Bot trump2cash zamienia słowa Donalda Trumpa w czyste zyski na giełdzie

W świetnej powieści „Accelerando” Charlesa Strossaznajdziemy m.in. zdziczałe instrumenty finansowe – autonomicznesztuczne inteligencje, które obracając na giełdach kapitałowychogromnymi kwotami, są w stanie zrujnować gospodarkę każdegopomniejszego państwa. Do tego poziomu jeszcze nam dzisiaj daleko,ale wydaje się, że bot do gry na giełdzie, opracowany przez MaxaBrauna, szefa zespołu programistów w Google X, może byćzapowiedzią takich właśnie AI.

Obraz

Donald Trump od dawna jest miłośnikiem Twittera – i nawetteraz, jako prezydent USA, nie zaprzestał korzystania z konta@realDonaldTrump, na którym nierzadko publikuje tweety, po którychgiełdowym inwestorom może zrobić się słabo. To nie przesada. Napoczątku stycznia prezydent USA skomentował plany Toyoty dotyczącebudowy nowej fabryki w Meksyku. Po dosadnym komentarzu prezydenta,giełdowa wartość Toyota Motors poleciała na łeb na szyję.

Toyota Motor said will build a new plant in Baja, Mexico, to build Corolla cars for U.S. NO WAY! Build plant in U.S. or pay big border tax.

— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 5 stycznia 2017Takich sytuacji było już wiele, to nie jest zbieg okoliczności.Ćwierkanie jednego z najpotężniejszych ludzi na świecie ma realnywpływ na giełdę – i właśnie to wykorzystał Max Braun zlaboratorium Google X, gdzie powstają najbardziej śmiałe i ambitneprojekty Google’a. Stworzył on autonomicznego bota trump2cash,który analizuje tweety z konta @realDonaldTrump, a następnie na tejpodstawie podejmuje konkretne inwestycje, kupuje i sprzedaje akcje.

Obraz

Bot nie zawsze radzi sobie z poprawną interpretacjąprezydenckich wpisów, ale ogólnie jest dobrym inwestorem. Startującw grudniu 2016 r. z kapitałem początkowym na poziomie 100 tys.dolarów, do tej pory zarobił na nim ponad 7 tysięcy dolarów.Zarobione pieniądze zostały przeznaczone na cele dobroczynne.

Obraz

Co szczególnie ciekawe, bot napisany przez Brauna jest całkowicieopensource’owy i może być wykorzystany i dalej rozwijany przezinnych programistów. Jego kod źródłowy znajdziecie na GitHubie.Najważniejszy element układanki to jednak własnościowa usługaGoogle’a – aby „zrozumieć”, co prezydent Trump pisze wswoich tweetach, bot wykorzystuje Google Cloud Natural Language API.Działająca w chmurze usługa potrafi wydobyć kluczowe obiekty irelacje między nimi z wypowiedzi w języku naturalnym, oceniającich intencje i korzystność.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Aktualizacja KSeF 2.0. Pozwala zgłaszać fałszywe faktury
Aktualizacja KSeF 2.0. Pozwala zgłaszać fałszywe faktury
Nowość w Uberze. Rośnie konkurencja dla Booking
Nowość w Uberze. Rośnie konkurencja dla Booking
Nie odpędzisz się od YT Shorts. Trafi do twojego telewizora
Nie odpędzisz się od YT Shorts. Trafi do twojego telewizora
Zwrot w planach. Windows ma potrzebować mniej RAM-u
Zwrot w planach. Windows ma potrzebować mniej RAM-u
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY