Brak poprawek bezpieczeństwa dla przeglądarki internetowej to w dzisiejszych czasach ogromny problem. Windows XP jest natomiast narażony na ataki również za sprawą biuletynów zabezpieczeń, które go nie obejmują, a które odsłaniają luki występujące w tym systemie. Rok temu Google zapewniło, że będzie wspierać Windows XP do kwietnia 2015 roku, niezależnie od decyzji Microsoftu. Przeglądarka Chrome tworzona przez tę firmę otrzymywała aktualizacje i będzie otrzymywać je nadal, przynajmniej do końca tego roku, bo właśnie taki termin wyznaczono w ostatnim oświadczeniu.
Co będzie później, jak na razie nie wiadomo. Najprawdopodobniej decyzje zostaną uzależnione od popularności poszczególnych wersji systemu Windows. Obecnie XP jest użytkowany na większej liczbie komputerów niż 8 i 8.1, a to pokazuje, że nawet bez wsparcia system radzi sobie bardzo dobrze. Statystyki mówią o komputerach możliwych do zbadania tj. podłączonych do Internetu, są więc dosyć wiarygodne w kwestii komputerów o zwiększonym ryzyku ataku. Google Chrome może się natomiast wydawać dobrą receptą na zwiększenie bezpieczeństwa internautów: przeglądarka skanuje odwiedzane strony internetowe, dostarcza aktualnego i zabezpieczonego Flasha i czytnik PDF, a dodatkowo izoluje procesy wszystkich dodatków i kart, zwiększając tym samym bezpieczeństwo.
Dla wielu użytkowników taka pociecha ze strony Google jest jednak marna i niewiele znaczy. Jeżeli ktoś korzysta z Windows XP z powodu posiadania nieco leciwego już sprzętu, to Chrome nie jest dla niego zbyt dobrym wyborem. W przypadku wersji dla systemów Windows przeglądarka ta działa coraz gorzej, zarówno pod względem występujących błędów i niestabilności, jak i wydajności. Lepszym wyborem wydają się lżejsze programy z rozbudowanym Firefoksem na czele. Jeżeli i on okazałby się zbyt ciężki dla starszej konfiguracji sprzętowej, zawsze można sięgnąć po najlżejsze alternatywy w postaci np. Midori.