Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Dziennik "The Guardian" opisuje rosnącą obecność małych dzieci w filmach o pielęgnacji skóry na TikToku. Z analizy 7,6 tys. materiałów wynika, że aż 400 pokazywało porady lub schematy pielęgnacji prezentowane przez osoby, które wyglądały na młodsze niż 13 lat. Jak zaznacza dziennik, trend kierowany jest przez same firmy kosmetyczne.
Brytyjski "The Guardian" sprawdzał materiały publikowane na TikToku. Z tego przeglądu wynika, że w badanej próbie pojawiło się ponad 1 tys. filmów z osobami wyglądającymi na niepełnoletnie. Redakcja zaznacza, że to tylko wycinek platformy, ale pozwala ocenić skalę widoczności takich treści.
Wśród przeanalizowanych nagrań było co najmniej 90 postów z dziećmi poniżej 5. roku życia, w tym z niemowlętami i maluchami. Część filmów przypominała reklamy, choć nie zawsze jasno pokazywała, jaka relacja łączyła dziecko z marką.
Według analizy materiały z najmłodszymi miały też wyższe zaangażowanie niż średnia dla całej próby: ok. 55,4 tys. interakcji wobec 36 tys. dla wszystkich badanych filmów, choć więcej wyświetleń zbierały nagrania z dorosłymi bez dzieci. Jak udało się odkryć redakcji, najmłodszymi dziećmi nagrywającymi filmy były już trzylatki.
Dermatolodzy ostrzegają przed pielęgnacją dla dzieci
Lekarze cytowani przez "The Guardian" oceniają, że dzieci nie potrzebują wieloetapowej pielęgnacji skóry, a w części przypadków takie praktyki mogą zaszkodzić. – Większość dzieci nie potrzebuje pielęgnacji skóry poza delikatnym mydłem, prostym nawilżaniem, jeśli skóra jest sucha, i kremem z filtrem UV, jeśli wychodzą na zewnątrz – mówi dermatolożka Amy Perkins.
– Bardzo małe dzieci nie powinny korzystać z mediów społecznościowych ani udostępniać "metody pielęgnacji skóry". Małe dzieci nie mają niezbędnej wiedzy, umiejętności ani rozsądku, aby fachowo oceniać produkty – dodała dermatolożka Emma Wedgeworth.
Marki kosmetyczne i luka w przepisach
Z ustaleń redakcji wynika, że w wielu przypadkach dzieci dostawały darmowe produkty w zamian za publikowanie materiałów o danej marce w programach otwartych dla influencerów. "The Guardian" podkreśla, że dzieci pracujące w filmie, telewizji czy modelingu są objęte przepisami dotyczącymi czasu pracy, wynagrodzeń i bezpieczeństwa, ale porównywalnych regulacji dla dzieci działających w mediach społecznościowych nie ma. Właśnie ten brak zabezpieczeń ma budzić największy niepokój ekspertów i polityków.
Victoria Collins z partii Liberalnych Demokratów w Wielkiej Brytanii, odpowiedzialna za naukę, innowacje i technologię, uznaje wnioski gazety za bardzo niepokojące i wskazuje, że materiały z udziałem dzieci służą tylko dobru producentów. Podobne stanowisko przedstawia Chi Onwurah, przewodnicząca komisji ds. nauki, innowacji i technologii w Izbie Gmin, która mówi o wyraźnym wzroście promocji kosmetyków dla dzieci i przez dzieci. Specyfiki te często nie są odpowiednio kontrolowane i zawierają nieodpowiednie składniki takie jak retinole i kwasy.
Włochy badają sprzedaż, TikTok i firmy odpowiadają
W marcu włoski urząd ochrony konkurencji przeprowadził kontrole w biurach Sephory i Benefit Cosmetics w ramach postępowania dotyczącego sposobu sprzedaży produktów skincare dzieciom. Obie marki należą do francuskiej grupy LVMH. Koncern przekazał, że będzie współpracować z władzami i podtrzymuje deklarację przestrzegania włoskich przepisów.
TikTok odpowiada, że treści o pielęgnacji i dobrostanie funkcjonują w mediach społecznościowych od ponad dekady, a przykłady pokazane przez gazetę odbywały się przy aktywnym nadzorze rodziców. Platforma wskazuje też na obecność ekspertów publikujących materiały edukacyjne.
Brytyjski rząd deklaruje z kolei, że każde dziecko powinno dorastać w bezpiecznym świecie online, a trwające konsultacje mają objąć m.in. limity wieku, bezpieczniejsze projektowanie chatbotów AI i gier oraz ewentualny zakaz korzystania z mediów społecznościowych.