacyjnych wszystko już wymyślono.Win 10 obsługuje się podobnie jak Win 7 czy 8.Są dodatkowe opcje.Windows zajmuje na dyskach najwięcej miejsca.Linuxa ze wszystkimi ważnymi aplikacjami można zainstalować na przestrzeni 10-20 GB.

  #10 12.06.2016 12:28

"Na dzień dzisiejszy" - ..."Pokrętna forma bywa przykrywką dla pustej treści, poza tym – jak pewnie niektórzy sądzą – dodaje mówiącemu powagi."...
Całość tutaj:
http://sjp.pwn.pl/slowniki/na-dzie%C5%84-dzisiejszy.html

AlbatrosZippa   10 #11 12.06.2016 12:36

Microsoft od 8 ma jakiś kryzys polityczno-desingowy. 8.1 nadaje się na tablety z Windowsem, a najnowsze dziecko jest tak "byle nie zawiesił się bo inaczej hard reset"
Design 10 przypomina jakiś kryzys projektanta przy Châteaux de Yabeaulle rocznik bieżący. Polityka byle wiedzieć więcej o użytkowniku niż chłopak/dziewczyna [niepotrzebne skreślić] i dokopać do tyłka. Fanatyzm widoczny na tym portalu przypomina kult wodza Krld. Microsoft jeszcze Vistę potrafił jako tako łatać, 7demka jest następcą XP w 100%. A 8/8.1 pokazywał że Microsoft lider na komputerach osobistych ma kryzys, a 10 to potwierdził
Dziękuje

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 12:36
  #12 12.06.2016 12:46

Czarny pr robią linuksowi użytkownicy, którzy go poużywali i przeżyli zderzenie z rzeczywistością. I to nie jest ich wina tylko tych, którzy przekonywali ze wszystko działa.

Kriss_De_Valnor   10 #13 12.06.2016 13:05

@darek719: A kto ma dzisiaj pomysł? Samsung z zaokrąglonymi krawędziami wyświetlacza? Dzisiaj niestety żadna korporacja nie oferuje niczego pomysłowego. Po prostu porównujesz "+" i "-" danego urządzenia czy oprogramowania i podejmujesz decyzję: kupić czy nie?

Kriss_De_Valnor   10 #14 12.06.2016 13:07

@AlbatrosZippa: Châteaux de Yabeaulle - rozumiem że chodzi Ci o "wino marki wino" :P

AlbatrosZippa   10 #15 12.06.2016 13:11

@Kriss_De_Valnor: Oczywiście że mi o to chodziło :D

mirekk   5 #16 12.06.2016 13:16

Sam bym tego lepiej nie podsumował :)

walgav   14 #17 12.06.2016 13:17

A ja niedawno, idąc zapewne mocno pod prąd, zakończyłem pięcioletnią przygodę z androidem i kupiłem lumie. I mówiąc szczerze jestem mocno zadowolony. Mityczny brak aplikacji? Dla zwykłego urzyszkodnika telefonu - zadzwonić, wysłać sms, przejrzeć pocztę; ten tak zwany brak apek jest niezauważalny. A telefonik (nic drogiego, zwykła lumia 640) działa nieporównywalnie stabilniej od androidów.

pcmasterrace   8 #18 12.06.2016 13:18

Nic dodać, nic ująć.

Vidivarius   13 #19 12.06.2016 13:18

@Berion
Wiele sensownych uwag, ale...
Rzecz w tym, że większość przeciętnych użytkowników, w ogóle nie ma pojęcia o tym o czym ty piszesz. Dla nich komputer to "blaszak" lub "laptop". Ci bardziej rozgarnięci rozróżniają znaczki "Windows" (bez rozróżnienia który - to są jakieś odmiany?), "Aple", a ci jeszcze bardziej kumaci wiedzą co to "Android".
Do póki nie zmieni się świadomość ludzi, którzy swoimi pieniędzmi zasilają firmę (tę czy inną) to z całą pewnością szybko ten status quo się nie zmieni. Ludzie dalej będą kupować; "telefon Android", "laptop" itd. w ogóle nie rozumiejąc nic więcej poza ceną na paragonie.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 13:19
gowain   18 #20 12.06.2016 13:23

"Jak każda większa firma, tak i ta ma swoich wręcz religijnych wyznawców gotowych dać się pokroić za Windows czy Office i prawdopodobnie opłacane firmy siejące propagandę sukcesu w całym internecie" - no widzisz, a Tym od Linuksa nie płacą, a często są jeszcze bardziej fanatyczni niż Ci z MS ;P

@darek719 hmm, to że nie wsłuchują się np. w Twoje potrzeby nie znaczy, że nie wsłuchują się w potrzeby choćby biznesu. MS ma kilkadziesiąt milionów użytkowników do zadowolenia - to nie takie proste ;P

Krzysztof.   4 #21 12.06.2016 13:36

Też mam wrażenie, że Microsoft najlepsze lata ma już za sobą i rozpoczął powolną jazdę w dół. Dziwi mnie tylko, że porażka, jaką jest Windows 10 nie powoduje u tej firmy żadnego otrzeźwienia i refleksji: co poszło nie tak, dlaczego system jest nieudany i nielubiany? W zamian za to decydenci firmy zdecydowali się pójść w zaparte. Sam nie używam aplikacji mobilnej, więc na temat Windows Phone wypowiadał się nie będę. Interesuje mnie zwykły desktop – do niego jestem przyzwyczajony od lat, on daje mi (łącznie z systemem operacyjnym Windows 7) komfort psychiczny i poczucie stabilności. Uważam 7-kę za system dobry i solidny, dlatego między innymi, że nad wieloma funkcjami panuję i sam decyduję o ich użyciu, włączeniu lub wyłączeniu, jak choćby Windows Update, czy Windows Defender. I to jest dobre, w tym kierunku moim zdaniem rozwój powinien pójść: system przyszłościowy powinien być zestawem klocków, z których każdy użytkownik mógłby ułożyć sobie „własny”, spersonalizowany system operacyjny, a elementy chwilowo nieprzydatne (np. Internet Explorer, Windows Media Player) trzymać gdzieś w jakimś „schowku”, po to by nie blokowały bieżącej działalności, ale po które można by sięgnąć i aktywować, gdyby użytkownik poczuł taką potrzebę. Niestety, wszystko chyba idzie akurat w odwrotnym kierunku – masa rzeczy, które muszę brać, czy chcę czy nie, bo Wielka Firma tak sobie życzy, bo wie lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre.

ppoolloopp   6 #22 12.06.2016 13:50

@Berion: Gratuluje Tekstu. Trafiłeś w moje poglądy i spostrzeżenie gromadzone przez lata. 95% tekstu jest w dechę i zgodne z moimi poglądami.
Nawet te 5% Ci wybaczę, chociażby dot. MS office.
Ja pracuję dla wielkiej firmy (korporacji) europejskiej i dla mnie Excel to podstawa, na czym ubolewam. Sporo bardziej skomplikowanych formuł nie działa w Open Source. Ale System mogę wybrać samodzielnie - to mój komputer, dlatego dali Bóg kurczowo trzymam się siódemki. To tyle ...

Parafrazując: Ludwiku Dorn i Sabo - nie idźcie tą drogą,
Ale Berion, podążaj dalej tą samą .... niezmiennie ... : )
Tak Trzymaj Chłopie .....

Mam jedną prośbę do Ciebie: popraw proszę drugą linijkę "homo sapiens sapiens" na jedno sapiens, tak dla formy : )

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 13:53
pokiep666   4 #23 12.06.2016 13:55

Ta nachalność ms to nic innego jak kopiowanie googla...Zapatrzeni w sukces androida postanowili zarabiać jeszcze dodatkowo.Tyle,że ludzie w ms są chyba z innej epoki.Dla mnie osobiscie na obecną chwile jeśli chodzi o biurko to gdyby nie te nieszczęsne gry to juz by nie bylo win.Odpalam go tylko kiedy chcę pograć.Coraz rzadziej zresztą.Do niedawna uważałem winphone za lepsze coś od androida.Tyle,że praca zmusiła mnie do korzystania z tego drugiego i zabawa na dwie słuchawki jasno uświadomila mi jak biedny jest win8 teraz win10.A w momencie gdy here maps jest juz na andka winphone odpada całkowicie.
Mam nadzieję ,ze lata dominacji ms powoli odchodzą.

  #24 12.06.2016 14:01

Spoglądanie na potęgę MS pod kątem systemu Windows jest błędem. MS zarabia głównie na chmurze i Office. Do tego dochodzi XBOX, oprogramowanie do przedsiębiorstw, czy nawet produkcja urządzeń wskazujących oraz wiele innych gałęzi. Portfolio MS jest całkiem bogate, a kryzys dotyczy tylko systemu operacyjnego, z którym MS zawsze był kojarzony. Windows wszedł w okres, w którym za bardzo nie wiadomo co z nim zrobić. Dlatego chwytają się różnych rozwiązań. Do zastosowań korporacyjnych jest niezastąpiony podobnie do gier.

jakubm87   3 #25 12.06.2016 14:03

Spoglądanie na potęgę MS pod kątem systemu Windows jest błędem. MS zarabia głównie na chmurze i Office. Do tego dochodzi XBOX, oprogramowanie do przedsiębiorstw, czy nawet produkcja urządzeń wskazujących oraz wiele innych gałęzi. Portfolio MS jest całkiem bogate, a kryzys dotyczy tylko systemu operacyjnego, z którym MS zawsze był kojarzony. Windows wszedł w okres, w którym za bardzo nie wiadomo co z nim zrobić. Dlatego chwytają się różnych rozwiązań. Do zastosowań korporacyjnych jest niezastąpiony podobnie do gier.

darek719   37 #26 12.06.2016 14:09

@gowain: A to wiadomo.. ale zrobili to miejsce do zgłaszania pomysłów nowości w Windows 10 i co z tego? Paska kart nie dodali pomimo ogromnej popularności zgłoszenia (Chrome tak samo ale to z wiadomych powodów :))

aope   6 #27 12.06.2016 14:15

"Linuksy owinięte w czarny PR z niewielką ilością oprogramowania (w stosunku do Windows)"

Żaden czarny PR. Linuksy od lat mają swój "rok", tylko jakoś nikt nie chce tam wydawać oprogramowania, które jest potrzebne do czegoś więcej niż przeglądanie sieci, sprawdzanie poczty i hobbystyczne zabawy z grafiką. Linux nie cierpi na małą ilość oprogramowania, Linux cierpi na mało profesjonalnego oprogramowania na biurko, to jest tragedia i wyklucza go z poważnych zastosowań biurkowych. Co innego serwerowych. Ale na biurkach nic się od lat nie zmieniło.


"pomimo tego że już od dawna gotowe są sprostać oczekiwaniom ZU"

Bardzo zabawne :] Jest tak gotowy, że bez kogoś z odpowiednią wiedzą, kto to skonfiguruje i doradzi do niczego się nie nadaje. Żaden ZU z tego nie skorzysta. Interfejsy graficzne na linuksa od lat w produkcji są tak niedorobione, a samo autorskie oprogramowanie tak słabe + sposób instalacji oprogramowania tak nieprzyjazny, że ten system to tylko coś dla zaawansowanych użytkowników a nie ZU. Dla ZU Linux to coś "od informatyka", ciekawostka, a nie poważna alternatywa.

Nie ma żadnego upadku Windows. ZU nie obchodzi telemetria, czy to co się dzieje pod maską. Naprawdę ma to gdzieś. ZU chce system, którego używa jego znajomy/rodzina, z którego korzysta w pracy, na uczelni. ZU ma wyrobione od lat nawyki. Jedyne co może być konkurencją dla Windows to OSX, nic więcej. Ale z racji tego, że OSX dostępny jest oficjalnie dla ZU tylko na urządzeniach Apple, sprawa jest jasna i o żadnym upadku nie ma mowy.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 14:19
Magnum 44   16 #28 12.06.2016 14:21

@ppoolloopp: Ale homo sapiens sapiens jest prawidłową nazwą gatunku :P

Jusko   12 #29 12.06.2016 14:36

@aope #22: Zauważ jednak, że obsługa systemu jest mieczem obosiecznym. Zwykli Użytkownicy, nie ogarniają również Windows. Póki działa jest dobrze, ale jak zacznie się sypać - również polegną.

Niedawno pisałem to już w komentarzach, więc niektórzy przeczytają to drugi raz. Niemniej przy gloryfikacji Windows ludzie zapominają, że NTFS się fragmentuje, łatwo złapać szkodnika, zainstalować jakiegoś toolbara, system i konfiguracja też wymaga ogarnięcia tematu. Przecież to nie jest tak, że ZU siada do komputera i dzięki magicznej wenie - nagle ogarnia Windows. Dodatkowo każdy, kto zajmuje się serwisem sprzętu w pracy wie, ile system Microsoftu potrafi napsuć krwi.

Każdy system potrzebuje kumatego ZU - zarówno Windows, jak i Linux. Typowy ZU używa systemu, ale nawet Windows wykracza poza jego kompetencje naprawy. Także nie przedstawiałbym systemu Microsoftu jako "prosty", z którym Jan Kowalski sobie zawsze poradzi ;-)

Loombago   8 #30 12.06.2016 14:37

@pokiep666: Zapatrzeni na andka, który z początku był kopią iOSa. Wszyscy od wszystkich kradną pomysły.

xomo_pl   20 #31 12.06.2016 14:42

"Era Windows" zmierza ku końcowi już od dość dawna, a eksperymenty ze środowiskiem jak i siłowe wciskanie W10 użytkownikom mimo, że nie chcą nawet za "darmo" nie pomogą w żaden sposób zatrzymać tego procesu.

Z pewnością ogromne pole do popisu będzie teraz przed Apple, którego OS X rozwija się w sposób taki, w jaki powinien się rozwijać system dla tradycyjnych laptopów czy pc. Cenowo też wcale MacBook nie wygląda aż tak niekorzystnie nawet w Polsce jeśli tylko przyjrzymy się specyfikacji czy wykonaniu sprzętu i porównamy to do oferty rywali. Google też ma w zasadzie wszystko, co tylko potrzebne by wygryźć Windows z rynku - jak pokazał Remix OS dobry launcher i problem się rozwiązuje...

aope   6 #32 12.06.2016 14:43

@Jusko: Absolutnie się zgadzam. Tylko wady o których piszesz tak naprawdę...nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Sprawa jest dużo bardziej złożona. Nawet jeśli Windows "padnie" w jakikolwiek sposób, to ZU bez żadnego problemu znajdzie kogoś, kto mu to naprawi, nawet wśród znajomych, rodziny. Co zrobi jak mu Linux padnie? Nie raz i nie dwa naprawiałem komuś linuksy i to jest istny horror, jak niedbale prowadzone jest wsparcie dystrybucji pod kątem właśnie ZU. Nie gloryfikuje Windows, ten system ma masę wad, ale - nie licząc OSX - nie ma tu konkurencji.

  #33 12.06.2016 14:48

Jezu jakie dno ten wpis. Wasze pobożne życzenia o upadku microsoftu jeszcze długo się nie spełnią. Ale, życzę wam, żeby linux czy iOS choć w 50% zbliżyli się do windowsa. Wtedy zobaczymy jak bezpieczne są te wasze super systemy.

moh3r   10 #34 12.06.2016 14:48

@aope: "Linux cierpi na mało profesjonalnego oprogramowania na biurko" - pisz konkretnie, a nie ogólnikami, biurko/stacja robocza to szerokie pojęcie i w wielu branżach Linux nie ustępuje Windowsowi (a czasem go przewyższa) w dostępności profesjonalnych narzędzi.

@gowain: Biznes z pewnością forsował rozdwojenie jaźni interfejsu...

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 14:48
vbruder   6 #35 12.06.2016 15:01

Chciałem tutaj zwrócić uwagę, że artykuł dotyczy możliwej porażki systemu Windows (10), a co niektórzy w komentarzach już wieszczą koniec Microsoftu. Windows nie jest już motorem napędowym korporacji i nawet jeśli konsumenci przestaną z niego korzystać, wówczas Microsoft raczej nie odczuje tego zbyt mocno (przez chwilę popłaczą tylko shareholderzy). MS to przede wszystkim chmura i produkty serwerowe, w tym absolutny fundament firmy, jakim jest Active Directory i zasady grupy - jest to coś, czego nie ma żaden inny produkt, przez co na tym polu MS nie ma sobie równych. Większość tych produktów działa zarówno on-premise, jak i w chmurze, a także portowana jest systematycznie na systemy linuksowe, więc nawet po upadku Windowsa Microsoft jest w pełni zabezpieczony. Windows raczej nie upadnie, bo nawet gdyby był naprawdę niedorobiony, to i tak ludzie nie będą mieć wystarczającej alternatywy dla swojego software'u. W najgorszym razie obwieszczą, że teraz firma skupi się w całości na biznesie. Co prawda porównanie nie jest do końca zbyt trafne, ale gdy Red Hat porzucił rynek konsumencki, nikt nawet nie zwrócił na to uwagi, podobnie będzie i tutaj.

Jusko   12 #36 12.06.2016 15:03

@aope #27: Z jednej strony masz rację. Niemniej na problemy z Windows patrzymy pobłażliwie, a jak są problemy z Linuksem - o jaki ten Pingwin jest zły, niedopracowany, nieprzystosowany do ZU itd... :-)

Wszystko zależy od kumatego użytkownika. Przykładowo na tym portalu, wielu ludzi narzeka, że Linux jest trudny. Tymczasem widziałem sporo przypadków, gdzie było zupełnie odwrotnie. Parę lat temu, moja 17-letnia wtedy siostra - przez ponad miesiąc korzystała z Linuksa, kiedy padł jej Windows (prowizorycznie zainstalowałem obok, ponieważ Win często jej padał). Kiedy przyjechałem w rodzinne okolice na urlop - zapytałem jak się korzystało z Linuksa. Odpowiedziała, że w sumie bez większych różnic. Używała Fedory + KDE4, a dziś do bankowości elektronicznej - korzysta z Linuksa na maszynie wirtualnej. To tylko jeden przykład ZU w moim środowisku, którzy ogarniają Linuksa.

Podstawą jest, aby mieć otwartą głowę - ludzie podchodzący bez uprzedzeń, mają mniej problemów niż "znawcy tematu". Niemniej gorszy dostęp do wsparcia jest ceną, która dotyczy każdego "alternatywnego" systemu. Nawet OS X tutaj nie wygrywa. Powiem szczerze, że jak wielu - pracuję w segmencie IT. Jednak gdybym miał problem z Makiem, to żadna osoba nie potrafiłaby mi pomóc. Mógłbym sam rozwiązać problem, albo zwrócić się do mojej znajomej, którą Windows rozwścieczył tak, że kupiła sobie parę lat temu iMaka :-)

Zgodzę się jednak, że "podwórkowych" specjalistów od Windows - każdy zna, więc szybko znajdzie pomoc. Ale ich częsta rada, czyli "format i reinstall", działa dla każdego systemu ;-)

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 15:11
Azerty2   5 #37 12.06.2016 15:10

@aope: "Nie gloryfikuje Windows, ten system ma masę wad, ale - nie licząc OSX - nie ma tu konkurencji."

Zgadza się, windows jest niezagrożony na desktopach. Kodak też był niezagrożony przez ponad chyba 100 lat, ale co z tego jak zniknęły klasyczne aparaty i filmy do zdjęć. To samo dzieje się obecnie, klasyczny desktop odchodzi do lamusa i z nim odejdzie też windows. Idzie nowe, mobilne rozwiązania wypierają klasyczny desktop.

