r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dzięki Microsoftowi życie prywatne przestanie wreszcie przeszkadzać w pracy

Strona główna AktualnościBIZNES

Nie tego zapewne spodziewali się marketingowcy Microsoftu, przygotowując infografiki w ramach kampanii reklamowej pakietu Office. W założeniu pracownicy biurowi mieli poznać korzyści stosowania zwiększających produktywność narzędzi z Redmond, dzięki którym mogą pracować wszędzie, gdzie są. Efekt przebił wszystkie oczekiwania – w społecznościowych mediach otwarcie się mówi o koszmarnej rzeczywistości, w której Microsoft zaprzęga nas do pracy od świtu do zmierzchu, odbierając ludziom wszelkie nadzieje na posiadanie prywatnego życia.

Zestaw infografik, które już zniknęły ze stron korporacji, przedstawia wyniki badań nad zdalną pracą amerykańskich pracowników biurowych, korzystających z Office 365. I tak oto dowiadujemy się, że łatwo zrobić swoje w domu, gdyż 19% pracowników pracowało w łazience. Wakacje są tylko dla nierobów, dobry pracownik, uzbrojony w narzędzia Microsoftu może brać udział w spotkaniach tak w biurowcu jak i w lesie – 47% pracowników w ten sposób pracowało na urlopie. Coraz lepiej wygląda też sytuacja tych, którym w pracy przeszkadza konieczność wychowywania dzieci – już 20% rodziców przyznało się, że pracowało na imprezie, w której uczestniczył ich potomek.

Świetnie też robi się swoje jedząc (27% przyznało się do pracy podczas przerwy obiadowej), ale jeszcze lepiej to wychodzi wieczorem, podczas relaksu przed TV – już 44% pracuje, zerkając od czasu do czasu na duży ekran. Najdzielniejsi ze swoją pracą zasypiają. Jak poucza Microsoft, multitasking nabiera nowego znaczenia, gdy możesz pracować elastycznie. Do serca wzięło to sobie 27% ankietowanych, którzy pracowali (z tabletem w dłoni) już w łóżku.

Nawet nie ma co tu specjalnie komentować – trudno było spodziewać się, by rozwój narzędzi umożliwiających zdalną pracę mógł doprowadzić do czegokolwiek innego, jak zniszczenie barier między życiem prywatnym i zawodowym. Zaskakuje tylko to, że Microsoft próbuje przedstawić tę niemającą końca pracę jako sposób na zrównoważenie życiowych potrzeb. Czy jego korporacyjni klienci w to uwierzą? Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale taka oczywista – i rozbija się bardziej o obyczaje narodowe.

Przykładowo w Niemczech decyzja Volkswagena, który zdecydował się wyłączać serwery poczty i pracy grupowej po godzinach pracy znalazła naśladowców w wielu innych firmach w tym BMW i Pumie, a w niemieckie ministerstwo pracy wprowadziło wewnętrzne regulacje, które zakazują dzwonienia lub pisania e-maili do pracowników poza godzinami pracy, bez uzasadnionej konieczności. Tymczasem w USA widać tendencję wręcz odwrotną – zapatrzone w startupowy model pracy duże firmy coraz częściej zmuszają swoich pracowników do pozostawania w biurach po godzinach, na Slashdocie nierzadko można poczytać żale osób, które pracują tygodniowo po 60 i więcej godzin. U nas w Polsce – cóż, sami wiecie, który model kapitalizmu jest nam bliższy, niemiecki czy amerykański.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.