r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Czy iPhone 6 może wstydzić się swego ekranu? Zdecydowanie nie powinien

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Kiedy ponad trzy lata temu debiutował iPhone 4, jego wyświetlacz robił niesamowite wrażenie: 3,5-calowy ekran o rozdzielczości 960 x 640 pikseli zapewniał gęstość na poziomie aż 326 ppi, co Apple postanowiło nazwać wyświetlaczem typu Retina. Dzisiaj ekrany są zupełnie inne, a takie parametry na nikim nie robią już wrażenia. Nowy iPhone 6 musiał nie tylko nadrobić stracone lata, ale również pokazać coś, co przeciągnęłoby użytkowników. Czy to się udało?

Przede wszystkim weźmy pod uwagę fakt, że ekran jest jednym z najważniejszych elementów wielu urządzeń mobilnych. To w nich wchodzimy w interakcję: na nim są przedstawiane informacje które odbieramy, sami korzystamy z niego do sterowania systemem. Nic więc dziwnego, że producenci prześcigają się we wprowadzaniu coraz to nowszych i lepszych rozwiązań. Nie bez znaczenia jest również pobór energii, który diametralnie wpływa na czas pracy całego urządzenia.

Pod względem rozdzielczości, oraz gęstości upakowania pikseli, najnowsze produkty od Apple odstają od konkurencji, pomimo zastosowania rozwiązania nazwanego Retina HD. Przypomnijmy, że „mniejszy” iPhone 6 posiada ekran 4,7" LCD IPS o rozdzielczości 1334 x 750 pikseli, co daje gęstość na poziomie 326 ppi. Większy iPhone 6 Plus to już Full HD tj. 1920 x 1080 pikseli przy wielkości 5,5” i nieco więcej, bo 401 ppi. Czy to dużo? Oczywiście obraz taki jest dla większości użytkowników w pełni czytelny, ale zarazem niczym nie zaskakuje. Konkurencja w postaci np. LG G3 to aż 534 ppi (2560 x 1440 pikseli przy 5,5”), a także Samsung Galaxy Note 4 z 515 ppi (2560 x 1440 pikseli przy 5,7”). Kiedyś przełomowe ekrany typu Retina wyznaczały pod tym względem nowy poziom jakości, dzisiaj nie są już niczym szczególnym. Czy zwiększanie ppi ma sens? Wbrew pozorom tak, bo oko ludzkie jest w stanie zarejestrować znacznie większą ilość szczegółów.

r   e   k   l   a   m   a

Rozdzielczość to jednak nie wszystko. Bardzo ważnymi aspektami jest np. poziom jasności, idąca za nią czytelność w słońcu, a także odwzorowanie kolorów, poziom kontrastu i kąty widzenia. Dokładnie zbadać wszystkie te parametry postanowił portal DisplayMate, który przedstawił też wyniki tych badań. Według nich, nowy iPhone jest telefonem wyposażonym w najlepszy wyświetlacz, jaki znajdziemy obecnie na rynku. W zasadzie we wszystkich testach wypadł on bardzo dobrze lub wręcz rewelacyjnie. Jedyne, do czego można się przyczepić to utrata jasności przy zmienionych kątach widzenia, ale cierpi na to każdy ekran typu LCD. Według autorów testu, nowe modele w pełni pokrywają paletę sRGB, mają świetnie wyważone, naturalne kolory, a na dodatek cechują się bardzo wysoką jasnością na poziomie 550-570 nitów.

W nie wszystkich, ale wielu kategoriach ekran iPhone 6 okazał się bezkonkurencyjny, nawet dla OLEDów i wyświetlaczy o rozdzielczości 4K stosowanych w konkurencyjnych rozwiązaniach. Czytelność jest bardzo dobra i nie stanowi najmniejszego problemu, choć autorzy nieco narzekają, że mniejszy model mógł zostać wyposażony w ekran Full HD, zamiast rozwiązania pośredniego, któremu bliżej do standardowej rozdzielczości HD. Oczywiście różne technologie wymagają nieco innego podejścia, tym bardziej, że użytkownicy mają po kilku latach wyrobione własne preferencje, ale jedno nie ulega wątpliwości: Apple nie musi wstydzić się ekranów stosowanych w swoich urządzeniach. Nie odbiegają one np. od tego, co Samsung zaprezentował w Galaxy Note 4, a wszystko to pomimo mniejszej rozdzielczości.

Gdyby to był test wykonywany amatorsko, autorom można byłoby zarzucać stronniczość. Tutaj mamy jednak do czynienia z bardzo dokładnymi testami, także poboru mocy. Jak widać, w przypadku Apple nie płacimy jedynie za nazwę i znaczek nadgryzionego jabłuszka. Rozwiązania stosowane przez tę firmę stoją na naprawdę wysokim poziomie. A że nie zawsze można bezpośrednio porównywać je z konkurencją? No cóż, podobnie ma się sprawa choćby z procesorem zastosowanym w iPhone 6. Na pierwszy rzut okiem A8 nie robi takiego wrażenia, ale jeżeli przyjrzymy mu się z bliska szybko okaże się, że jest on w stanie zmienić urządzenie w mobilną konsolę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.