Songokuu   14 #38 12.06.2016 15:11

E, tam. Microsoft sobie i tak poradzi. Co do Windows to będzie tracił ale nie dlatego, że jest gorszy (nawet gdyby był/jest) ale dlatego, że rośnie ilość urządzeń z innymi systemami, które zastępują na codzień korzystanie z komputera osobistego (w formie jaką znamy od lat).

Według mnie Windows trzyma się głównie dlatego, że można go instalować na niezlioczonej ilości kombinacji sprzętu (tak, wiem linux też ale to jednak inna bajka).
Druga sprawa to Widnows jako platforma do grania. Tutaj długo się nic nie zmieni. Dopóki karta graficzna, która pociągnie nowe gry w minimum 30 FPS nie będzie się mieścić w urządzeniu wilekośći tabletu lub smartfonu, i dopóki będzie można na niej pograć minimum kilkadziesiąt minut na jednym ładowaniu, dopóty Windows będzie numer 1.
No chyba, że Google zrobi psikusa i gry AAA będą grywalne na Chrome OS a ten że system będzie można instalować jak Windowsa a nie tylko na Chromebookach.

  #39 12.06.2016 15:12

Microsoft - NIE - zsuwa się powolnie acz systematycznie po rampie w dół…
a ... t o n i e
i stad rozpaczliwe szamotanie się pogłębiające jeszcze bardziej do niego (windowsa) niechęć przez potencjalnych odbiorców
najwyraźniej tez utracił niezależność - stał sie tak jak i google (facebok) zasłoną dla działań FBI czy CIA w róznych swych odmianach i przybudówkach

niestety, linux w wersji biurkowej jeszcze nie jest gotowy
jest dalej zbiorem programów (pakietów) z których zaawansowany programista jest w stanie zrobic sobie, na swoja miarę, system operacyjny

csrpl   10 #40 12.06.2016 15:16

@Kriss_De_Valnor: 2 ekran w LGv10 to jest rewelacyjna koncepcja i mam nadzieję, ze ta linia będzie kontynuowana. Nie wyobrażam sobie już smartfona bez tego 2 ekranu.

  #41 12.06.2016 15:19

nie wiemy do końca jaki będzie finalny win10, jakość tego os-a raczej będzie rosła a nie malała, ms koncentrując środki i zasoby na win10 dopracuje os-a, paradoksalnie może to być flagowiec przez duże F, całkowite odrzucanie win10 to bezmślność, update jest wszędzie! jak nie chcesz odinstaluj jak chcesz zablokować - wyłącz zapore ms zainstaluj inną obcej firmy np.comodo koniec niechcianych aktualizacji mam ms i linuxa ludzie co wy wypisujecie...

nintyfan   10 #42 12.06.2016 15:40

Ja tam czekam na pełną integrację flatpk, gnome-software, a być może także pomysł na wykorzystanie systemu plików BTRFS do instalacji wileu frameworków i systemów. Nie powinno to spowodować zbytniego narzutu na powierzchnię dyskową, bo i tak wykorzystywane powszechnie będą dwa frameworki(GTK Ii QT).

dsrp   7 #43 12.06.2016 15:47

hurr windows taki zły durr, główny problem jest taki, że win32 pozwala na zbyt wiele, natomiast na aplikacje uniwersalne nałożona jest ogromna ilość ograniczeń. No a .NET był przed Androidem.

aope   6 #44 12.06.2016 15:55

@moh3r: " pisz konkretnie, a nie ogólnikami, biurko/stacja robocza to szerokie pojęcie "

Pierwsze z brzegu - ot choćby produkty Adobe, produkty Microsoft, o czymś takim jak wsparcie czegoś tak podstawowego jak flasha nie wspominając. Jest tego tyle, że mógłbym wymieniać i wymieniać. I proszę nie pisz o GIMPIE, Inkscape, Scribusie czy innym Libre, otwartych alternatywach, bo to będzie tylko świadectwem, że nie pracowałeś nad niczym poważnym. Linux w niczym nie przewyższa windows pod względem oprogramowania, przewyższa jedynie pod względem biedy i amatorszczyzny w dostępności oprogramowania, a właściwie jego niedostępności. Jedyne co się poprawiło to wsparcie dla gier, ale patrząc po statystykach Steam, jaka totalna bieda panuje w temacie ilu ludzi z tego linuksa do gier korzysta, to bez żadnego znaczenia.

@Jusko OSX to Unix, więc jeśli dajesz sobie radę z linuksem, to pewnie i tu byś sobie dał. Ale OSX w naszej cebulandii niestety mało popularny to i wsparcie gorsze. Mi bardziej chodziło o podejście globalne a nie lokalne.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 15:59
ks linuks   3 #45 12.06.2016 15:58

a co by było gdyby windows był otwartoźródłowy

moh3r   10 #46 12.06.2016 16:11

@aope: Ok, teraz mam już pewność, że nie wiesz o czym piszesz. Nic bardziej oklepanego niż Office i PS nie mogłeś wymyślić, dlatego wymieniaj dalej. Czy poza grafikami, sekretarkami/kimś innym spędzającym całe życie w pakiecie biurowym nie ma już nikogo? A co z inżynierami, developerami, naukowcami i innymi profesjonalistami, którym te programy nie są potrzebne?

Jusko   12 #47 12.06.2016 16:12

@aope #36: Flash ma wsparcie ;-) Adobe stale dostarcza aktualizacje bezpieczeństwa.

Co do gier - cóż, zostało wielokrotnie udowodnione, że mały odsetek użytkowników Linuksa, dostaje w ogóle monit o badaniu sprzętowym. Na Windows widzę go po każdej instalacji Steam, a na Linuksie może 2 razy w ciągu czterech lat. Dodatkowo ludzie, którzy korzystają z Big Picture, również nie zobaczą monitu o badaniu (czyli użytkownicy SteamOS....też są wykluczeni). Można zadać sobie pytanie - skoro niewielu widzi prośbę o badaniu sprzętowym, to jaka część użytkowników Linuksa, bierze tak naprawdę udział w badaniu? Bo zostało udowodnione, że nie wszyscy. Także statystyki Steama dla Linuksa - pokazują tylko liczbę szczęściarzy, którzy mieli okazję uczestniczyć w badaniu. Dodatkowo to tylko Steam, a przecież wielu użytkowników może korzystać z innych platform, które dostarczają gry natywne (np. Desura czy GOG). Nie traktowałbym zatem statystyki Valve, jako całkowity obraz graczy linuksowych - co najwyżej pewien fragment, mniejszy lub większy.

Co do oprogramowania...cóż...cała firma w której pracuję, siedzi na Linuksie (może 2-3 kompy posiadają Windows). Kurczę - firma działa, przynosi zyski, a uwierz mi, że współpracujemy ze studiami graficznymi, które tworzą w...GIMPIE oraz Inkscape. Niektóre z tych studiów istnieją po 10-15 lat, także amatorami nie są ;-) Produktów Adobe na Linuksa nie ma, ale nie spotkałem na swojej drodze wielu firm, które korzystałyby z nich pod Windows. Przyczyny mogły być różne, może sam pęd za logiem Apple, ale zazwyczaj widziałem Maki.

Podobnie każda firma, w której pracowałem - korzystała z oprogramowania Open Source, w mniejszym lub większym zakresie. Niektóre zaglądały nawet do kodu źródłowego, aby lepiej sprofilować oprogramowanie. Także ta "bieda open source", dość często przydaje się w zastosowaniach biznesowych.

Windows jest świetny w domu, ale każda osoba pracująca w IT - wie, że dominacja Microsoftu obejmuje tylko domowe biurka. Dalsze zastosowania mogą się obejść bez Windowsa.

EDIT: Masz rację - w podejściu globalnym, OS X jest dobrze wspierany. Jednak dystrybucje pokroju RHEL czy SLED, też mają się dobrze (posiadają komercyjny support). Problem faktycznie zaczyna się, kiedy człowiek korzysta z egzotycznych dystrybucji Linuksa. Tutaj przyznam rację. Dlatego jeśli chodzi o mnie, to unikam egzotyki i trzymam się "linuksowego mainstreamu". Wolę nie komplikować sobie życia.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 16:35
ks linuks   3 #48 12.06.2016 16:12

a poza tym mysle że jest konkurent dla windows na pc http://papyros.io/

davidns   6 #49 12.06.2016 16:16

Trzymam mocno kciuki za upadek monopolu Micro$hitu. A pan Gajewski i inni fanboje zapewne wtedy popełnią sepuku :)

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 16:17
  #50 12.06.2016 16:17

i takim to sposobem wybitni polscy znawcy tematu wydali wyrok na Microsoft. Nie pierwszy zreszta i nie ostatni bo mowiac szczerze wasze redakcyjne i prowokacyjne opracowania zawsze prowadza do dyskredytowanie tej najpotezniejszej w swiecie firmy. Pytanie tylko dlaczego. To ze zwiazane jest to z polska mentalnoscia to jedno, a moze chodzi o zawisc ze innym sie udaje a narod znad Wisly nadal tkwi w mrokach sredniowiecza, a moze chodzi o nabijanie licznikow na forum ? Zabawne jest jednak to ze Microsoft mial sie dobrze, ma sie dobrze i nic nie wskazuje na to by mialo sie to zmienic. Moze jednak redakcja dopusci opracowania rzeczowe, wywazone bez zawisci i nienawisci.

Czarny Romek   5 #51 12.06.2016 16:18

Ciekawe ile jeszcze MS będzie pompował kasę w bubla zwanego Windows Phone. Pomimo tylu wpompowanych miliardów $$$ ma on udział jeszcze nawet mniejszy niż Linuks na desktopach, a Linuks broni się sam

GForce   7 #52 12.06.2016 16:31

Powiedzmy sobie szczerze, na dzień dzisiejszy główna siła napędowa Windowsa to DirectX i sterowniki, ale mam nadzieje że to się wkrótce zmieni :P

aope   6 #53 12.06.2016 16:32

@moh3r: Nom nie wiem o czym pisze, szczególnie po stratach jakie przyniosło wdrożenie Linuksa i powrót z niego w firmie w której pracowałem (200+ stanowisk). Zdecydowanie nie wiem o czym pisze. Problemy były nawet na etapie dokumentów z worda czy excella, o accesie już nawet nie wspominam. No ale fajnie.

@Jusko no to gratuluje, jeśli Twoja firma z powodzeniem korzysta, u nas był problem tak jak wyżej napisałem nawet z wymianą dokumentów, o wymianie projektów graficznych nawet nie wspominając (bo niby otwiera psd i ai ale w praktyce to dramat). W jakiś wyspecjalizowanych sprawach może i Linux sie sprawdzi, ale na biurko bez wsparcia korporacji długo jeszcze poza małe firmy nie trafi. Nawet Novell z tym poległ.
Btw nie pęd za logiem Apple tylko czysta kalkulacja i wsparcie.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 16:33
ppoolloopp   6 #54 12.06.2016 16:33

@Magnum 44: Sprawdziłem, masz rację. Wcześniej się z tym nie spotkałem. Dzięki za info : )

gowain   18 #55 12.06.2016 16:40

@moh3r: Korzystam na co dzień na kilku kompach i nie przeszkadza mi to w ogóle. Jasne, jeżeli byśmy byli wszyscy purystami, to może i... Wg mnie to problem bardziej rozbuchany, niż rzeczywisty.

Jusko   12 #56 12.06.2016 17:03

@aope #44: W moim miejscu pracy - miałem kumaty zarząd. Firma sama napisała kombajn webowy, z którego korzystamy (fajny, dopasowany pod firmę soft). Dzięki temu tylko przy kontaktach zewnętrznych, muszę używać tradycyjnych aplikacji.

Plus był taki, że nie musieliśmy migrować z oprogramowania X na Y, ponieważ interoperacyjność istniała od początku. Dotyczyło to również używanych formatów, więc nie ma problemu z wymianą plików. Jeśli dostajemy dokumenty z MS Office, które jednak się rozjeżdżają - do wglądu są np. darmowy Word Viewer od Microsoftu, podejście do komputera z Windows, albo podpięcie się zdalnie. Pliki psd również oglądamy pod Windows, także nie ma problemu. Dlatego jestem zwolennikiem, że zawsze przyda się choćby 1 licencja na Windę. Także nie robiliśmy żadnych rewolucji, bo Linux był od samego początku. Czyli odwrotnie od tego, jak robi większość działalności gospodarczych. Dzięki temu 99% maszyn działa na Linuksie, a niezbędne rzeczy załatwiliśmy 3 komputerami na systemie MS.

Kiedyś zapytałem jedną firmę, dlaczego zdecydowali się korzystać z Maków. Było to małe studio filmowe, z którymi miałem pewien projekt. Właściciel powiedział tyle, że korzystali kiedyś z Windows, ale system miał swoje humory. Zmienili więc komputery na Maki, kiedy sytuacja pozwoliła. Czyli jak wspomniałeś - przekalkulowana decyzja.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 17:19
Sound   4 #57 12.06.2016 17:04

To co zrobiło Adobe microsoftowi się nawet nie śniło, ale wszyscy wyglądają upadku MS.

iHusky   7 #58 12.06.2016 17:05

Microsoft musi pozbyć się wstecznej kompatybilności, a co najważniejsze MUSI udostępnić wszystkie swoje usługi we wszystkich krajach bo jak będą robić tak jak teraz że Amerykanie mogą kupować piosenki i synchronizować je między urządzeniami a np. Polacy czyli my nie mamy dalej takiej możliwości to oni nigdy nie odbiją się od dna (a tak nawiasem mówiąc gdzie jest Komisja Europejska, przecież to jawna dyskryminacja, że większość krajów UE i Ameryka + inne państwa mają wszystkie usługi a my nie).

ks linuks   3 #59 12.06.2016 17:10

@iHusky: no właśnie

jakubm87   3 #60 12.06.2016 17:23

@moh3r: Nie wiesz nawet jaka jest skala użycia takich narzędzi jak Office w dużych korporacjach. Jest to dla pracownika biurowego podstawowe narzędzie pracy (niestety muszę się często użerać z wypocinami robionymi w excelu). Spory procent grafików używa PS, podobnie jak spory procent inżynierów używa AutoCada. Nie wiem jak Development, ale przypuszczam, że też dominuje Windows. Następna sprawa to narzędzia do kontroli poczynań pracownika, a w przypadku Windows mamy całe multum narzędzi do kontroli/szpiegowania.

=V=   8 #61 12.06.2016 17:46

@Berion: " I nie za darmo tylko za cenę pozbycia się licencji na obecny system. A jeśli ktoś ma BOX to już go przestaje mieć... " mógłbyś rozwinąć ten fragment wypowiedzi, ponieważ wg MS BOX po aktualizacji nadal pozostaje BOX-em i przeniesienie systemu na nowy komputer jest możliwe pod warunkiem usunięcia systemu ze starego komputera. Jedynie może być wymagana aktywacja telefoniczna.

JanBlotnik   6 #62 12.06.2016 17:54

"Po piętach Windowsowi depcze także jego odwieczny konkurent, który rewolucji (żołądkowej) nie wprowadza, dynamicznie się rozwija i jest coraz to bardziej przystępny dla zwykłego zjadacza danych. Na dowód niech będzie mój ulubiony Linux Mint."

Po tym to padłem xD Tak depcze że dalej ma 1% rynku, a na Steamie udział tylko Linuxa się zmniejsza.

Sam korzystam z Linuxa, ale system na desktopie? Jak się uprze to można do czasu wystąpienia jakiejś przeszkody której nie da się przeskoczyć.

Microsoft upada tak samo jak rzekomo zachodnia cywilizacja, czyli tylko w głowach marginesu, problem jest taki że upaść nie może.

sebkor96   2 #63 12.06.2016 17:57

Świetny artykuł, zacząłem go czytać a kiedy chciałem zescrollować to już się skończył.Dużo rzeczowej treści i mimo że nie jestem czytelnikiem blogów na DP to naprawdę ten wpis wywarł na mnie wrażenie.Przyznam się że wiedzę na temat MS Windows mam małą ale każdemu się udziela nachalne wciskanie aktualizacji do 10 która nie jest pożądanym produktem.Dodatkowo te wszelkie próby pokazania użytkownikowi że jest anonimowy i wciskanie kitu o tym że wszystko jest darmowe.Prawda jest to darmowe ale niewiadomo czy za tę darmochę nie zapłacimy ceny o wiele, wiele wyższej pod postacią wszystkich danych o nas u obcych służb.

Magnum 44   16 #64 12.06.2016 18:00

Jeszcze jednym źródłem braku aplikacji innych niż win32 na Windows jest sam MS. Sami nie wiedzą, czego chcą. Najpierw były xap'y. Później appx. Teraz jest UWP. Skąd deweloperzy mają pewność, że za 2 miesiące znów nie będzie zmiany i trzeba będzie przepisać wszystko od początku? To też jest IMHO istotne :)

Azerty2   5 #65 12.06.2016 18:04

@JanBlotnik: " Tak depcze że dalej ma 1% rynku, a na Steamie udział tylko Linuxa się zmniejsza. "

Przestań powtarzać ten propagandowy bełkot. MS w skali globalnej ma zaledwie 14% (sami to podawali w mediach!). Linux dominuje wszędzie oprócz tego ginącego desktopa. Zauważ, że wszędzie tam, gdzie jest wolny rynek, tam MS praktycznie nie istnieje.

ps.
Te 14% MS podał tylko raz w 2014 i już nie wracają do statystyk, gdy wizerunkowo są niekorzystne.
https://redmondmag.com/articles/2014/07/14/windows-use-at-14-percent.aspx
http://www.neowin.net/news/microsoft-we-have-just-14-of-the-total-worldwide-devi...
http://www.itpro.co.uk/strategy/22699/microsoft-confesses-to-14-global-device-ma...

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 18:12
  #66 12.06.2016 18:04

@ppoolloopp: ale Homo sapiens sapiens to jak najbardziej poprawna nazwa bo doprecyzowuje nas do podgatunku, jest jeszcze jeden lub dwa podgatunki, uznane na podstawie kopalin.

  #67 12.06.2016 18:24

@Magnum 44: Siedze od lat na Linuksie i jedynie czego mi pod nim brakuje to alternatywy ManyCam i Photoshop.

Piter432   10 #68 12.06.2016 18:25

@darek719 #5: A po co słuchać użytkowników? Lepiej zrobić po swojemu, a potem się dziwić czemu są słabe wyniki, np. sprzedaży :)

moh3r   10 #69 12.06.2016 18:36

@aope: To nie jest wina Linuksa, to wina kretynów, którzy byli odpowiedzialni za migrację. Poza tym, znów piszesz o MSO, a przecież mógłbyś "wymieniać i wymieniać".

@jakubm87: Nie wiem jak definiujesz pracownika biurowego, ale też pracuję w biurze i nie potrzebuję MS Office.

Jestem programistą, używam Windowsa jako głównej platformy (+Linuxa i kilku RTOS-ów w VM/na płytkach), ale nie jestem od niego uzależniony. Potrzebny obecnie jest mi tylko po to aby zbudować projekt, którego jest jednym z docelowych środowisk (co na upartego mógłbym zrobić stosując kompilację skrośną). Ostatnio, dzięki współpracy z jednym z producentów, udało mi się wyeliminować ostatnią przeszkodę uniemożliwiającą mi migrację. Zmiana dla samej zmiany nie ma sensu, dlatego pozostanę użytkownikiem Windowsa (i nie będę z tego powodu cierpiał).

Nikt nie neguje popularności PS i MSO, chodzi mi jedynie o to, że nie wszyscy tych programów potrzebują, a z jakiegoś dziwnego powodu są przywoływane jako niezbędne "profesjonalistom".

AutoCAD w zastosowaniach inżynierskich to akurat słaby wybór.

Narzędzia do kontroli są mi obce, nigdy nie byłem w obozie pracy.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 18:49
JanBlotnik   6 #70 12.06.2016 18:43

@Azerty2: Zaraz, zaraz, a to Mint ma jakiś udział oprócz desktopów? Bo ja odnoszę się do desktopów bo o tym był cytowany fragment, a ty jako naczelny obrońca GNUJ/Linuxa wyjeżdżasz z udziałem na rynku dla każdej zabawki świata.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 18:49
inet.dysk   4 #71 12.06.2016 18:46

Przez politykę z licencjami CAL, będę odradzał każdemu instalacje systemu Microsoft. A jeżeli już macie jakieś komputery z Windows, to weźcie faktury z księgowości (tam trzymane tylko 5 lat), a bez faktury nie udowodni się legalności systemu... i będziecie zmuszeni GGWA, mimo, że legalnie kupiliście...

eimi REDAKCJA  16 #72 12.06.2016 18:49

@aope: "Interfejsy graficzne na linuksa od lat w produkcji są tak niedorobione"

Chyba piszesz o OS-ie X, który ma najgorsze UI w historii ludzkości :>, albo Windowsie 10, który ma najbardziej niespójne.

Wiele złych rzeczy można powiedzieć o linuksowym desktopie, ale interfejsy użytkownika to może mieć prima sort. Dla każdego znajdzie się dla niego dobry.

moh3r   10 #73 12.06.2016 18:55

@eimi: OS X - "ch*jowo ale stabilnie". Odnośnie W10, to jest bardziej spójny od W8/8.1. Jeśli chodzi o linuksowy desktop, to niestety "klasyczne" środowiska zostały kilka lat temu uśmiercone, a te które nadal można odpowiednio skonfigurować są wiecznym poligonem doświadczalnym i w związku z tym mało stabilne. Odnoszę wrażenie, że wszystkie desktopy (poza niezmiennym OS X), były lepsze "kilka" lat temu.

aope   6 #74 12.06.2016 18:57

@moh3r: "To nie jest wina Linuksa, to wina kretynów, którzy byli odpowiedzialni za migrację"

Nie tylko. To wina tego, że na linuksie nie ma choćby pakietu biurowego, który nie sprawiałby problemów z POPRAWNYM otwieraniem ZŁOŻONYCH dokumentów. Nie, Libre sobie nie radzi. Nie ma też oprogramowania, które radziłoby sobie z otwieraniem plików z pakietów Adobe, o otwieraniu plików z Corela (tak, niektóre studia wciąż na nim operują) można w ogóle zapomnieć. O podpisach elektronicznych w aplikacjach państwowych również można zapomnieć, ponieważ nie wydają swojego oprogramowania pod linuksa. O skanerach wśród drukarek średniego segmentu i drukarkach generalnie można zapomnieć, ponieważ o ile wydruk prostych dokumentów będzie OK, o tyle gdy w grę wchodzi duplex i bardziej nietypowe formaty, to linux odpada, bo producent sprzętu miał go w 4 literach i sterowników nie ma, a te które są "wolne" to śmiech na sali. O oprogramowaniu typu SolidWorks można było zapomnieć, bo - oczywiście - nie ma wersji na linuksa. O oprogramowaniu księgowym od firm robiących tego typu soft dla PL firm można było zapomnieć, bo nie wspierają linuksa. O oprogramowaniu finansowym można było zapomnieć, ponieważ nie ma wersji na linuksa. Mało? Chcesz jeszcze? Linux to totalna porażka na biurku w środowisku, gdzie jest więcej niż 20 stacji roboczych. Nie jest ŻADNĄ alternatywą dla windows, chyba, ze dla praktykanta, który ma coś znaleźć w sieci bądź napisać maila. Więc nie pisz mi swoich bzdetów, bo najwyraźniej nie masz zielonego pojęcia o pracy w środowisku gdzie jest 100+ maszyn i wszystkie mają ze sobą współpracować. Na serwer OK, na desktop to bieda totalna. I oczywiście osoby odpowiedzialne za wdrożenie były takimi jak Ty ignorantami, że Linux zastąpi, da radę. Nie dał, bo wyszła MASA drobnych rzeczy, które go totalnie dyskwalifikują, głównie w temacie kompatybilności.

JanBlotnik   6 #75 12.06.2016 19:04

@moh3r: "A co z inżynierami, developerami, naukowcami i innymi profesjonalistami, którym te programy nie są potrzebne?"

Siedzą na WIndowsie, bo na GNUJ/Linux na PC nikt poważny niczego poważnego nie tworzy (prócz kilku wyjątków). Oprogramowanie to prawie zawsze niedorobiona amatorka tworzona przez domorosłych programistów na zasadzie 1 funkcja dodana, 5 rzeczy przy okazji popsutych.

Przykłady to te jakże oklepane zamienniki Worda i Excela, bo przecież czytają pliki .docx! I się sprawdzają jeśli korzystasz z tych programów na poziomie nauczania w gimnazjum. Coś bardziej zaawansowanego już nie działa, albo nie działa jak trzeba i wiem to z praktyki.

Dam taki przykład ze studiów. Jeden prowadzący jako jedyny ma GNUJ/Linux na PC i przychodzi z tym komputerem na wykłady i laborki, jest dosyć ogarnięty. I prawie zawsze jakieś problemy, czy to z projektorem (raz z 10 minut musiał naparzać komendy w terminalu żeby wyświetlić obraz), innym razem coś wrzucił na dysk do którego ma dostęp każdy student i oczywiście brak polskich znaków, przez co były spore problemy ze zgraniem plików.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 19:05
  #76 12.06.2016 19:09

Od 2 lat daje tutaj posty o olbrzymie, któremu grunt zaczyna się usuwać spod nóg. Też jestem zdania że tego procesu zatrzymać już się nie da. Android z każdym rokiem rośnie w siłę więc rynek konsumencki wybierze go bez problemu natomiast do pracy następca już jest i to bardzo dobry - Linux.
Ludzie są leniwi, niechętni zmianom ale tama już przecieka i przyjdzie ten moment kiedy nie będzie już powrotu. Ja też jestem leniwy, ale nie będę czekał aż tama runie. Pożegnam się z Microsoftem bez żalu bo od 5 lat drwią sobie z klienta, jego inteligencji mając ludzi za motłoch którym wszystko można wcisnąć. Wypaczają sens istnienia kanału aktualizacji instalując na komputerach dziadostwo. Każdy proces, każdy produkt ma swój okres życia. Zgadzam się z autorem, że upadek Microsoftu jest bliski i właśnie obserwujemy powolny zjazd po równi pochyłej, to ze względu na ogrom softu pod x86 zapewne przeciągnie się na najbliższe 5-10 lat.

Kuragari91   9 #77 12.06.2016 19:13

Świetny wpis, który szybko i przyjemnie się czyta, lecz w niektórych rzeczach się nie zgodzę. Nie dawno jestem posiadaczem Intel Stick i tutaj Windows idealnie się sprawdza. Jest prostym komputerem do przeglądania internetu, czy do prostych prac biurowych, oraz dobrym zamiennikiem do smart TV. Chociaż nie muszę się zastanawiać, czy dany sprzęt będzie działać z przystawką adroida.

Do tego krytykujesz UWP za dotykowy interfejs, ale równocześnie polecasz RemixOS, który również ma aplikacje pisane na ekrany dotykowe. Brakuje mi tutaj spójności w poglądach.

PS. A od Unitry proszę się odczepić. Posiadam RADMOR 5102-TE i jest to jedna z piękniejszych rzeczy jakie mam na biurku. Nie tylko dla oczu, ale też dla ucha :D

aope   6 #78 12.06.2016 19:14

@JanBlotnik: "GNUJ/Linux"

Dobre :D

A tak w ogóle to ja lubię linuksa, po prostu jestem realistą :]

Jusko   12 #79 12.06.2016 19:14

@aope #64: Mocno się zacietrzewiłeś :-)

Pakiety biurowe świetnie otworzą złożone dokumenty, które zostały w nim stworzone. Wrzucając jakiegoś molocha typu docx czy xlsx - cóż, tutaj siłą rzeczy coś może, ale nie musi się rozjechać. Tworząc coś skomplikowanego w LibreOffice, to również może się rozjechać w Wordzie.

Co do SolidWorksa - znam firmy, które pracują z komercyjnym BricsCAD i sobie radzą. Oczywiście to nie ten sam kaliber, ale podpierając się różnymi narzędziami, osiągają swój cel. Podobnie istnieje na linuksa oprogramowanie księgowo-magazynowo-biurowe, które pisane jest przez polskie firmy. Przykład to LeftHand, które opiera soft o bibliotekę Qt, więc mają pakiety na Windows i Linuksa.

Póki co - spotkałem problemy z drukarkami Brothera. Zazwyczaj spotykam się z drukarkami HP, na których **póki co**, nie spotkałem problemów.

Ogólnie mam wrażenie, że starasz się udowodnić, że "Linux jest zły, bo to nie Windows". Wielu z nas pracuje w IT, ma na koncie udane migracje, zarządzanie Linuksem na serwerach, lub wieloletnią pracę z Linuksem na desktopach. Ty starasz się każdemu udowodnić, że skoro Ty masz kiepskie doświadczenia i w Twojej firmie się nie udało - to system jest porażką i wszyscy się tu mylimy. Chętniej zobaczyłbym postawę, że owszem - masz kiepskie doświadczenia, ale są one subiektywne, a my w komentarzach również mamy trochę racji. Prawda leży pośrodku, więc oboje mamy słuszność :-)

Starając się migrować z Windows na Linuksa - to zawsze zaboli. Bolałoby nawet, gdyby przejść na OS X. Dlatego od samego początku trzeba się starać, aby nie wpaść w "vendor lock-in".

EDIT: a jeśli wpadnie się w vendor lock, to lepiej już tego nie zmieniać.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 19:27
aope   6 #80 12.06.2016 19:22

@Jusko: " Tworząc coś skomplikowanego w LibreOffice, to również może się rozjechać w Wordzie."

Nikt nie tworzy czegoś skomplikowanego w Libre, chociaż niby jego format jest uznany za standard. Szkoda, bo to świetny pakiet, ale rzeczywistość jest jaka jest.

"Co do SolidWorksa - znam firmy, które pracują z komercyjnym BricsCAD"

No ja znam firmy, które pracują na jeszcze innych CADach, ale to nie jest istotne.

"Póki co - spotkałem problemy z drukarkami Brothera."

Brother, Samsung, Konica Minolta, niektóre modele HP - same problemy, gdy w grę wchodzi coś bardziej złożonego.

"Ogólnie mam wrażenie, że starasz się udowodnić, że "Linux jest zły, bo to nie Windows".

Ależ nie. Ja uważam, że Linux to świetny system, sam przez dobrych kilka lat z niego korzystałem, niesamowicie jarałem się Gentoo, budowałem sobie na nim specjalistyczne dystrybucje czy to zwykłe, czy live. Super sprawa. Po prostu uważam, że w złożonych projektach biurkowych ten system wciąż się nie nadaje na owe biurko i nie jest żadną alternatywą dla Windows.

pionner   7 #81 12.06.2016 19:29

"(ale są jeszcze tacy, którzy pamiętali obietnice aktualizacji wszystkich telefonów z WP7 do WP8..."

No ja pamiętam jak mi obiecywano WM10 na wszystkich Lumiach z WP8... a wyszło jak zawsze ;)

Jusko   12 #82 12.06.2016 19:40

@aope #69: Przyznam szczerze, że dochodzimy tutaj do porozumienia. Uważam, że technologie trzeba dobierać do zastosowania. Dlatego nie uważam, że Linux sprawdzi się wszędzie, zawsze, u każdego. Czyli w gruncie rzeczy tak samo, jak uważasz Ty :-)

Uważam jednakże, że Linux sprawdzi się w wielu miejscach. Przykładowo w firmie, która zajmuje się oprogramowaniem webowym. Dlatego nie twierdzę, że system nadaje się wszędzie, ale z powodzeniem w wielu zastosowaniach :-)

Jeżeli profil działalności jest taki, że Linux tam polegnie - nie widzę sensu, aby podejmować się takich migracji. Lepiej wtedy wdrażać Windows, niż zawalać projekty, tracić czas i pieniądze. Dlatego widzę Pingwina w firmach, jak również na domowych biurkach - ale nie zawsze, nie wszędzie, nie u każdego. Należy dobrać taką technologię, która najlepiej się sprawdzi.

Myślę, że taki pogląd jest trzeźwy, nie przesłania go fanbojstwo, a równocześnie jest dość życiowy.

bystryy   9 #83 12.06.2016 19:42

@JanBlotnik: "innym razem coś wrzucił na dysk do którego ma dostęp każdy student i oczywiście brak polskich znaków, przez co były spore problemy ze zgraniem plików."

Cienki ten Windows, skoro polskich znaków nie potrafi wyświetlić :)

Azerty2   5 #84 12.06.2016 19:43

@JanBlotnik: Daj sobie spokój z obroną tego drogiego Micro$hitu. Skorumpowany urzędnik słono płaci korporacji za wielkiej wody pieniędzmi podatników, a ty jeszcze klaszczesz z tego powodu. Bogate kraje zachodniej Europy radzą sobie doskonale bez softu komercyjnego. Anglia ma już obowiązujący .odt i ma w dupie czy MSO odczytuje je prawidłowo. Połowa urzędów we Francji pracuje z LO, francuska żandarmeria 70 tys. komputerów pracuje pod Gendbuntu czyli zmodernizowaną wersją Ubuntu. A jeszcze Włosi, Hiszpanie, Niemcy...

bystryy   9 #85 12.06.2016 19:43

@aope: "ponieważ nie wydają swojego oprogramowania pod linuksa"

To niech zaczną wydawać!

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 19:58
  #86 12.06.2016 19:43

@walgav: Jak działa tobie GPS bez podłączenia z internetem ? Sprawdź w czymś co jeździ... Jestem ciekaw. Pozdro. ps Mam również Lumię i ona bez połączenia z internetami, nie może zsynchronizować GPS-u.

JanBlotnik   6 #87 12.06.2016 19:45

@bystryy: Na GNUJ/Linux było samo było, to raczej niedorobiony menedżer plików z którego zostały wgrane te pliki.

sir_lucjan   8 #88 12.06.2016 19:51

Producenci nie chcą wydawać oprogramowania na Linuksa i okazuje się, że to wada Linuksa. Zdumiewająca logika.

JanBlotnik   6 #89 12.06.2016 19:53

@Azerty2: Masz swój linux: http://technowinki.onet.pl/biznes-i-finanse/niemcy-rzad-niezadowolony-z-linuksa-...

Dla mnie powiedzenie "czas to pieniądz" ma sens. Płacę za Windowsa i wszystko działa. Mogę też korzystać z GNUJ/Linux i stracić 3 razy więcej kasy (bo czas też kosztuje) na rozwiązywanie problemów które są obce na Windowsie.

Cytując klasyka: "Linux bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym systemie"

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 19:55
bystryy   9 #90 12.06.2016 19:57

@ppoolloopp: "Mam jedną prośbę do Ciebie: popraw proszę drugą linijkę "homo sapiens sapiens" na jedno sapiens, tak dla formy : )"

Napisał dobrze. Homo sapiens to cały gatunek ludzi rozumnych, a homo sapiens sapiens to "człowiek współczesny"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_rozumny#Teorie_poligeniczne

Jusko   12 #91 12.06.2016 20:00

@JanBlotnik #79: A czy mógłbyś podać jakiś nowszy artykuł, niż ten z 2011 roku, którego pisał dobry autor, ale mimo wszystko miłośnik Microsoftu? :-)

Ponieważ w toku lat, wiele rzeczy się zmieniało. Ostatecznie wyszli na plus, są zadowoleni, choć popełnili sporo błędów przy migracji. Niemniej historia dobrze się skończyła :-)

Ja również zacytuję klasyka: "system jest tak dobry, jak jego administrator".

jakubm87   3 #92 12.06.2016 20:03

@moh3r: Pracując w branży finansowej nie wyobrażam sobie jak to mogłoby funkcjonować gdyby zabrakło Office. W Excelu czy nawet Access to podstawowe narzędzia do obróbki danych przez sporą część pracowników z biznesu, a nie IT. AutoCAD jest nadal popularny, a to że są lepsze narzędzia to inna bajka. Jeżeli nie pracowałeś nigdy w korporacji i nie wiesz jak to funkcjonuje to rzeczywiście możesz głosić, że Office to mały wycinek zastosowań, a bez Windows można żyć.

Azerty2   5 #93 12.06.2016 20:04

@JanBlotnik: Zależy ile MS zaoferował? Ballmer proponował 75% obniżki, żeby tylko Monachium wróciło do windowsa.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 20:12
JanBlotnik   6 #94 12.06.2016 20:06

@Jusko: Skoro Linux jest taki dobry to dlaczego ma 1% rynku na desktopach? Dlaczego producenci komputerów nie darmowego instalują uberLinuxa tylko płacą licencje Microsoftowi? Dlaczego producenci gier nie wydają ich na Linuxa prócz wyjątków? Dlaczego urzędy nie zaczęły pracy na Linuxie skoro jest taki dobry?

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 20:09
ppoolloopp   6 #95 12.06.2016 20:07

@bystryy: #47 Przyznałem rację.

Azerty2   5 #96 12.06.2016 20:11

@JanBlotnik: "Dla mnie powiedzenie "czas to pieniądz" ma sens"

To, że nie umiesz poprawnie zainstalować alternatywnego systemu jeszcze nie znaczy, że jest on zły. Często jest to wina sprzętu, który jest dostosowany tylko do windowsa. Po drugie, to windowsa używałem długie lata i powiedzenie, że wszystko działa na windowsie jest lekko mówiąc śmieszne. Gdyby tak było cudownie, to nawet nie spojrzałbym na linuksa.

JanBlotnik   6 #97 12.06.2016 20:18

@Azerty2: No i pojawia się typowa argumentacja jak nie ma się racji "Bo ja nie umiem instalować"

Umiem ale cenię swój czas i nie chcę go marnować na grzebanie w konsoli i 100 plikach bo coś co nie działa, co bez problemów śmiga na Windowsie. W imię czego? Zaprzeczania rzeczywistości i wychwalania pod niebiosa niedorobionego systemu tworzonego na kolanie z udziałem o wielkości błędu statystycznego?

Jusko   12 #98 12.06.2016 20:20

@JanBlotnik #85: Linux na poważnie, jeśli chodzi o desktopy - pakuje się dopiero od paru lat. Dopiero Ubuntu zrewolucjonizowało tę kwestię. Mogę powiedzieć, że w toku ostatnich paru lat, to zmieniło się napraaawdę sporo.

Producenci komputerów instalują Linuksa - wystarczy się rozejrzeć. Nie ma ich zatrzęsienie, ale jak najbardziej je spotkasz. Wiesz tylko, w czym jest paradoks? Pingwina spotkasz często na komputerach, które figurują jako "bez systemu". Zazwyczaj spotkasz FreeDOS-a, albo jakąś dystrybucję :-)

Dlaczego producenci wydają mało gier? Gier wychodzi muuultum, ale niekoniecznie pokroju AAA. Segment Indie zawsze doceniał Linuksa, a duże molochy celują tylko w największy zysk. Zresztą - Apple ma podobny problem. Tam również nie znajdziesz wszystkiego, a przecież to znane komputery.

Dlaczego urzędy nie używają Linuksa? Nie wiem jak urzędy - nie bywam w nich często, ale widziałem supermarkety, w których komputery posiadają Linuksa. Podobnie bywałem w bibliotekach, gdzie komputery w czytelni były na Linuksie. W liceum mojej młodszej siostry, lekcje prowadzone są na Windows i openSUSE. Podobnie w mojej dawnej szkole podstawowej, komputery na świetlicy posiadają Linuksa. Dokładając przykłady, to gimnazjum niedaleko mojej miejscowości rodzinnej - stoi całe na Makach. Także jeśli tylko się rozejrzysz - można dostrzec sporo przykładów.

Azerty2   5 #99 12.06.2016 20:29

@JanBlotnik: "Umiem ale cenię swój czas i nie chcę go marnować na grzebanie w konsoli i 100 plikach bo coś co nie działa, co bez problemów śmiga na Windowsie"

Czasu nie traciłbyś na OS X lub chromebookach, ale nie na windowsie, który jest trudniejszy w konfiguracji i wymaga dużo więcej uwagi. Konsola, to wartość dodana w linuksie. Jest wygodniej wklepać komendę w terminal niż klikać ciągle next i czytać, czy nie chcemy jakiegoś dodatkowego g*wna.

JanBlotnik   6 #100 12.06.2016 20:29

@Jusko: A ty dalej w swoim świecie...

KoczurekK   9 #101 12.06.2016 20:37

@JanBlotnik: „Na GNUJ/Linux było samo było, to raczej niedorobiony menedżer plików z którego zostały wgrane te plik”

Nie, to nieudolność Windowsa w obsługiwaniu sensownych kodowań, pogódź się z tym.

moh3r   10 #102 12.06.2016 20:44

@JanBlotnik: Naukowcy pracujący na Windowsie to niewielki margines, większość komputera z tym systemem użyje najwyżej do sprawdzenia poczty albo napisania prostego dokumentu w MSO (bo te bardziej złożone napiszą w LaTeX-u).

Powtórzę po raz n-ty, nie wszyscy potrzebują pakietu biurowego zgodnego z MSO, nawet nie wszyscy tak zwani "profesjonaliści" (właściwie to niewielka część "profesjonalistów" musi w ogóle dotykać MSO/zamiennika).

Problemy z podłączaniem projektorów i kodowaniem znaków zdarzały się pod Linuksem 15 lat temu, więc albo miał egzotyczną konfigurację sprzętową, albo nie był tak bardzo ogarnięty jak twierdzisz (bo takie rzeczy ogarniałem w gimnazjum, za czasów RH 7.1/7.2).

@aope Powtórzę po raz n-ty + 1 - nie każdy profesjonalista musi produkować dokumenty zgodne ze standardem MSO, nie każdy zajmuje się grafiką. Podpisów elektronicznych nie składa każdy w firmie, nie każdy jest księgową.

To oczywiste, że jak jesteś uzależniony od danej platformy, to nie migrujesz na inną, ale kilka branż w których Linux nie sprawdza się najlepiej, nie sprawia, że nie nadaje się do zastosowań profesjonalnych.

"Więc nie pisz mi swoich bzdetów, bo najwyraźniej nie masz zielonego pojęcia o pracy w środowisku gdzie jest 100+ maszyn i wszystkie mają ze sobą współpracować" - bardziej ogólnie już się nie dało? Specjalnie piszesz w ten sposób żeby nie dało się odnieść do Twoich "argumentów" i przypadkiem nie wyszło na jaw, że generalizujesz na postawie pojedynczych przypadków? Może i nie mam pojęcia, ale widziałem środowiska w których kilkadziesiąt Linuksowych stacji roboczych m.in. współdzieliło pliki, uruchamiało kod w środowisku rozproszonym i wspólnie kompilowało kod.

"I oczywiście osoby odpowiedzialne za wdrożenie były takimi jak Ty ignorantami, że Linux zastąpi, da radę." - wydaje Ci się, że mnie znasz, ale gdybyś czytał ze zrozumieniem, zauważyłbyś, że jestem przeciwnikiem nieprzemyślanych migracji. Gdybyś nie był zaślepiony swoim fanatyzmem, otworzyłbyś oczy i zauważył, że Linux jest w wielu firmach i ośrodkach badawczych podstawowym systemem.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 20:45
marcin82   8 #103 12.06.2016 20:44

@JanBlotnik

Kwestie o które pytasz w poście #96 są na tyle rozległe, że szczegółowa odpowiedź zajęłaby kilka odcinków długiego bloga ... Pytanie czy jest tylko sens tłumaczyć takim osobom jak ty - takim które są zafiksowane i mają na wszystko gotową odpowiedź ...

@moh3r
+4096

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 20:50
Jusko   12 #104 12.06.2016 20:49

@JanBlotnik #102: Cóż poradzę - zarabiam i pracuję w świecie, w którym na co dzień używa się Linuksa :-)

walgav   14 #105 12.06.2016 20:52

Ja@JasioXXXXX (niezalogowany)Aż sam ciekawy jestem. Ale będę miał możliwość sprawdzenia jakoś jutro lub pojutrze.

  #106 12.06.2016 20:56

Ja na desktopie od lat uzywam tylko Linuksów. Lubię tradycyjny i wysoce konfigurowalny pulpit bez zadnych udziwnień. Na telefonie jednak nie chcę innego systemu niż mobilny system Microsoftu, który odpowiada mi bardzo w kwestii wyglądu, a co do aplikacji, brakuje mi tylko jednej, ale mam nadzieję, że ukaże się ona za jakiś czqas, gdyż na Andku jest popularna, a na WP8 kiedyś była, ale została wycofana z zapowiedzią, że może kiedyś znów wypuszczona zostanie jako aplikacja uniwersalna na Windows 10 i W10M.

JanBlotnik   6 #107 12.06.2016 20:59

@moh3r: To podaj te przykłady specjalistycznego oprogramowania dostępnego tylko na Linuxa z którego korzystają naukowcy.

ppoolloopp   6 #108 12.06.2016 20:59

@=V=: FAJNY PATENT. Zrób tak jak ja:
Mam Win 7, zrobiłem iso acronisem obecnego "czystego" systemu, bez aktualizacji oczywiście : )
Potem Zaciągasz win10, instalujesz i nie zaciągaj aktualizacji. Od razu robisz Iso acronisem systemu win 10.
Przywracasz swój obecny system, (ja np. win 7) i sobie działasz.
Na win10 masz licencję za free, czyli za najwyższą cenę prywatności. Używasz obecnego systemu ile chcesz, a jak za rok, dwa będziesz chciał win10, masz aktywowane iso z okresu do 31.07.2016 i tylko je wrzucasz na c.
PROSTE I PRAKTYCZNE.

Radosław Ziomber   6 #109 12.06.2016 21:05

@JanBlotnik: "To podaj te przykłady specjalistycznego oprogramowania dostępnego tylko na Linuxa z którego korzystają naukowcy."

Akurat wsrod fizykow to bardzo popularny system.
http://www.dobreprogramy.pl/Debian-konczy-z-Linux-Standard-Base-nikogo-nie-obcho...

ppoolloopp   6 #110 12.06.2016 21:07

@marcin82: Podejmij ten trud. Ludziom nie świadomym pewnych rzeczy (takim który nie wiedzieć czemu cieszą się z win 10 za pseudo "free") trzeba to uczciwie wyłożyć. Ja osobiście Linuksa lubię i miałem go 2-3 lata na pokładzie swojego lapka, ale muszę (z rożnych względów pracy, np: office) trzymać się windowsa - dzięki Bogu mam win 7.
Takich blogów nigdy za wiele.
Trzymam kciuki......Powodzenia ....

moh3r   10 #111 12.06.2016 21:07

@JanBlotnik: Większość naukowego oprogramowania jest pisane w samych ośrodkach (np. framework ROOT), ale CERN i Fermilab są całkiem dobrymi przykładami instytucji, które doceniły Linuksa. NASA po okresie anty-uniksowym (który był "dziełem" jednego człowieka), stopniowo migruje.

jointano   9 #112 12.06.2016 21:12

Bardzo dobry wpis, opisane tak jak należy, obiektywnie i prawdziwie.
Nie jest to Twoje zdanie na ten temat, tylko taka jest prawda.

Berion   13 #113 12.06.2016 21:13

@JanBlotnik: To nie jest wina ani Linuksa, ani jak to ująłeś "niedorobionego managera pików" (swoją drogą to akurat dowolny linuksowy fm bije na głowę explorera, serio). Cały świat używa kodowania znaków UTF-8 i 16, tylko Windows nie. I w tym właśnie problem.

Określenia typu "GNUJ/Linux" i wylewanie frustracji nie pomagają. ;)

Zachodnia cywilizacja jak najbardziej upada. Przecież nie upadnie z dnia na dzień... Białą rasę zabija autocenzura białej rasy. I nie, nie jestem rasistą, tylko dostrzegam że mechanizmy przez nas stworzone, które jak wierzę, miały za zadanie chronić mniejszości, są przez nie bezwzględnie wykorzystywane. Przy akceptacji rządzących, to my mamy trzymać język za zębami i się dostosowywać, i to my jesteśmy wypierani ze swoich własnych ziem i społeczności. To jest właśnie ten upadek zachodniej cywilizacji. Tylko nie wiem co to ma wspólnego z upadkiem Windows...

@aope: Trudno mieć pretensje do LO, że nie obsługuje idealnie natywnych formatów MSO. Nawet MSO sobie z tym za dobrze nieradzi w obrębie kilku wersji. ;) Podobnie jest z Photoshopem, który jako jedyny otwiera każde PSD, więc każdy inny program nawet na Windows może sobie z czymś nie poradzić podczas otwierania tego przecież zamkniętego formatu pliku.

Skoro już tak wdałeś się w "walkę o najszość" ;) to uważam Linuksa jak najbardziej za konkurenta Windows, który depcze mu po piętach - technologicznie i wydajnościowo. Jak również uważam, że są środowiska gdzie Linux się w zupełności sprawdzi i że sprawdzi się u każdego ZU/ZU+ (polecam "Piramidę Użyszkodników") o ile tylko ten jest w stanie spojrzeć na obsługę nie przez pryzmat Windowsa (polecam "Impregnację Mózgu").

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 21:44
marcin82   8 #114 12.06.2016 21:15

@JanBlotnik

Dla przykładu: "The R Project for Statistical Computing". Poza tym jak napisał moh3r ...

e X t 7 3   9 #115 12.06.2016 21:15

Co do konkluzji Kolego Berion św. słowa prawisz .. MS jest na rampie jedynie Open Source może go uratować = zresztą sam od dawna już powtarzam, że albo wydadzą swoja dystrybuuje Linuksa - zastępującą Windows - zgodną a z Debianem/Ubuntu, albo powoli acz systematycznie będą tarcic rynek.

bystryy   9 #116 12.06.2016 21:28

@JanBlotnik: "to raczej niedorobiony menedżer plików z którego zostały wgrane te pliki."

nie wygląda mi to na menadżera plików, prędzej jakieś bad sectory na dysku, albo pliki uszkodzone po prostu. Za kodowanie znaków odpowiada moduł kernela, a nie menadżer plików.

Berion   13 #117 12.06.2016 21:32

@Kuragari91: Zgadza się i to jest ta sama wada. Tyle tylko, że na Androida po prostu do tej pory nikt innych nie pisał bo Android nie istniał (i nadal rynkowo nie istnieje) na desktopie. Natomiast na Windows deweloperzy wiedzą, że aplikacje będą działać i na biurku i na np. tablecie, ale interfejs jest dostosowany wyłącznie pod dotyk (za co winą należy obarczać MS bo po prostu inaczej się nie da).

@xomo_pl: Oj nie tylko. Launcher jest, ale większość aplikacji jest pod dotyk i działają na ARM. Brakuje właśnie tej iskry marketingowej, aby przekonać deweloperów do wsparcia. I myślę, że takim impulsem będą odpowiednie zmiany w API, które Google niedługo wprowadzi.

@e X t 7 3: MS nigdy nie otworzy kodu Windowsa. Sądzę że to byłby jego koniec. Windows nie ma takiej społeczności i jedyną korzyść z otwarcia kodu mieliby, nazwijmy ich, źli ludzie. I kto w ogóle miałby tym zarządzać jak z różnych przecieków wychodzą na jaw walki o stołek i "niewychylizm"? Chodzi mi o to, że ilość dziur i ataków byłaby tak duża, że firma nie byłaby sobie w stanie z tym poradzić wystarczająco szybko.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 21:38
Radosław Ziomber   6 #118 12.06.2016 21:36

@JanBlotnik: "Dla mnie powiedzenie "czas to pieniądz" ma sens. Płacę za Windowsa i wszystko działa. Mogę też korzystać z GNUJ/Linux i stracić 3 razy więcej kasy (bo czas też kosztuje) na rozwiązywanie problemów które są obce na Windowsie.

Cytując klasyka: "Linux bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym systemie""

Uzywam Linuxa, dlatego tez nie dotycza mnie problemy wystepujace tylko pod Windowsem. Po krotce opisalem je m.in. w komentarzach do
http://www.dobreprogramy.pl/Szeryfuniu/Linux-zamiast-Windows-po-latach,72283.html
Cenie swoj czas, nie sadze, bym pod Windowsem szybciej uzyskal oczekiwane rezultaty.

Poza tym jestem doskonalym przykladem, ze kazdy moze obslugiwac Linuxa. Moja pamiec... nie istnieje, pod tym wzgledem jestem skrajnym matolem. Gdyby ten system wymagal nieustannego klepania z pamieci litanii zaklec (jak usilnie probuje to wmowic grupa ujadaczy), to bylby dla mnie niezwykle irytujacy.

PS. Programowania ani konsoli sie nie boje. Potrzebne mi rzeczy znajduje w parenascie sekund. Doceniam automatyzacje zapewniana mi przez BASH.

  #119 12.06.2016 21:40

@jointano:

Ludzie... po co to bicie piany... przestańcie od zaraz używać czegokolwiek od MS i już... totalnie... i będzie super... po co te płacze jaki ten Microsoft jest beee... szczerze radzę..

Czarny Romek   5 #120 12.06.2016 21:47

@Anonim (niezalogowany): Dokładnie tak uczyniłem. Na moim domowym PC nie ma niczego od Microsoftu. Na telefonie również

e X t 7 3   9 #121 12.06.2016 21:49

@Berion: ale Ja mówię, że musza PORZUCIĆ Windows ! ON się juz nie obroni - jedyną dla nich szansa jest dołączenie do ruchu Open Source i wydanie "Windows", który będzie po prostu dystrybucja Linuksa zgodna z Debianem i Ubuntu ;)

KoczurekK   9 #122 12.06.2016 21:52

@JanBlotnik #90: Cytując klasyka: „Windows bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym systemie”.

Mogę je nawet wymienić:
1. Żałosne układy klawiatur, dlatego ja używam poprawnych cudzysłowów a ty uproszczonych wersji niezgodnych z naszym językiem.
2. Fragmentacja.
3. Przestarzały kernel.
4. Uciążliwe aplikacje. (nie ilość a sposób instalacji)
5. Często konieczność samodzielnego poszukiwania nowych wersji programów.
6. Skąpe możliwości konfiguracyjne.
7. Przestarzałe drzewo katalogów rozpoczynające się dyskiem. (XD?)
8. Ogrom szkodliwego oprogramowania.
9. Telemetria.
10. Fatalne wsparcie dla sensownych kodowań.

Rozwiązałeś chociaż połowę?

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 21:54
yuwo   7 #123 12.06.2016 22:01

Przed Windowsem otwierają się całkiem niezłe perspektywy. Jak zakończy się migracja do Windows 10, czyli za jakieś 3-5 lat, to dopiero ten system pokaże co potrafi. Docenią to szczególnie developerzy, którzy będą mieli jeden system na komputerach, konsoli, smartfonach i internecie rzeczy :-) Może teraz tego nie widać, ale za kilka lat, idea Windowsa jako usługi przyniesie M$ sporo kasy. Nie wykluczone, że sam system będzie dostarczany za darmo. Ale jedno jest pewne. Są małe szanse, aby zastąpił go inny system. Android czy OIS może i będą królowały na urządzeniach mobilnych, ale do poważniejszych zadań nadal będzie używany Windows. To jak z Linuksem na desktopach. Niby jest taki dobry, niby za darmo, ale nikt nie chce używać :-) Żeby nie było, że hejtuję Linucha - na wirtualce mam Minta i Fedorę :-)

Berion   13 #124 12.06.2016 22:04

@Anonim (niezalogowany): Nie wszyscy mogą, ja np. nie mogę (Photoshop, Unity, brak GUIowanego 7-Zip na Mint - to główne bolączki). Używam więc Windows 7 kiedy muszę i Linuksa kiedy mogę. Wśród znajomych i rodziny forsuję tę barierę czarno-PR-ową (czyli: Linux trudny, tajemny, nieznany i do d*y) i wszędzie tam gdzie niepotrzebne są konkretne programy i wszędzie tam gdzie przyzwyczajenie nie gra roli decydującej wgrywam Linuksa. Ofiary zgadzają się najczęściej przez grzeczność, ale potem same przyznają że skończyły się ich problemy z komputerem. Pewnie do czasu, ale tutaj mam na myśli problemy tzw. klikaczy.

@gowain: Tak, Ci Linuksowi też bywają straszni. Jak każdy fanatyk hm... religijny. Ale to jest rant na MS, więc dzisiaj Ci źli są tylko "operatorzy wind", "pingwiny" były w "impregnacji". ^^

@=V=: Skąd masz takie informacje? Polski MS twierdzi inaczej, a licencja standardowo już chyba, jest nieprecyzyjna. Główną zaletą BOX jest możliwa odsprzedaż - a jak sprzedasz upg do Windows 10? Sprzedając Windows 7?

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 22:05
JanBlotnik   6 #125 12.06.2016 22:10

@KoczurekK: Połowa tych twoich "problemów" to twoje wymysły albo zwyczajna niewiedza bo jeśli inne podejście do adresacji plików nazywasz przestarzałym to nie mam pytań.

A fragmentacja? Koń by się uśmiał. Jak tam twój GNUJ/Linux z większą ilością distro niż dostępnego oprogramowania?

Przestarzały kernel? Bo co miesiąc nie wychodzi nowy?

Skąpe możliwości konfiguracyjne? Jakiś żart?

Ogrom szkodliwego oprogramowania - No comment.

Ogólnie to śmiesznie się tu czyta komentarze, bo nagle prawie każdy jest naukowcem NASA albo pracuje w CERNIe, a Linux ze swoim 1% udziałem depcze po piętach Windowsowi i jest doskonały do gier. A taki Photoshop czy cały pakiet Office może być bez problemów zastąpiony darmowymi zamiennikami xD

Każdy chyba musi pokazać jaki jest edgy bo używa Linuxa w którym sam skompilował jądro xD Nie to co mejstrimowy Windows dla lamusów hehe

heisenbug   3 #126 12.06.2016 22:13

Rzucę tylko małe spostrzeżenie, odnośnie gier na linuxa i tego słynnego 1% na steam, które często się przewija w komentarzach.

Granie na linuxa jeszcze nigdy nie miało się tak dobrze. W październiku 2013r Valve chwaliło się, że ma 65mln użytkowników. Jednocześnie Steam Survey pokazywało, że linux ma 0.98%. Daje to 630k użytkowników.

W Lutym 2015r użytkowników było 125mln. Użytkowników linuxa 0.91%. 1.2mln.

Jest nas wielu i wzrost jest spektakularny.

  #127 12.06.2016 22:20

Kolego moh3r, proszono Cię o podanie konkretnych nazw programów szeroko wykorzystywanych, a nie programów pisanych na własne potrzeby. Bo pisaniem na własne potrzeby zajmuje się ile procent firm? Promil?

Natomiast dobrym przykładem na to, jak profesjonalne są poszczególne UI jest mały test polegający na próbie zamknięcia przy pomocy myszy zmaksymalizowanego okna. Jest to możliwe tylko w Windows. Takie drobiazgi więcej mówią o profesjonalizmie interface, niż to, jak komu się podobają ikonki lub cienie.

  #128 12.06.2016 22:22

Doskonały artykuł. :) Sama prawda

  #129 12.06.2016 22:23

@heisenbug: "Jest nas wielu i wzrost jest spektakularny"

Dobre!
Pewnie mnie też zaliczyli.
Testując na Vitualce jakieś distro założyłem na Steamie konto.
;-)

  #130 12.06.2016 22:39

@JanBlotnik: #90 "czas to pieniądz" ... "czas też kosztuje"
ja pierdolę. jeżeli to jest.homo sapiens sapiens (człowiek współczesny) to ja już podziękuję...człowieku zwolnij trochę zdejmij korporacyjny gajer, nie wiem pojedź gdzieś bo ciężko to widzę jak już nawet czas postrzegasz w kategoriach pieniędzy..

pdbq   5 #131 12.06.2016 22:44

"... Windows jest bez wątpienia najpopularniejszym na świecie systemem operacyjnym w domowym zaciszu"

... oraz w biurach, zakladach przemyslowych, wojsku, policji...

Berion   13 #132 12.06.2016 22:48

@sajbernet (niezalogowany): "nie wiemy do końca jaki będzie finalny win10"

A jest w planach? ;) Aktualnie to marzy im się Windows, niby jeden i na zawsze ten sam aktualizowany.

@nintyfan: Też pokładam duże nadzieje w konteneryzacji. Ale czemu akurat Flatpk, a nie Snappy?

@la_linea (n) (niezalogowany): Moim zdaniem jest jak najbardziej gotowy. Przecież Gentoo nie polecisz Kowlaskiemu, ale dlaczego już nie Minta?

@Anonim (niezalogowany): "Jezu jakie dno ten wpis."
@tto (niezalogowany): "Moze jednak redakcja dopusci opracowania rzeczowe, wywazone bez zawisci i nienawisci."

Czekam na wasze i mam nadzieję że je "redakcja dopuści". Może wtedy ten "ciemny, zawistny lud z nad Wisły, tkwiący w mrokach średniowiecza" dozna oświecenia... Ja wy... Polacy?

@Loombago: Czemu zaraz kradną? To normalne, że różne rozwiązania różni ludzie podpatrują i implementują u siebie w podobnej lub nawet usprawnionej formie. To część rozwoju. Po za tym kradzież jest wtedy kiedy komuś coś zabierasz i nie ma żadnych wyjątków od tej definicji.

@Kriss_De_Valnor: czyt. "szatą de >>jabol<<" ;)

@aoijrfhcsjdk (niezalogowany): Będę pamiętać.

@KyRol: Z punktu widzenia MS to konkurent bo konkurencją jest wszystko co może im odjąć choćby jednego potencjalnego klienta, czyż nie? :)

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 22:51
  #133 12.06.2016 22:48

Gdyby tak Office udostępnili za darmo (offline oczywiście, bo nie każdy chce synchronizować swoją wiedzę z M$), a subskrybowane byłyby tylko niektóre dość zaawansowane funkcje i z systemu wywaliliby cały stos rupieci, z których Kowalski i tak nie korzysta (Smart Card, Paretal Controls, Fax oraz cały stos systemowych aplikacji, wciskanych na siłę z systemem), a zostawiliby to w wersji Pro to sądzę, że byłby to dobry system. A tak jest to moloch, do którego M$ stara się nas przekonać uszczęśliwiając na siłę "darmową" aktualizacją a pewnie za rok dostaniemy postanowienie, że Winzgroza stanie się subskrybcyjną usługą i przestanie ta "damocha" działać. O Office i jego "przystępnej" cenie nawet nie wspomnę.

Juche   5 #134 12.06.2016 22:49

aope: "Bardzo zabawne :] Jest tak gotowy, że bez kogoś z odpowiednią wiedzą, kto to skonfiguruje i doradzi do niczego się nie nadaje. Żaden ZU z tego nie skorzysta."
Hmmm, ja myślę, że przeciętny ZU nie byłby w stanie własnoręcznie sformatować dysku i postawić od zera JAKIEGOKOLWIEK systemu, obojętne, Windows czy Linux... Przeciętny ZU rozłoży bezradnie ręce w przypadku choćby najmniejszej awarii systemu (wirus, BSOD) Przeciętnego ZU przerasta zmiana domyślnej przeglądarki, czy instalacja GG - uwierz mi, znam wiele osób, u których takie sprawy odwala "pan ynformatyk" (czyt. znajomy student z polibudy) za pisiont złotych i kebsa na drogę... Z punktu widzenia ZU, jaką przewagę ma Windows nad Linuksem? Ano taką, że 99,9999999% sprzedawanych w sklepach kompów ma od razu wgranego i gotowego do użycia Windowsa właśnie. Więc też 99,9999999% znajomych, kolegów, sąsiadów, krewnych zapewne będzie posiadać Windowsa na swoich sprzętach. W związku z powyższym, zapewne pierwszy-lepszy "pan ynformatyk", o którym wcześniej wspomniałem, raczej nie będzie miał kłopotu z obsługą Windowsa, którego już widział na oczy milion razy. Na pewno łatwiej o takiego "pana ynformatyka" od Windowsów, niż o kogoś, kto porządnie nauczy ZU czegoś takiego jak obsługa komputera. Bo niestety edukacja informatyczna cały czas jest fikcją, co w sumie ZU jest często na rękę. ZU widzą komputer przede wszystkim jako maszynkę do pisania i przeglądania internetów, promil z nich w ogóle zna definicję pojęcia "system operacyjny", a pewnie promil z tego promila ma świadomość, że Windows nie jest jedynym systemem. Przyznam, że trochę mnie przeraża, jak wielu ludziom odpowiada taka błoga ignorancja. A prawda jest taka, że do zastosowań typowych dla przeciętnego ZU, większość współczesnych systemów desktopowych się nada.

"Pierwsze z brzegu - ot choćby produkty Adobe, produkty Microsoft, o czymś takim jak wsparcie czegoś tak podstawowego jak flasha nie wspominając. Jest tego tyle, że mógłbym wymieniać i wymieniać. I proszę nie pisz o GIMPIE, Inkscape, Scribusie czy innym Libre, otwartych alternatywach, bo to będzie tylko świadectwem, że nie pracowałeś nad niczym poważnym. Linux w niczym nie przewyższa windows pod względem oprogramowania, przewyższa jedynie pod względem biedy i amatorszczyzny w dostępności oprogramowania, a właściwie jego niedostępności. Jedyne co się poprawiło to wsparcie dla gier, ale patrząc po statystykach Steam, jaka totalna bieda panuje w temacie ilu ludzi z tego linuksa do gier korzysta, to bez żadnego znaczenia."
Zaraz, zaraz... O ile dobrze pamiętam, wcześniej powoływałeś się na ZU, więc co mają tu do rzeczy "produkty Adobe" i praca nad czymś "poważnym"? ZU nie wykorzysta nawet ułamka możliwości softu Adobe, nie mówiąc już o tym, że go na nie nie stać. Pakiet MS Office dla ZU też jest wydatkiem zbędnym, do napisania podania o pracę, czy wyliczenia podatku PIT starczy dowolny darmowy zamiennik, choćby wspomniany Libre Office. Tylko tu się wszystko rozbija o poprzedni akapit mojej wypowiedzi - Przeciętnego ZU to nie interesuje, MA DZIAŁAĆ! ZU nie interesują szczególy i alternatywne opcje - wygodniej zdać się na złote rady osiedlowego "pana ynformatyka" od Windowsów.

REASUMUJĄC moją przydługą wypowiedź, uważam, że przeciętnemu ZU nie zrobiłoby większej różnicy, gdyby zamiast Windowsa miał na swoim kompie Linuksa. Pod Linuksem ZU może dziś bez problemu korzystać z Internetu na wszelkie możliwe sposoby, a jak zajdzie potrzeba napisać pismo, czy dokonać jakichś prostych obliczeń, to też się da. Dlaczego więc tyle osób używa Windows na domowych komputerach? W czym jest lepszy? Cóż, dla mnie to kwestia przyzwyczajeń, pielęgnowana przez dekady zbiorowa nieświadomość zrobiła swoje i niestety ciężko będzie teraz to odkręcić...

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 22:54
moh3r   10 #135 12.06.2016 22:54

@Anonim (niezalogowany): Chyba Ci się coś popi^Wpomyliło, pytanie było o oprogramowanie używane przez naukowców w ośrodkach badawczych, a nie firmy.

Jaki jest problem w zamknięciu zmaksymalizowanego okna myszą? Zazwyczaj wystarcza kliknięcie odpowiedniego przycisku na belce tytułowej.

Do zamknięcia okna nie chciałoby mi się odrywać rąk od klawiatury... Znajomość używanych narzędzi i umiejętność optymalizacji "przepływu pracy" oraz maksymalna automatyzacja powtarzalnych czynności jest jednym z wyznaczników "profesjonalizmu". Bezsensowne klikanie nim nie jest.

PS Nie jesteśmy kolegami.

pdbq   5 #136 12.06.2016 22:57

"Likwidacja fragmentacji na poziomie wersji OS i tzw. aplikacji uniwersalnych. Mokry sen w Krzemowej Dolinie. Niestety (?) niemożliwy do zrealizowania..."

Istnieja dwie mozliwosci wyjasniajace ten stan rzeczy:

1. Niedouczone glupki z MS o tym nie wiedza

lub/i

2. Nie stac ich na zatrudnienie specjalistów twojego pokroju

;)

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 22:58
floyd   14 #137 12.06.2016 23:11

"nie jestem też jakimś zaawansowanym klepaczem formuł w Excelu"
Po takim sformułowaniu od razu narzuca się pytanie: W jakiej dziedzinie Ty jesteś zatem zaawansowanym klepaczem?
Inaczej mówiąc w czym Ty jesteś naprawdę dobry i co ma znacznie większą wartość niż klepanie formuł w Excelu, o których tak się lekceważąco wypowiadasz? (Nie jestem klepaczem formuł, ale szanuję wiedzę i umiejętności ludzi także w tej dziedzinie.)
"Na profesjonalnym programowaniu nie zarabiam, nie mam wystarczającego doświadczenia i wiedzy w tej materii"
Nie przeszkadza to jednak w wypowiadaniu się na te tematy w stylu:
"Jednym z głównych czynników na który składa się wspomniany sukces jest wsteczna kompatybilność.
Niestety jest to także potężny hamulec, blokujący rozwój systemu który przez mnogość technologii i zaszłości rozrasta się do absurdalnych rozmiarów."
Absurdalnych rozmiarów to wymagają najnowsze technologie. Zachowanie kompatybilności, to kropla w morzu dzisiejszych osiągnięć w tej materii.

No i jeszcze to Cię jak widać boli: "programiści mogą napisać swoją aplikację raz i nie zaglądać do niej przez przynajmniej kilka, a nawet kilkanaście lat."
Lepiej nie skomentuję, bo musiał bym siarczyście zakląć. :)

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 23:20
Kuragari91   9 #138 12.06.2016 23:30

@Berion: "ale interfejs jest dostosowany wyłącznie pod dotyk"

I znowu się nie zgodzę. Dajmy taki przykład jak aplikacja Polarr. https://scr.hu/Ala757
Same kontrolki nie są jakoś sporo większe od kontrolek z InkScape. Wszystko jest zależne od programisty, który projektuje interfejs.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 23:32
StarterX4   10 #139 12.06.2016 23:34

Kilka pulpitów? Jako Linuksowy gracz stwierdzam że używanie przynajmniej dwóch (XFCE4) jest dla mnie bardzo istotne. Na jednym gra (np. taka Dota 2), na drugi moge sie przełączyć (CTRL+F2/F1) by robić coś innego.

Co do Linuksa - brakuje nam dobrego distra dostosowanego do gamingu, pracy bez sieci i laików:
- takiego gdzie problem z zależnościami byłby uprzątnięty i instalacja aplikacji razem z jej zależnościami (współdzielonymi lub nie, z innymi aplikacjami) z jednego pakietu nie straszyłaby laików i nie była problemem bez sieci
- brak 100% sprawnych Waylandowych środowisk graficznych niezależnych od X11, a obok tego niedorozwinięte sterowniki graficzne, które prawie wcale nie obsługują Waylanda (Nvidia).

Vulkan? Fermi (Nvidia GT(X) 5xx i GT610) może zapomnieć, bo Nvidii "tak sie podoba". A wsparcie dla DX12 jakoś niedawno dali.

Mimo to, gaming (Steam) na Linuksie jest lepszy niż na Wingrozie. Wiele gier jest wydajniejszych niż na Win, np. Dota 2 czy CS:GO.

Dodatkowo odkryłem, że kompilacja glibc (obydwie wersje, 64-bit i 32-bit) pod sprzęt (flagi gcc: -march=native -mtune=native -O2 -pipe -fstack-protector-strong) daje znacznego kopa w wydajności gier, u siebie zauważyłem w granicach może 5-10 FPS w przypadku Doty 2.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 23:46
Berion   13 #140 12.06.2016 23:35

@floyd: Czemu odebrałeś określenie klepacza jako lekceważące? Określenie biurwa byłoby takim bez wątpienia, ale klepacz? A klepacze kodu? Ilu programistów tak o sobie mówi? Nie widzę w tym nic negatywnego.

Nie przeszkadza ponieważ jestem informatykiem serwisantem i romhackerem, rozumiem też kod kilku języków. Daje mi to ponadprzeciętną pozycję w ocenie np. tak jak tutaj sensowności pewnych rozwiązań. Uzupełniając do pytania wcześniej, jestem także artystą koncepcyjnym, projektantem GUI, projektantem poziomów do gier, QA & LC Testerem, a nawet swego czasu dozorcą na podwórku (żadna praca nie hańbi). Potrafię też rzeźbić i dać w mordę. Prawdziwym człowiekiem renesansu! ;)

Mam wiele aplikacji, które pamiętają czasy XP i działają na Windows 10. Doskonale wiem, że wiele nie będzie i wiele odpadło na progach Visty i dziesiątki.

@pdbq: Z przyjemnością przychyliłbym się do punktu nr. 2, ale niestety rzeczywistość bywa okrutna. Nieszablonowo wybieram bramkę numer trzy: sądzę że mają nadzieję na to, że UWP w najbliższej dekadzie wyprze całkowicie Win32. Ale to płonna nadzieja z powodów, które wymieniłem w tekście.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2016 23:44
Radosław Ziomber   6 #141 12.06.2016 23:53

@JanBlotnik: "jeśli inne podejście do adresacji plików nazywasz przestarzałym to nie mam pytań. "

Za to Windows bywa zabawny pod wzgledem obslugi systemu plikow. Dajmy na to wielki skandal spowodowany przez Linuksa:
http://www.dobreprogramy.pl/Meszuge/Linux-problem,60156.html
W skrocie: NTFS dopuszcza stosowanie dwukropka w nazwie pliku. System Windows jednak nie potrafi takiego pliku obsluzyc (pomimo, ze jego wlasny system plikow na taki znak pozwala).
Zapisanie pod Linuksem na partycji Windowsowej pliku z ":" w nazwie konczy sie niemoznoscia usuniecia go z poziomu Windowsa.

Berion   13 #142 13.06.2016 00:06

@Radosław Ziomber: Takich znaków jest więcej. Ale chkdsk potrafi to "naprawić" (z poziomu Windowsa, więc nie jest tak że się nie da, jest to po prostu skrajnie utrudnione).

@StarterX4: Zależności rozwiąże spopularyzowanie konteneryzacji.

@Kuragari91: A znasz takich przykładów więcej? :) I czy ta aplikacja się dostosowuje pod palec na tablecie/telefonie czy jest to po prostu wyjątek, który został dostosowany wyłącznie pod biurko?

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 00:09
stasinek   10 #143 13.06.2016 00:36

@Berion: Brak GUI do 7zip chyba żartujesz? Można uzywać via WINE i przypisać do otwierania tak samo jak na Windows. Ponadto jest Ark(Qt) lub Xarchiver ma opcje tworzenia 7z rar, rar5 itp. Mało tego używam via WINE: Notepad++ i WinSCP zamiast montowania ftp via FUSE czy FileZilla bo do nich przywykłem. Ponadto ze 40GB portabli synchronizowanych hubic'iem, nie wszystko sprawdzałem ale wiekszość działa. Nie wiem o którego Photoshopa chodzi ale niektóre potrzebują winetricks..
https://appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=application&iId=17

Dla estetów (grafików) dodatkowo http://askubuntu.com/questions/219791/improve-gui-appearance-of-wine-applications
A w Xach Carlito/Cantarell, odpowiednik Tahoma i Segoe i nawet nie kapniesz się które to GDI które X11.
OpenSUSE: YaST + KDE(lub XFCE) i koniecznie BtrFS: Polecam, nie ma bardziej Windows user friendly linux niż to zestawienie.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 04:19
  #144 13.06.2016 01:22

Niech Windows upada, a Microsoft idzie z torbami - im szybciej tym lepiej. Windows to przestarzaly bubel, ktorego celem jest nabijanie kabzy Microsoftowi i inwigilacja uzytkownikow, a Microsoft to najbardziej cyniczna firma i najwiekszy hamulcowy rozwoju, w historii swiata IT.

  #145 13.06.2016 02:09

Pytanie na które nie otrzymałem odpowiedzi w innym temacie, dlatego spróbuję tutaj ?? . Posiadam Win7 Home Premium Box. Czy instalując na czysto Win10 (który staje się wersją OEM) i powracając do 7 przed upływem miesiąca, powraca również licencja Box? I jak się ma sprawa jeśli powrócę po pół roku? W obu przypadkach zawsze czysta instalacja z płyty.

Radosław Ziomber   6 #146 13.06.2016 02:10

@stasinek: "Brak GUI do 7zip chyba żartujesz? Można uzywać via WINE i przypisać do otwierania tak samo jak na Windows."

Sam czasami uzywam Portable 7-Zipa przez Wine (jak i wielu innych Windowsowych aplikacji, ktore maja odpowiedniki dla Linuksa). Ma to jednak wade: Windowsowy swiat (chyba) nie slyszal o atrybucie wykonywalnosci pliku, wiec zarowno pakowanie swoich skompilowanych binarek jak i rozpakowanie cudzych lepiej wykonac w natywnej, linuksowej aplikacji.

bystryy   9 #147 13.06.2016 06:05

@Juche: "Bo niestety edukacja informatyczna cały czas jest fikcją, co w sumie ZU jest często na rękę. ZU widzą komputer przede wszystkim jako maszynkę do pisania i przeglądania internetów, promil z nich w ogóle zna definicję pojęcia "system operacyjny", a pewnie promil z tego promila ma świadomość, że Windows nie jest jedynym systemem. Przyznam, że trochę mnie przeraża, jak wielu ludziom odpowiada taka błoga ignorancja. A prawda jest taka, że do zastosowań typowych dla przeciętnego ZU, większość współczesnych systemów desktopowych się nada. "

100/100

"REASUMUJĄC moją przydługą wypowiedź"

Nie jest przydługa, prawie połowa to cytaty ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 06:07
KoczurekK   9 #148 13.06.2016 06:27

@JanBlotnik: "inne podejście do adresacji plików nazywasz przestarzałym to nie mam pytań.

A fragmentacja? Koń by się uśmiał. Jak tam twój GNUJ/Linux z większą ilością distro niż dostępnego oprogramowania?

Przestarzały kernel? Bo co miesiąc nie wychodzi nowy?

Skąpe możliwości konfiguracyjne? Jakiś żart?

Ogrom szkodliwego oprogramowania - No comment. "

1. Jest przestarzałe i mniej logiczne. Ps. nie poprzedzaj pytań frazą „nie mam pytań”.

2. Fragmentacja systemu plików, spryciarzu. A te wszystkie dystrybucje mają większą zgodność ze sterownikami itp., niż Windows 8.1 w porównaniu do W10.

3. Bo nie wprowadzono w nim żadnych zmian od czasów visty, a znaczna większość kodu to dalej ten kupiony od IBM wiele lat temu. Dlatego jądro NT jest przestarzałe. I mimo to Windows co kilka wersji (albo z wersji na wersję) gubi się ze sterownikami. (sic!)

4. Zgadza się, nie możesz powiedzieć nic poza „no comment” bo to zwyczajny fakt.

Mnie śmieszy tylko „Linux ze swoim 1% udziałem depcze po piętach Windowsowi”, jeśli chodzi o jakość systemu wyprzedził go już dawno a 1% to kwestia desktopu, Linux tak na prawdę jest wszędzie i rozwijają go dziesiątki firm porównywalnych do M$.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 06:29
malaofca   6 #149 13.06.2016 07:13

Boże co za analfabeta. Każde zdanie trzeba czytać dwa razy żeby zrozumieć ten bełkot. Proponuje wrócić do szkoły podstawowej i zażądać zwrotu pieniędzy za zmarnowany czas na lekcjach języka Polskiego.

jajecpl   9 #150 13.06.2016 07:21

W pracy jak potrzeba windowsa bo jest taki mus to OK, ale w domu nie wyobrażam sobie relaksu przy komputerze na windzie.., Wieczna wojna z wirusami, robakami, i uj wie z czym jeszcze..myślenie nad każdym załącznikiem do poczty, (kliknę skacowany i stracę wszystko)..ciągle coś się łączy, mieli tym dyskiem(nie wiem jak w win10, ale już win 7 wystarczy popatrzeć na netstat..), reklamy .. Żeby system w miarę chodził, to co chwilę defragmentacja, jakieś czyściciele rejestrów, managery autostartu, antimalware, antypishigware, antywirusy zamulające..I jeszcze trzeba pilnować, żeby to wszystko było aktualne..

Dałem sobie spokój, nie mam na to czasu w domu...a już bankowość elektroniczna to odpada na pewno na windzie..(na telefonie zresztą też)

  #151 13.06.2016 07:43

Odnoszę wrażenie, że poziomem i argumentacją wróciliśmy do czasów publikacji typu o wyższości ZX Spectrum nad Commodore 64 lub Amstrad Schneider 6128 a może i Atari.

Tomaber   2 #152 13.06.2016 07:48

@ppoolloopp: system mozesz wybrac - rozumiem ze w domu a nie w korpo? :) u mnie wszystko co bym chcial zrobic ponad wlaczenie kompa i uzywanie go wymaga praw admina i dzialu IT

  #153 13.06.2016 07:57

Kiedyś miałem marzenie pracować w MS. Teraz widząc, co robią, boję się, że dostałbym tam raka umysłowego.

  #154 13.06.2016 08:41

@Berion - czy mógłbys zapodać źródło, skąd pobrać tą fajną tapetkę na pulpicie z tym igliwiem na zdjęciu nr 6 z Twego wpisu?

Juche   5 #156 13.06.2016 08:57

@bystryy: "Nie jest przydługa, prawie połowa to cytaty ;)"

Eee, no chyba jednak trochę mniej, ale to szczegół :P
W każdym razie, miło wiedzieć, że komuś się chciało przeczytać ;)

szyp   4 #158 13.06.2016 09:25

Dosyć trafna diagnoza obecnej sytuacji. Szkoda tylko, że na początku pokazujesz swój pejoratywny stosunek do MS i mam wrażenie, że trochę się cieszysz z obecnej trudnej sytuacji MS.

To, że po latach dominacji firma traci tę pozycję to nic dziwnego w świecie oprogramowania i elektroniki. Niektóre dominujące firmy zniknęły z rynku (przez błędne decyzje, zlekceważenie rozwoju, bądź przespanie momentu)

Microsoft jak gwiazda zapada się pod własnym ciężarem. Z jednej strony wsteczna kompatybilność o której pisałeś, czyli utrudniony krok w stronę innowacji, z drugiej ogromne grono użytkowników którzy są przyzwyczajeni do obecnego stanu i nie chcą zmian.

Masz oczywiście rację z obecnym zamotaniem w kierunku i sposobie rozwoju. Jednak przez lata Microsoft wdrażał branżę pod strzechy. Nie wiem jak by wyglądało domowe użytkowanie komputerów gdyby nie MS, może nawet niewiele by się różniło ale np rozwój byłby wolniejszy. Nawet jeżeli sam MS nie zasypywał nowościami to nakręcał cały biznes i myślę że nie było by dobrze gdyby ta firma upadła.

Oczywiście obecna sytuacja pozwala na w miarę wygodne użytkowanie innych systemów (w przypadku nie microsoftowych oesów też najbardziej podchodzi mi Mint), jednak nadal Windows w klasycznej wersji daje bogactwo aplikacji jakiego nie znajdziemy nigdzie indziej. Jeżeli chodzi o sklep Windows to bida straszna. Na tablecie z Win10 używam niewielu sklepowych aplikacji bo nadal bazuję na aplikacjach klasycznych.

dhor   8 #159 13.06.2016 09:32

Wybaczcie, ale to zaklinanie rzeczywistości przez miłośników jednego smaku (Windows) doskonale wpisuje się w logikę tego pytania:

Co dał nam Linux? Poza systemem który każdy może sobie wybrać, różnymi środowiskami graficznymi, poza wolnością na serwerach, poza otwartymi programami dla grafików (np. GIMP, Krita, MyPaint, Pinta, Inkscape, sK1), programami dla fotografów (np. Darktable, Aftershot Pro, Rawtherapee, Lightzone, Photivo, digiKam), muzyków (np. Bitwig, Tracktion, Renoise, Qtracktor, LMMS, Ardour), programami do obróbki video (np. Nuke, Natron, Fusion, Davinci Resolve, Flame, Openshot, KdenLive, Pitivi, Shotcut, Flowblade), obróbki tekstu (np. LibreOffice, OpenOffice, WPS Office, Abiword, Bracket, Atom), programami do 3D (np. Blender, LuxRender, HDR Light Studio), CAD (np. Bricscad, Draftsight, VariCad, FreeCad), zastosowaniami dla fizyków, matematyków, chemików (MatLab, Mathematica, Scilab), zwykłych użytkowników, zwykłych graczy (2300 tytułów na Steamie) i tak dalej i tak dalej....

Zatem, co poza powyższym dał nam Linux? Nic.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 10:03
dawidsab   8 #160 13.06.2016 09:34

Może nie będzie tak źle...

Jany   10 #161 13.06.2016 09:34

A niech zdycha, chciałbym zobaczyć coś nowego zrobionego na poziomie.

e X t 7 3   9 #162 13.06.2016 09:36

@KoczurekK: nie bo to co ty piszesz mnie nie rusza ;)

Kłębek drutu   9 #163 13.06.2016 09:43

@berion
"I nie za darmo tylko za cenę pozbycia się licencji na obecny system"

Specjalnie sprawdzałem odczyt licencji w zapisanych w UEFI/BIOS i po instalacji Win10 licencja na Win8 ciągle tam siedzi. Nie sprawdzałem co prawda od kilku miesięcy, ale licencji chyba się nie traci...

Ostatnio chodzi mi po głowie downgrade, właśnie przez to, że zmiany w Windows 10 są zbyt chaotyczne, a jego rozwój nieokreślony.

bystryy   9 #164 13.06.2016 09:43

@dhor: "Zatem, co poza powyższym dał nam Linux?"

Mi dał jeszcze Audacity, Nightingale, XMMS, MKVToolnix, Avidemux i kilkanaście innych często używanych aplikacji, nie wspominając o takich duperelach jak stabilność czy responsywność :)

PS
Zapomniałem o podstawach: Fluxbox i Thunar :)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 10:20
przemo188   8 #165 13.06.2016 09:45

@dhor: Dał nam wolność. Dał, nam użytkownikom tego systemu, niejako oportunistom poczucie niezależności. Sfobody i skrzydeł. Jak młodzieńcom, którzy uwolnili się od władzy rodziców. Jak skazanym wyjście zza krat. Ptakom wylot z gniazda. Dał poczucie wartości, dorosłości jak po pierwszym seksie.

JanBlotnik   6 #166 13.06.2016 10:45

@KoczurekK:
"1. Jest przestarzałe i mniej logiczne. Ps. nie poprzedzaj pytań frazą „nie mam pytań”. "

To co powiesz na adresację plików Unixa która jest starsza? Mniej logiczna? Zależy dla kogo.

"2. Fragmentacja systemu plików, spryciarzu. A te wszystkie dystrybucje mają większą zgodność ze sterownikami itp., niż Windows 8.1 w porównaniu do W10."

Fragmentację systemu plików mieszasz z systemem operacyjnym? To spoko. Bo linux też może obsługiwać NTFS'a. Łyso teraz?

"3. Bo nie wprowadzono w nim żadnych zmian od czasów visty, a znaczna większość kodu to dalej ten kupiony od IBM wiele lat temu. Dlatego jądro NT jest przestarzałe. I mimo to Windows co kilka wersji (albo z wersji na wersję) gubi się ze sterownikami. (sic!) "

Rozumiem że masz dostęp do kodu źródłowego Windowsa żeby stwierdzić że jądro nie zmieniło się od Visty?

"4. Zgadza się, nie możesz powiedzieć nic poza „no comment” bo to zwyczajny fakt."

Co to ma wspólnego z systemem? Linux nie jest tak popularny i przez nie ma na to wirusów. Oczywiście zaraz wyskoczysz że jest wszędzie. Ale piszę o desktopie.

szyp   4 #167 13.06.2016 10:49

Innowacje innowacjami dla ZU liczy się tylko wygląd systemu. Znajomy wygląd.
Zobaczcie co się stało z popularnością Ubuntu po zmianach wyglądu systemu. A byli to przecież o wiele bardziej wyedukowani użytkownicy.

Jak z pewnością wielu z Was zajmowałem się sprzedażą, naprawianiem, składaniem i psuciem kompów. Rozmawiamy o desktopach i tym co dał Windows. Zaczynałem od Win3.11 i Win 95 i 98 każdy kolejny był świetnie przyjmowany a już 98se wydawał się być systemem kompletnym (przez jakiś czas).
Doskonale pamiętam zainteresowanie XP (szczególnie po milenium) ale i falę krytyki pod względem wyglądu (tak ;), zapotrzebowania sprzętowego i nawet miejsca na dysku. Interfejs się trochę zmienił i już się ludzie gubili, choć i tak wtedy komputer mieli głównie ci, którzy się interesowali. Przez lata system się rozpowszechnił tak, że zmiana na Vistę powtórzyła sytuację z XP. Do tego Interenty i komputer w każdym domu powodowały że byle dzieciak pisał jakie to gówno. Ale głównie dlatego, że pseudo eksperci znów nie potrafili obsługiwać systemu. Oczywiście część kompów była zdecydowanie za słaba (nieszczęsne Vista Capable), ale w sklepach nawet przy mocnych kompach gówno wiedzący sprzedawcy odradzali Vistę. Microsoft wtedy częściowo porzucił wsteczną kompatybilność i użytkownicy spotkali się z nieznaną sytuacją, że niektóre programy im nie działają. Mimo wszystko Vista poszła do wielu userów i przetarła grunt dla Win7.
Z Win7 było łatwiej bo i kompy były mocniejsze i ludzie już znali interfejs. Później sporo osób nie odróżniało Visty od 7. I znów sytuacja powróciła w Win8. Nowy interfejs i niezadowoleni ZU. Dla mnie system był krokiem wstecz bo nie można było masy rzeczy ustawić (np nieszczęsna obsługa wifi). Niestety nie bardzo wiem co MS chciał osiągnąć w Win8 i 8.1 i mocno zniechęcił użytkowników tym dualizmem interfejsów i znów zachowaniem wstecznej kompatybilności czyli desktop.
Win10 i aplikacje uniwersalne (plus telefony, telewizory itd) mogą być nawet fajne ale to produkt dla nowych użytkowników bo musi zerwać z tym do czego użytkownicy się przyzwyczaili.

Bucic   9 #168 13.06.2016 11:00

"A jeśli ktoś ma BOX to już go przestaje mieć"
Jak to jest, że jeden na 100 tekstów o Windows 10 wspomina o tym fakcie?! W przypadku prasy - jeszcze rzadziej.

JanBlotnik   6 #169 13.06.2016 11:07

@Bucic: Może przez to że autor tego tekstu nie ma pojęcia o czym pisze?

Berion   13 #170 13.06.2016 11:35

@JanBlotnik: Jak dotąd swoimi komentarzami na temat Windows i Linux to Ty udowodniłeś, że nie masz pojęcia o czym piszesz...

@Kłębek Drutu: Windows nie modyfikuje SLIC, więc jeśli miałeś tam klucze do np. ósemki to będą tam nadal. Równie dobrze możesz sobie sczytać klucz na celulozę, ale to nie czyni wtedy ten system legalnym. Tak mi się wydaje, skoro poświęcasz licencję na starszy system na rzecz nowszego. Drugi aspekt czy one się dalej aktywują na starym - nawet jeśli tak to nie dowodzi temu, że ma się licencję na oba.

Ale to ciężki temat. Jeszcze nie tak dawno sam MS nie wiedział czy kupione przez Kowalskiego OEM są legalne jeśli nie jest producentem komputerów lub nie składa ich zawodowo...

@szyp: Nie neguję wkładu w desktop jaki miał Windows. Nie chciałbym też aby Windows zniknął na zawsze z krajobrazu IT. Cieszyłbym się jednak gdyby przynajmniej trójca Windows-OS X-Linux miały mniej więcej po równo udziałów tej części rynku. Konkurencja stymuluje rozwój.

@malaofca: Następnym razem przygotuję komiks...
Ale istotnie, nie chodziłem do szkoły, szczególnie na język polski i zapewne stąd taka miłość do zdań wielokrotnie złożonych.

@mnemosyne: https://tineye.com/search/975012a97e5c263d9634d37163168bf1f905bcfc/?sort=size&am... :)

@stasinek: Wiem, ze istnieje Wine, ale 7-Zip używam do archiwizacji arcy ważnych danych i tak jak w przypadku szopki nie powierzyłbym Wine takich danych. Już raz się oparzyłem. Przez wino używam np. ImgBurn czy KeePass (sam odczyt).

@Anonim (niezalogowany): Logika podpowiada, że wraca, ale diabli ich tam wiedzą. Nie zamierzam sprawdzać doświadczalnie. ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 11:46
  #171 13.06.2016 11:40

@Jusko: Standardem jest czyszczenie komputerów z Windows z syfu,który użytkownicy instalują,wybierając domyślną instalację oprogramowania.Windows jest prosty jak działa,ale niech ci się sknoci rejestr,albo zainstalujesz jakiś wadliwy sterownik,nawet nie uruchomisz systemu w normalnym trybie,bo będą bluescreeny.Nagle musisz się bawić konsolą odzyskiwania systemu i innymi narzędziami

  #172 13.06.2016 11:45

@JanBlotnik: 1. Posiedź sobie chwilę na systemie z unixowym układem plików, zauważysz sporo korzyści i ogromne wady windowsowej adresacji.

2. Za to windows nie obsługuje natywnie żadnego systemu plików odpornego na fragmentację, o instalacji na partycji ext4 możesz pomażyć. Łyso teraz?

3. Bo do ocenienia tego wystarczą podstawowe techniki informatyczne / programistyczne?

Linux jest inaczej zaprojektowany, znowu podstawy wiedzy informatycznej wystarczą, żeby dostrzec dlaczego jest odporniejszy na ataki. Podstawowa zaleta, pliki pobrane z internetu nie mają domyślnie praw do wykonania.

Mk13   15 #173 13.06.2016 12:14

Obecność klucza licencyjnego zakodowanego w BIOS/UEFI czy jak to się tam teraz zwie nie determinuje tego, że masz legalną licencję na system. Jak to w przypadku Microsoftu, rzeczywistość swoje, czasem też prawo swoje, a ich licencje-tasiemce swoje :)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 13:41
marteli   5 #174 13.06.2016 12:33

@moh3r: "A co z inżynierami, developerami, naukowcami i innymi profesjonalistami, którym te programy nie są potrzebne?"

Pisz konkretnie, a nie ogólnikami, określenie inżynier czy naukowiec to szerokie pojęcie.
Prawda jest taka, że w sporej części branży technicznych linux praktycznie nie istnieje ze względu na brak softu. Z jakich narzędzi ma korzystać geodeta, architekt, specjalista od fotogrametrii czy teledetekcji? Pod linuxa nie mam nawet sterowników do drukarki wielkoformatowej, która stoi obok.

marteli   5 #175 13.06.2016 12:41

@bystryy: "To niech zaczną wydawać!"

Ale firmy programistyczne to nie instytucje charytatywne. Skoro firma A uznała, że potencjalny rynek na dany soft pod linuxem, jest na tyle mały, że nie opłaca im się ponosić kosztów opracowania i wdrożenia oprogramowania na nową platformę, to dlaczego chcesz mieć do nich o to pretensję.
Czy ty będąc producentem czegokolwiek ponosiłbyś koszty produkcji przy dużym prawdopodobieństwie, że nie zarobisz na tym?

  #176 13.06.2016 13:08

Świetny artykuł.

RobertAleks   3 #177 13.06.2016 13:22

Myślę, że jak na razie nie widać nawet światełka w tunelu jakiejś konkurencji, która mogłaby zaszkodzić MS. Poza tym większa część userów jest zadowolona z tego jak działa windows.. Nie wieżę w upadek MS, nie ma opcji.

bystryy   9 #178 13.06.2016 13:36

@Berion: "Przez wino używam np. ImgBurn"

Tu mnie zaskoczyłeś. Dlaczego np. nie K3B?

=V=   8 #179 13.06.2016 13:38

@Berion: info dotyczące licencji uzyskałem na infolinii polskiego MS. Wykonałem 3 telefony w różnym czasie i za każdym razem uzyskałem te same informacje.

bystryy   9 #180 13.06.2016 13:44

@marteli: "Czy ty będąc producentem czegokolwiek ponosiłbyś koszty produkcji przy dużym prawdopodobieństwie, że nie zarobisz na tym?"

Skoro podobne firmy na tym zarobiły, to czemu z góry zakładać, że akurat Twoja firma nie zarobi?

Te dywagacje odnośnie braku oprogramowania dziwnym zbiegiem okoliczności niemal zawsze odnoszą się do kilku konkretnych programów garstki producentów (wymienię, choć już mnie na wymioty wzbierają te same przykłady: pakiet Adobe z Photoshopem, AutoCAD i 3Ds Max) i wszystkie one jak się okazuje, nie są niezastąpione, w warunkach domowych wręcz zbędne, a użytkowników trzyma przy nich jedynie przyzwyczajenie i niechęć do testowania alternatyw. To jednak jest temat dla psychiatrów, a nie dla informatyków. Jak ktoś uparcie przez kolejnych 20 lat twierdzi, że tylko BMW da się dojechać do Warszawy, a Audi czy Mercedesem już nie, to co komuś takiemu możesz odpowiedzieć?

  #181 13.06.2016 13:46

Na co dzień zajmuję się obróbką dźwięku i obrazu i rejestrowaniem instrumentalnych ścieżek audio...

Proszę mi pokazać godny i równie profesjonalny odpowiednik Fruity Loopsa, Abletona na Ubuntu czy też Androida, sprawić żeby na Linuxie zadziałał mój interface M-Track Plus II. Proszę wskazać godne i profesjonalne odpowiedniki takich programów jak Office, Photoshop czy Acid Pro. Oprogramowanie pisane na Linuxa to okrojone i niestabilne prototypy, nędzne i biedne. Kupili was Androidem bo dzisiaj nastąpiła jakaś chora dewolucja i wszelkiej maści urządzeń używacie do zabawy, i powierzchownego bezmyślnego klikania. Prost,e kolorowe funkcje, pełne wodotrysków aplikacje sprawiły że przestaliście racjonalnie myśleć. Tak was podniecił ten cały dziecinny android że przestaliście realnie oceniać możliwości windowsa i tak uwsteczniliście się, że nie potraficie i nie potrzebujecie z tych możliwości korzystać. System Microsoft nie jest idealny bo nie ma rzeczy idealnych, a każdy popełnia błędy bo systemy tworzą ludzie, ale powtarzam, nie ma niestety lepszego systemu niż windows dla tych którzy chcą profesjonalnie korzystać z zaawansowanych programów do pracy, a wyobraźnie sobie że tacy ludzie jeszcze istnieją w gąszczu androidowców z tabletami i smartphoneami w rękach służącymi prymitywnej uciesze dużych dzieci.

Bander zwierz   7 #182 13.06.2016 13:48

Windows, jeżeli zbliża się do dna, to po drodze zetknie się z Linuksem, który podobnież się od dna odbija...

Przesiadłem się na Windows po kilkunastoletnim romansie z Linuksem i uważam, że to całkiem udany system. Windows da się swobodnie opanować, tylko trzeba najpierw kilka lat posiedzieć przy Linuksie... powiedziałem kilka lat? właściwie to trzeba posiedzieć, aż się natknie na problemy, które można rozwiązać wyłącznie za pomocą społeczności i konsoli. Krótko mówiąc - na tyle długo, aby przestać zwracać uwagę na to co wyszczekują okienkowe nakładki.

Po pierwszym uruchomieniu Windows, rozejrzałem się po środowisku (po tym, co jest na gorąco w społeczności, a nie po systemie operacyjnym) i zebrawszy trochę porad, uruchomiłem konsolę oraz rejestr i zabrałem się do szybkiej konfiguracji. Po której Windows zaczął chodzić, tak jak ja chciałem, a nie tak jak się ubzdrało twórcom domyślnej konfiguracji.

Nie narzekam. Wręcz przeciwnie!

Kłębek drutu   9 #183 13.06.2016 14:02

@Bander zwierz:

To może podziel się swoimi doświadczeniami optymalizacyjnymi...
Chętnie dowiem się czegoś nowego (jakieś podstawy znam) co interesującego można dopasować pod siebie w 10.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 14:03
_qaz7   6 #184 13.06.2016 14:04

MS posiada w gotówce ponad $500 mld, więc mogliby zwyczajnie WSZYSTKO kupić, zlecić, outsourcować, zamknąć, zaorać, zniszczyć, itd.

To co @Berion pisał o kompatybilności wstecznej, można widzieć na dwa sposoby, w przypadku jednego - ta kompatybilność była wręcz wymagana, by oprogramowanie faktycznie działało wraz z kolejnymi edycjami systemu, ale ja akurat mam inną teorię, że to była wymówka MS by nic nie robić, bo tak było najtaniej i najwygodniej. Stąd siedzą w windowsie moduły od 20+ lat i nikt ich nie rusza, bo wystarczy, że działają, a jak działają, to już nikogo nie obchodzi. Skala zaniedbań w tym systemie jest przeogromna i właśnie za to MS dzisiaj płaci cenę wykluczenia w świecie mobilnym czy IoT.

Ja w ogóle mam niekiedy wrażenie, że w MS jest świeto, jeśli z builda na build ten moloch się w ogóle uruchomia i że w ogóle jakoś działa, a co tu dopiero mówić o jakichś głęboko idących optymalizacjach i okrajaniu systemu z ćwierćwiecznych naleciałości.

Oczywiście, gdyby system był inaczej zaprojektowany, to wszystkie te starocie mogłby by być wycięte z windy, a ściągane tylko wtedy kiedy jakaś aplikacja tego potrzebuje, no ale wiadomo, bo choć od Visty niby wszystko jest modułami, to zależności między nimi są takie, że w zasadzie wszystkie i tak muszą siedzieć w systemie.

marteli   5 #185 13.06.2016 14:05

@bystryy:
Nie, to nie są tylko te 3 programy.
Jeżeli chodzi o branżę CAD, to generalnie jest słabo na Linuxie, wśród darmowych alternatyw także.
Jest jakiś darmowy CAD 3D zgodny z bibliotekami ODA Teigha i standardem dwg (najbliżej jemu jest DraftSight, ale to jest 2D i wiecznie w wersji beta na linuxa)?
Albo jakaś sensowna alternatywa, dla popularnego i chętnie używanego przez pasjonatów SketchUp?

"Jak ktoś uparcie przez kolejnych 20 lat twierdzi, że tylko BMW da się dojechać do Warszawy, a Audi czy Mercedesem już nie, to co komuś takiemu możesz odpowiedzieć?"

Że błędna analogia. Bardziej pasowałoby, jakbyś zaproponował komuś do przewożenia towaru kompakt klasy A zamiast samochodu dostawczego.

maciejnet   11 #186 13.06.2016 14:12

System będzie od tej pory darmowy. Słoną zapłatą za to będzie inwigilacja użytkownika. To było do przewidzenia. Niestety coś za coś.

KoczurekK   9 #187 13.06.2016 14:22

@e X t 7 3: Miło. W takim razie proszę, zabij się, bo robisz Linuksowi antyreklamę.

JanBlotnik   6 #188 13.06.2016 14:26

@Berion: Jestem realistą i w żadnym wypadku nie próbuję naginać rzeczywistości w przeciwieństwie do ciebie.

Korzystałem z Linuxa i WIndowsa i zawsze będę uważał że Linux z desktopem się nie komponuję. Niby można, ale tak samo można zrobić wylewkę w samochodzie? Nie można? Można, tylko jaki tego sens.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 14:30
bystryy   9 #189 13.06.2016 14:34

@marteli: "Jest jakiś darmowy CAD 3D zgodny z bibliotekami ODA Teigha i standardem dwg (najbliżej jemu jest DraftSight, ale to jest 2D i wiecznie w wersji beta na linuxa)?
Albo jakaś sensowna alternatywa, dla popularnego i chętnie używanego przez pasjonatów SketchUp? "

Nie używam CADów, więc na to pytanie nie odpowiem. Musiałbyś sprawdzić kilkanaście alternatyw: http://opensourceecology.org/wiki/List_of_CAD_Programs

marteli   5 #190 13.06.2016 14:51

@bystryy:
Rzecz w tym, że już dawno sprawdzałem i odpowiedź znam - nie ma.
Podobnie jak nie ma alternatyw w kilku innych branżach, bądź nie ma jakościowych alternatyw, bądź sterowników do mniej popularnych urządzeń.
Błędem logicznym porównywania linuxa do windowsa jest porównywanie systemów per se, tymczasem dla praktyków system jest tylko hostem do uruchamiania programów.
Znakomita większość wartościowych programów pod linuxa (bo takie też są) ma swoje wersje pod windę bądź są porównywalne czy lepsze zamienniki, w drugą stronę to już tak nie działa.

Berion   13 #191 13.06.2016 15:06

@JanBlotnik: Naginam rzeczywistość? Korzystać z Linuksa czy Windowsa, a znać te systemy to dwie różne rzeczy. Ja na przykład słabo jeszcze znam Linuksa w stosunku do Windows, ale póki co prawie wszystko o wiele bardziej mi się podoba w pingwinie niż właśnie w okienkach. Obecne dystrybucje są gotowe dla ZU na pulpit w domu. Jeśli ktoś ma szczęście to nawet do pracy. Tyle, zupełnie mi się nie chce ciągnąc tego wątku. Wojny religijne mnie nie interesują. Jedynie strasznie mi uwiera kiedy ktoś zadurzony w systemie operacyjnym próbuje mnie dyskredytować tylko dlatego że nie podzielam jego obiektu kultu, kwitując że "nie mam pojęcia o czym piszę".

Jakbym nie miał, to bym nie pisał. Uwierz mi, że szkoda byłoby mi na to czasu. A Waść jesteś znawca taki, że nie wiedziałeś czemu giną polskie znaki (co swoją drogą jest zastanawiające, specjalnie wczoraj sprawdziłem czy w obie strony via SMB nasze specjalne znaki są konwertowane w locie - no i zgadnij czy są ;)).

@bystryy: K3b i Brasero są za ubogie. Do pewnych zastosowań to i nawet ImgBurn jest za ubogi. Po prostu jestem w tym względzie bardzo wymagający. U zwykłego użytkownika na pewno wystarczą.

@=V=: Czyli sami pracownicy MS nie wiedzą jak jest. Świetnie...

@maciejnet: Windows 10 nie jest darmowy dla nikogo. Nawet OS X nie jest. Potocznie można przyjąć że są, ale dokładnie o taki efekt chodziło marketingowcom.

@Kaznodzi3ja (niezalogowany): Jakiż Ty jesteś dorosły i dojrzały...

Pisałeś per Wy, więc jak rozumiem tyczy się to i mnie. Zatem odpowiadam: Linux gotowy jest na pulpit każdego ZU już od dawna. Czy gotowy jest do pracy? Jest, ale zależy jakiej. Jeśli brakuje sterowników do jakiegoś sprzętu to jasne jest, że dla niego nie będzie gotowy. Jeśli ktoś pracuje w branży, w której Linux jest traktowany jak trędowaty to także dla niego nie będzie. Czy to nie jest logiczne i oczywiste?

A co do Androida: jest to obecnie system, na którym nie znajdzie się programów innych niż wydmuszki i ukierunkowane stricte na konsumpcję treści. To również jest oczywiste. Jednakże zwracam uwagę na to, że od tego są platformy mobilne i dlatego takie oprogramowanie dominuje. Zwracam też uwagę na to, że do tej pory nie było czegoś takiego jak "Android na desktop", a w tym kierunku nieśmiało zaczyna zwracać się samo Google oddając deweloperom stosowne narzędzia (w którejś becie bodajże N-ki doszła możliwość zamykania programów w okna). Czas pokaże czy to się rozwinie czy umrze w zarodku. Ja uważam, że rozwinie.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 15:16
bystryy   9 #192 13.06.2016 15:14

@marteli: "Znakomita większość wartościowych programów pod linuxa (bo takie też są) ma swoje wersje pod windę bądź są porównywalne czy lepsze zamienniki, w drugą stronę to już tak nie działa."

Zdajesz sobie sprawę, że kierujesz żale nie do tych adresatów, co trzeba? Pisz maile do twórców tych programów, pytaj, dlaczego nie ma wersji na inne systemy. Komentatorzy z Dobrych Programów nie pracują w Adobe czy Autodesku.

Linux nie ma żadnej blokady zabraniającej komukolwiek pisać na niego dowolne programy, to tylko kwestia woli programistów. A to, że jakiś program jest na kilka systemów, to zasługa licencji GNU/GPL czy BSD. To jeszcze jeden dowód na to, że to open source pcha świat do przodu nie tworząc sztucznych barier.

Bander zwierz   7 #193 13.06.2016 15:17

@Kłębek drutu: "Chętnie dowiem się czegoś nowego (jakieś podstawy znam) co interesującego można dopasować pod siebie w 10"

Tyle że ja używam win7

marteli   5 #194 13.06.2016 15:22

@bystryy:
A zdajesz sobie sprawę, że do nikogo nie kieruję żali tylko tłumaczę przyczyny takiego stanu rzeczy?
I nie muszę pisać maili do twórców programów, bo zdaję sobie sprawę, z czego ów brak wynika.

Bander zwierz   7 #195 13.06.2016 15:27

@marteli: "Jest jakiś darmowy CAD 3D zgodny z bibliotekami ODA Teigha i standardem dwg "

http://www.freecadweb.org/wiki/index.php?title=FreeCAD_and_DWG_Import
https://www.opendesign.com/guestfiles/teigha_viewer (a jak jest viewer dla Linuksa to i więcej też się da zrobić)

Poguglować starczy.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.06.2016 15:29
bystryy   9 #196 13.06.2016 15:35

@marteli: "nie muszę pisać maili do twórców programów, bo zdaję sobie sprawę, z czego ów brak wynika"

Skąd firma ma wiedzieć, że jest zapotrzebowanie, skoro nikt takowego nie zgłasza? To tak samo jak z pracodawcami, podwyżki nie dostaniesz, póki się o nią nie upomnisz.

marteli   5 #197 13.06.2016 15:54

@Bander zwierz:
No i co z tego że jest viewer, skoro jeszcze nikt nie stworzył odpowiednika dla chociażby darmowego pod win nanoCAD?
Odpowiednie narzędzia dla developerów są również dostępne w zakresie ocr, a na próżno szukać jakościowego odpowiednika takiego FineReadera.

marteli   5 #198 13.06.2016 15:55

@bystryy:
Serio myślisz, że trochę poważniejsi producenci softu nie mają swoich analiz rynkowych i nie robią szacunków sprzedaży, a decyzje podejmują na podstawie maili??

Bander zwierz   7 #199 13.06.2016 15:57

@maciejnet: "System będzie od tej pory darmowy. Słoną zapłatą za to będzie inwigilacja użytkownika. To było do przewidzenia."

To było do przewidzenia, tyle że to nie jest jeszcze _ta_ słona zapłata. Win10 zintegruje się z komputerem tak ściśle, że nie będzie można niczego innego tam zainstalować, bo po prostu nie będzie działać. Przez co będzie można skutecznie zbanować cały sprzęt i to nie tylko z pojedynczej domeny, ale i z całego internetu.
I to dopiero jest ta słona zapłata.

Jusko   12 #200 13.06.2016 16:14

@marteli #200: Rada jest prosta - nie widzisz użytecznych aplikacji, nie używaj Linuksa ;-)

Ze swojej strony mogę powiedzieć, że pracuję w IT - widziałem firmy, które funkcjonują na Linuksie. Najczęściej to firmy piszące oprogramowanie, ale w pracy znajomego inżyniera melioracji środowiska, sporo jest stanowisk na Linuksie, a kreślą projekty w BricsCAD.

Do czego piję: masz rację, że Linux posiada swoje ograniczenia, jeśli chodzi o software. Czasami brakuje odpowiednika, wersji natywnej lub godnej alternatywy. Jednak wielu ludzi - używa Linuksa z powodzeniem, zarówno biznesowo oraz prywatnie. Więc jakoś musi się dać.

Podobne argumenty padają w stronę OS X, bo on również posiada swój ekosystem aplikacji, przeplatany komercyjnym softem cross-platform. Często słyszałem argumenty, że Maka nie da się używać, ponieważ brakuje "Płatnika". Ale jakimś cudem - firmowa księgowa siedzi na Maku, wykonując swoje obowiązki. Podobnie siedziba MPK w moim mieście, gdzie w całym budynku rządziły Maki. Małe studio filmowe, które znam...też korzysta z Maków. Tymczasem ludzie trąbią, że się nie da, bo tylko Windows posiada bazę oprogramowania...

W mniejszym stopniu, ale to samo można powiedzieć o Linuksie. Wszyscy mówią trudny, że się nie da, brakuje oprogramowania itd. Tymczasem w środowisku biznesowym, w którym się obracam - Linux spotykany jest najczęściej, a jeśli widuję Windowsa, to i tak posiada sporo oprogramowania Open Source. Więc jakoś ten Linux się nadaje, a niektórzy śmiało dają radę...

Bywają ludzie, którym brakuje oprogramowania. Ale jest też sporo zastosowań, gdzie Linux oferuje komplet potrzebnego softu. Więc proponowałbym wynik 1:1.

Bander zwierz   7 #202 13.06.2016 16:26

@marteli: "No i co z tego że jest viewer, skoro jeszcze nikt nie stworzył odpowiednika dla chociażby darmowego pod win nanoCAD?"

Od tego masz wine

marteli   5 #203 13.06.2016 16:48

@Bander zwierz: "Od tego masz wine"

Używałeś, czy znowu teoretyzujesz. Wine nie jest receptą na wszystko i przy bardziej rozbudowanych aplikacjach potrafi się pięknie wysypać, a niektóre w ogóle nie są instalowalne na Wine.

marteli   5 #204 13.06.2016 16:56

@Jusko:
No ale ja nie twierdzę, że linuxa się nie da używać, co więcej, nigdy nie twierdziłem, że to jest zły system, co najwyżej momentami problematyczny (windows czy os x też), tylko dość uproszczonym jest porównywanie systemów bez odniesienia do używanych aplikacji czy sprzętu. Ty masz akurat dość wyważone podejście, ale niektórzy jakby nie rozumieją, że w życiu zawodowym człowiek żyje w świecie pewnych zależności i często chociażby wybór oprogramowania (a co za tym idzie systemu) podyktowany jest zależnościami od kontrahentów czy współpracowników

jajecpl   9 #205 13.06.2016 17:20

@bystryy: Odpowiedników szukam przeważnie tutaj, do CAD np:
https://alternativeto.net/software/autocad/?platform=linux

Azerty2   5 #206 13.06.2016 17:33

@marteli: "Serio myślisz, że trochę poważniejsi producenci softu nie mają swoich analiz rynkowych i nie robią szacunków sprzedaży, a decyzje podejmują na podstawie maili??"

Ojej, przecież dominacja MS nie jest zasługą wolnego rynku, tylko wyraźnej pomocy czynników rządowych poszczególnych państw, które narzucają jeden słuszny system, a w zamian otrzymują one furtki do inwigilowania swoich obywateli. Wokół windowsa pod przewodem MS utworzyło się kółko wzajemnej adoracji uzbrojone w patenty i żadna linuksowa/uniksowa konkurencja nie ma szans. O jakich szacunkach i analizach sprzedaży mówisz, bądź realistą i zobacz drugie dno w tym zabagnionym świecie amerykańskich korporacji.

  #207 13.06.2016 17:36

@jajecpl, @bystryy - dzięki! :)

_qaz7   6 #208 13.06.2016 17:51

@iHusky: " a co najważniejsze MUSI udostępnić wszystkie swoje usługi we wszystkich krajach bo jak będą robić tak jak teraz że Amerykanie mogą kupować piosenki i synchronizować je między urządzeniami"

Musi, nie musi, Windows Phone 8 w niektórych krajach europejskich dochodził do 10+% ale w MS nikogo rynek europejski nie obchodził, interesowało ich tylko własne podwórko i Chiny, ze względu na skalę możliwości i w rezultacie wszędzie dostali wpierdol.

  #209 13.06.2016 18:06

@Berion: gotowy ?
ach ta paskudna statystyka która jest tu wyjątkowo obiektywna
gotowy będzie gdy masowy - statystyczny - konsument informatycznych technologii w swej masie uzna iż warto na linuxa się przesiąść
i żadne tu zaklinanie realiów nie pomoże
linux by zacząć liczyć się na deskopach musi stać się ...
prostacko intuicyjny w obsłudze
łatwy w technicznym dostrajaniu
oferować prócz oprogramowania biurowego łatwe w użyciu narzędzia i programy użytkowe
i w końcu musi zadbać o dobre, zlokalizowane żródła wszelkich porad dla zainteresowanych

floyd   14 #210 13.06.2016 18:07

@Jany: "A niech zdycha"

Prędzej ty się tego doczekasz, choć ci nie życzę.

moh3r   10 #211 13.06.2016 18:42

@marteli: Wiesz co, mam to gdzieś, nie mam żadnego interesu w tym żeby kogokolwiek przekonać do Linuksa.

Do obalenia teorii "Linux nie nadaje się dla profesjonalistów" wystarczy jedna branża, w której się on sprawdza, a takowe istnieją.

Nikt tutaj nie twierdzi, że Linux spełni wymagania KAŻDEGO profesjonalisty w KAŻDEJ branży, więc niepotrzebnie bijecie pianę.

KoczurekK   9 #212 13.06.2016 18:50

@Mk13: Sprawdziłem tą stronę, a tam taki kwiatek:
„Z łatwością możesz przyciągnąć nawet cztery aplikacje do rogów ekranu i obserwować wszystkie otwarte zadania w jednym widoku.”
Więcej niż jedno widoczne okno na ekranie? To Ci ficzer. :o

dhor   8 #213 13.06.2016 18:51

Dobra, gimbaza... Wam to wszystko jedno, bo rodzice płacą... Ale chcecie znać realia rynkowe? Oferty pracy z mojego mailboksa z dzisiejszego dnia:

- stanowisko devops, znajomość RedHata,
- programista Linux, znajomość programowania Bash, Python,
- firma tworząca dla operatorów komórkowych, bash (języki skryptowe), python, c++,
- devops, znajomość RedHat, praca w zespole,
- lider branży IT, inżynier systemowy, znajomość RedHata, usługi linuksowe, programowanie skryptowe.

Siedźcie dalej i grajcie w gierki w waszych Windowsach.

iHusky   7 #214 13.06.2016 19:18

@_qaz7: No i właśnie o to chodzi, to takie zamknięte koło gdzie Micro$oft patrzy na kraje gdzie ma możliwość "zgarnięcia dużych pieniędzy" zapominając że jakby nie brał cen z sufitu tylko dał swoje usługi za mniejsze kwoty i udostępnił by je we wszystkich krajach to ugrałby więcej i miałby jaką taką pozycję na rynku. Ale cóż oni żyją w krainie fantazji więc nie wyprowadzajmy ich z tego.

Shiroi   6 #215 13.06.2016 20:20

MS już strzelił sobie w główę. Teraz tylko czekać, aż się wykrwawi.
Będę niezwykle zadowolony, jak udział Windows w rynku będzie widocznie spadał. Nie, żebym nie lubił Windows, ale to co z nim zrobili to przegięcie na całej linii.

  #216 13.06.2016 20:31

Z palca wyssane. Myślenie życzeniowe i oderwanie od rzeczywistości. Autor zagubił się chyba w czasoprzestrzeni.

pdbq   5 #217 13.06.2016 20:32

Upadek Microsoft - mokry sen Beriona ;)

ppoolloopp   6 #218 13.06.2016 20:51

@Tomaber: Działam dla korpo ale już na swoim kompie. Nie łatwo było na to zgodę załatwić, ale dźwignąłem temat. Jak miałem służbowego della nie mogłem nic zrobić. Prawa okrojonego usera, był podpięty do domeny. Masakra i jeszcze wolna jednostka. Nawet pendrive nie chodził - z powodu uprawnień.
Teraz mogę działać na swoim delku, korzystam do łączenia vpn, ale ja decyduję o reszcie. I full admin według uznania admina czyli mnie : )

KoczurekK   9 #219 13.06.2016 21:40

@dhor: Shhh… lepiej żeby nie wiedzieli. Więcej kesza dla mnie. ;)
Ps. Jak już masz Linuksa, to polecam Alt + k w dowolnym edytorze zamiast 3 kropek.

Berion   13 #220 14.06.2016 00:00

@la_linea (n) (niezalogowany): Gotowy będzie kiedy ludzie uznają że można się przesiąść? Nie wiem skąd ta hipoteza, ale jest nielogiczna.

I tak właśnie jest już od dawna. Wszystkie warunki spełnione np. na Ubuntu/Mint.

Bander zwierz   7 #221 14.06.2016 01:05

@marteli: Po co teoretyzować? Nawiasem mówiąc - wydaje się że to głównie twoja domena. Nauczyłem się korzystać z mądrości innych:
https://www.winehq.org/search?q=nanoCAD

Ty najwyraźniej, pozbawiony windowsowego pampersa, stajesz w zacukaniu trwożnym lękając się choćby kroczek postąpić, bo... bo co?

  #222 14.06.2016 07:17

"zaś Linuksy owinięte w czarny PR "

Berion co Ty bredzisz!
Aż żal czasem wchodzić na DP!
Bo tyle "superlatyw" na temat Windows 10 nie ma na zbyt wielu portalach.

:-(((

Tomaber   2 #223 14.06.2016 08:12

@ppoolloopp: o to znasz ten bol :) ja ledwo co wywalczylem pendrive Chociaz zeby cokolwiek na nim zapisac obowiazkowe szyfrowanie z haslem musi byc :)

bystryy   9 #224 14.06.2016 09:25

@marteli: "Serio myślisz, że trochę poważniejsi producenci softu nie mają swoich analiz rynkowych i nie robią szacunków sprzedaży, a decyzje podejmują na podstawie maili??"

Nawet bez analiz wiadomo, że jak coś ma szerszy krąg odbiorców, w przypadku Windows, na oko, przynajmniej 10-20 razy większy od Linuksa, to przyniesie większy zysk. Sam jednak przyznaj, że gdybyś dostał 100 tysięcy maili i przemnożył przez potencjalny zysk (pracodawca zapłacił 5 tys. zł za pakiet Adobe CS6), to robi się z tego niebagatelna kwota, nawet gdy z grona tych deklarowanych potencjalnych klientów faktycznie zakupi go tylko co trzeci.

marteli   5 #225 14.06.2016 09:41

@Bander zwierz:
Zapytam jeszcze raz, używałeś?

"Ty najwyraźniej, pozbawiony windowsowego pampersa, stajesz w zacukaniu trwożnym lękając się choćby kroczek postąpić, bo... bo co?"

Weź synku dorośnij, to może zrozumiesz, że człowiek racjonalny wybiera optymalne rozwiązania, a nie dorabia ideologię.
Nie wiem co jest w tym trudnego do zrozumienia, że w wielu branżach/zastosowaniach linux nie jest pełnoprawnym zamiennikiem, czy niekiedy żadną alternatywą dla windowsa i że szkoda czasu na wieczne eksperymenty/protezy (wine), skoro jest sprawne natywne środowisko.

e X t 7 3   9 #226 14.06.2016 10:07

@KoczurekK: człowieku ograni się, takie pierdoły wypisujesz, że aż się zastanawiam, czy ty posiadasz jakiś dający się zmierzyć poziom inteligencji ...

Autor edytował komentarz w dniu: 14.06.2016 10:08
LonngerM   11 #227 14.06.2016 10:08

@Berion
Masz może jakieś źródła dotyczące tej informacji:
"I nie za darmo tylko za cenę pozbycia się licencji na obecny system. A jeśli ktoś ma BOX to już go przestaje mieć"?

Właśnie ten temat mnie najbardziej interesuje w tej całej aktualizacji (dlatego jeszcze jej nie dokonałem). Co będzie później? Stary system się już nie aktywuje na tym kluczu?

marteli   5 #228 14.06.2016 10:26

@bystryy:
Nie prowadzisz jakiegokolwiek biznesu, prawda?

"Sam jednak przyznaj, że gdybyś dostał 100 tysięcy maili i przemnożył przez potencjalny zysk (pracodawca zapłacił 5 tys. zł za pakiet Adobe CS6), to robi się z tego niebagatelna kwota, nawet gdy z grona tych deklarowanych potencjalnych klientów faktycznie zakupi go tylko co trzeci."

Pomyśl chwilę. Ta "niebagatelna" kwota może być znacznie większa (bądź znacznie większe korzyści pośrednie) jak ulokujesz zasoby ludzkie firmy (które nie są nieskończone) w dalszy rozwój produktu przeznaczonego na 20-krotnie (jak sam przyznałeś) rynek. Dla firmy to nie jest wybór mieć albo nie mieć dodatkowe zyski z nowej platformy tylko mieć zyski z platformy X bądź wielokrotnie wyższe z dalszego rozwoju platformy Y, tak to działa.
Jeszcze raz zapytam, serio myślisz, że takie Adobe nie wie co robi, że nie mają rozbudowanych analiz rynkowych, szacunków sprzedaży, nie śledzą forów tematycznych i dopiero maile by im uświadomiły?

bystryy   9 #229 14.06.2016 11:13

@marteli: Nie wiem, po co ciągniesz tę dyskusję. Robią, co chcą, a przyszłości nikt nie zna. Może ktoś inny wbije się w niszę i na tym zarobi. Niejedna duża firma przez krótkowzroczność wypadła z rynku lub została przejęta, albo ledwo ciągnie.

Moja firma przesyła do drukarni materiały w postaci gotowych do druku plików pdf. Nikt nas nie pyta, w czym zostały wykonane.

Jusko   12 #230 14.06.2016 12:20

@LonngerM #226: Mogę powiedzieć tylko tyle, ile sam wiem. Słowa jakie napisałem, poparte są rozmowami z MS / czytaniem EULA.

W momencie aktualizacji do W10, system "wskakuje" na licencję poprzednika. Oznacza to, że mając W7 zaktualizowany do dziesiątki - nie możesz tej siódemki zainstalować na kolejnej maszynie. Licencja tego systemu jest ciągle w użytku, ponieważ używa jej W10.

Oznacza to, że nie posiadasz osobnej licencji, ponieważ system korzysta z licencji podstawki. Można wrócić spokojnie na starszy system, pozbywając się W10.

Jeśli chodzi o przenoszenie pomiędzy maszynami - MS od jakiegoś czasu twierdzi, że BOX zostaje BOXem. Także można przenieść system na inną maszynę, usuwając go z poprzedniej. Zrobiłem nawet zrzut ekranu, w którym konsultant potwierdził tę kwestię :-)

Jany   10 #231 14.06.2016 13:50

@floyd: Trudno.

Berion   13 #232 14.06.2016 14:17

@LonngerM: Mamy sprzeczne informacje. Trzy osoby z komentarzy twierdzą że im MS powiedział o przeniesieniu BOX kontra to co mi, czyli nie przenośności. Rzućmy zatem monetą skoro sam MS ma dni menstruacyjne.

@Jusko: Gdzie Ty to widzisz w EULA?

@wgrxjtdaguevhdh (niezalogowany): http://blog.zorinaq.com/?e=74

Autor edytował komentarz w dniu: 14.06.2016 14:22
tylko_prawda   10 #233 14.06.2016 15:41

Zgadzam się, ale cóż... M$ w najlepszym (dla fanów Linuxa) i najgorszym (dla fanbojów Windowsa) przypadku przetrwa jeszcze kilkanaście lat...

  #234 14.06.2016 15:55

@Berion: to ludzie w swej masie decydują, czy te warunki są spełnione czy nie a nie najszczerszych chęci fascynata
i takie są realia

KoczurekK   9 #235 14.06.2016 16:15

@e X t 7 3: Rada roku - odpuść sobie i ad personam, i pisanie czegokolwiek o Linuksie, bo oba Ci nie wychodzą i dzięki takim jak Ty środowiska OS wszyscy mają za zbiorowiska ewangelistów.

A jak już „wypisuję pierdoły” to powiedz proszę, jakie?

Jusko   12 #236 14.06.2016 16:21

@Berion #232: Nie pamiętam EULA na pamięć, bo czytałem ją podczas premiery W10. Interesowała mnie kwestia licencji, którą Windows 10 "rekwiruje dla siebie", kiedy dokonujemy aktualizacji. W celu szerszego objaśnienia - parokrotnie kontaktowałem się wtedy z MS, aby uzyskać informacje od paru konsultantów.

Okazało się, że owszem - Windows 10 zabiera licencję podstawki, ale na czas używania tego systemu. Pozbywając się dziesiątki, można wrócić na stare śmieci. Jest to logiczne, ale jednocześnie ograniczające - jeśli zaktualizuję W8.1 do W10, to dziesiątka nie jest osobnym tworem, tylko powiązanym z licencją W8. Toteż używając dziesiątki, nie mogę zainstalować jednocześnie ósemki na innej maszynie.

Plus jest taki, że W10 "nie kradnie" licencji na poprzedni system - po prostu czasowo ją "rezerwuje". Inaczej byłby hardcore :-)

Zaznaczam jednakże, że takie informacje otrzymałem od MS (parokrotnie). Nie jestem ekspertem, który wyczytał to sam z EULA ;-)

Autor edytował komentarz w dniu: 14.06.2016 16:39
  #237 14.06.2016 22:40

@Jusko: "Pozbywając się dziesiątki, można wrócić na stare śmieci."

Po 30 od uaktualnienia do systemu Windows 10, zostaną automatycznie usunięte stare pliki Windows, niezbędne do przywrócenia systemu, przechowywane w folderze o nazwie Windows.old wraz z plikami z innych ważnych ukrytych folderów: $Windows.~BT and $Windows.~WS.
Oznacza to, że nie można łatwo "wrócić na stare śmieci".
Jednym sposobem by powrócić do Windows 7 lub 8 jest nowa instalacja z płyty i klucz aktywacyjny. Nie jest to prosty proces, ponieważ trzeba wykonać kopię zapasową wszystkich danych, a następnie sformatować dysk twardy i zainstalować system od nowa. Po zainstalowaniu systemu, trzeba zainstalować sterowniki dla sprzętu, wszystkie programy, dokumenty i wszystkie inne pliki i ustawienia z kopii zapasowej. I, oczywiście, setki aktualizacji systemu Windows.
Oczywiście po aktualizacji Gwx.exe wyświetla okno dialogowe pozbawione przycisku zamknięcia, w którym możemy zatwierdzić oznaczony czas uaktualnienia lub pozwolić na rozpoczęcie uaktualnienia do Windows 10.
I zaczynamy zabawę z Windows 10 od początku.

tylko_prawda   10 #238 14.06.2016 23:27

@aope: "Jest tak gotowy, że bez kogoś z odpowiednią wiedzą, kto to skonfiguruje i doradzi do niczego się nie nadaje."
NIe do końca. Owszem, jeśli ktoś chce Archa albo Debiana to tak. Ale taki Mint nie wymaga prawie niczego.

Jusko   12 #239 14.06.2016 23:57

@AniaMal (niezalogowany) #238: Niestety - nikt nie mówił, że będzie łatwo :-)

Bander zwierz   7 #240 15.06.2016 00:19

@marteli: Nie. Nie używałem. Nie miałem takiej potrzeby... a ten jeden raz, kiedy akurat miałem, uznałem, że uczenie się CAD nie ma sensu (bo czas pilił) i zrobiłem pracę w LO Draw.

Natomiast używałem Wine do wielu innych programów, takich jak np. MsOffice.

Skoro jednak uważasz się za eksperta i zdajesz się doskonale znać oba środowiska, a już szczególnie Windows, proponuję ci, abyś, tytułem próby, ściągnął i zainstalował sobie FreeCAD [1], a następnie, w punktach, wykazał wszystko to, co swobodnie można zrobić w nanoCAD, a w tym drugim, w ogóle się nie da.

__________
[1] http://www.freecadweb.org/wiki/index.php?title=Download

marteli   5 #241 15.06.2016 12:11

@Bander zwierz:
Po pierwsze oba programy się nieco różnią, nanoCad jest dużo bardziej wszechstronny, dobrze nadaje się zarówno do architektury, architektury krajobrazu, urbanistyki, budownictwa czy modelowania 3D, FreeCAD to bardziej CAE/CAM.
A z konkretów? Pomijając już to, że nie potrafi natywnie otworzyć dwg, a po dograniu konwertera Teigha dalej sypie błędami, to zostają jeszcze takie rzeczy jak brak obsługi rastrów (poza możliwością tylko wyświetlenia jpegów i bmp) czy LISP.
Jedna rzecz to co się da, a druga to jak się da. Projekt można zrobić i ołówkiem na desce kreślarskiej, tylko nie w tym rzecz, aby ciągle drapać się prawą ręką za lewym uchem.

Inventer89   5 #242 15.06.2016 12:24

O ile z WP może być ciekawie (zniknie z rynku?) o tyle Windows się ostanie. Dlaczego? Direct X. Powiedzcie któremukolwiek graczowi, żeby zamienił system w którym uruchomi grę na taki, który ich nie obsługuje. Oczywiście są konsole, ale sprzedaż dedykowanych kart graficznych również jest spora. Jeśli w rodzinie jest dziecko, to na 90% komputer służy do gier i tu nie ma opcji by był on na macOS czy Linuksie. A skoro jest komputer, który i tak trzebaby kupić by sprawdzać pocztę czy mieć wygodny dostęp do Internetu, to konsola jest w większości przypadków zbędna. Takich rodzin jest sporo i podejrzewam, że to głównie dzięki takim graczom, których gry wymagają w miarę nowych systemów nowe wersje Windowsa są tak popularna. W biurach cały czas króluje Windows 7, tymczasem na Steam widać wyraźnie Windowsa 10.

MacGregor   7 #243 15.06.2016 12:41

@Inventer89: Co się tak wszyscy uparli tych gier i win 10? Ile gier teraz obsługuje dx 12? Jedna, dwie? Tak samo dx. Gdyby twórcy gier nie ograniczyli się tylko do niego nie byłoby całego monopolu jaki jest na świecie. Windows nie ma z tym nic wspólnego. To programiści są winni brakiem alternatywy nie windows. Im szybciej ludzie pójdą po rozum do głowy i zostawią ten durny wynalazek tym szybciej coś się zmieni w IT i świecie gier.

Inventer89   5 #244 15.06.2016 19:15

@MacGregor: a może to wina programistów systemów, że nie potrafią przygotować wygodnych dla progrmiastów bibliotek i API na swoje systemy.

MacGregor   7 #245 16.06.2016 09:24

@Inventer89: Zapominasz o jednym. Linux nigdy nie był tworzony z myślą o grach 3d w 4k. A że teraz ktoś wpadł na pomysł żeby "ukraść kawałek ciasta" od MS to jest kłopot i lament.
Ale tak, masz racje. To wina osób tworzących systemy i i złych założeń podczas ich powstawania.
Nie siedzę zbytnio w temacie ale chyba Vulkan jest wieloplatformowy, więc może coś ruszy w kwestii przyśpieszenia upadku windowsa i trzymam za to bardzo mocno kciuki. Jako gracz który jest zmuszony do korzystania z tego syfu, wręcz wirusa na dysku...

KoczurekK   9 #246 16.06.2016 18:52

@Inventer89: A jakich to API Ci brakuje na Linuksie albo są nieprzyjazne? :o Bardzo mi przykro, ale brzmisz jak kłamczuszek, bo o ile w API na linuksach bywałą problemy, o tyle dla zwykłego programisty nie rozwijającego systemu samego w sobie, nie ma za bardzo różnicy.

Inventer89   5 #247 17.06.2016 10:38

Nie wiem dokładnie jakich ,bo nie siedzę w tym. Wskazuję tylko na prawdopodobna przyczynę, bo jakaś przyczyna takiej sytuacji musi być. EA np. wydaje gry, które pójdą i na Win i macOS, a na Linuksie już nie.

  #248 18.06.2016 22:53

+1

KoczurekK   9 #249 22.06.2016 19:59

@Inventer89: Głównie kwestia systemu plików (Windows i OSX nie rozróżniają małych i dużych liter, Linux tak) i takich tam drobnostek, których w sumie trochę jest.

No i masakra dla testerów. :\