r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Elektroliza wreszcie w Firefoksie: sprawdzamy jak działa rozdzielony na procesy „Lisek”

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Siedem lat – tyle zajęły Mozilli prace nad najważniejszą jak do tej pory zmianą w architekturze Firefoksa. Projekt Electrolysis (E10s) rozwiązać miał problemy z responsywnością i stabilnością pracy Firefoksa, wprowadzając przetwarzanie w równoległych procesach. W ten sposób kod strony internetowej nie mógłby już spowolnić pracy interfejsu, awaria serwisu nie zawieszałaby całej przeglądarki, wzrosłoby również bezpieczeństwo dzięki wzajemnej izolacji procesów w kartach od procesu głównego. Wprowadzony na szersze wody w najnowszej kompilacji Firefoksa 48 beta mechanizm „elektrolizy” to oczywiście nic nowego dla użytkowników Chrome – przeglądarka Google’a taka była od samego swojego początku. Czy dzisiaj Mozilli to wystarczy, by odzyskać choć część wszystkich tych, którzy Firefoksa na rzecz Chrome porzucili, kierując się właśnie wydajnością i responsywnością?

Dla kogo – i kiedy?

Pierwsza niewielka grupa użytkowników mogła z Electrolysis korzystać już od grudnia 2015, kilka miesięcy po tym gdy Mozilla zrozumiała, że grunt się jej osuwa pod nogami i za chwilę nie będzie już nikogo, dla kogo Firefoksa można będzie robić. W ogłoszonym wówczas przez dyrektora inżynierii Dave’a Campa programie „trzech filarów” nowego Firefoksa, Electrolysis zostało wymienione z nazwy jako jedna z pierwszych funkcjonalności, które muszą być wreszcie ukończone, by lisek nabrał zwinności.

I tak jak elektroliza służy do rozkładu wody na wodór i tlen, tak w końcu E10s pozwoliło na rozłożenie Firefoksa na oddzielne procesy interfejsu użytkownika i treści. Wciąż to bowiem nie jest poziom Chrome’a, które po uruchomieniu chętnie uruchomi sobie nawet kilkanaście procesów. Tu mamy tylko dwa. Sama Mozilla też nie jest zbyt pewna solidności tego rozwiązania, wprowadzając je bardzo ostrożnie. Asa Dotzler na łamach swojego bloga wyjaśnia, że nawet w wydaniu Beta Firefoksa 48 jedynie połowa użytkowników otrzymała E10s, służąc jako grupa kontrolna w testach wydajności, zużycia pamięci, stabilności itp.

r   e   k   l   a   m   a

W wydaniu stabilnym na początku jedynie 1% użytkowników będzie miał mechanizm ten domyślnie włączony – daje to populację porównywalną do liczby użytkowników wersji beta, a więc pozwoli porównywać efekty wprowadzonych od bety poprawek przez kolejne dziesięć dni. W kolejnym etapie E10S zostanie włączony dla około połowy użytkowników, bez niego pozostaną ludzie pracujący na Windowsie XP, używający pisma pisanego od prawej do lewej czy czytników głosowych, oraz co najistotniejsze, osoby korzystające z rozszerzeń. I dopiero gdy w tej rundzie uda się rozwiązać napotkane problemy, „elektrolizę” włączy się wszystkim.

Kolejna generacja E10S przynieść ma rozdzielenie procesu treści na każdą kartę oddzielnie, a następnie izolację tych procesów pod kątem bezpieczeństwa. Nie podano tu jednak żadnych konkretnych terminów. Jak na razie mamy nową betę Firefoksa 48 Beta, w której właściwość browser.tabs.remote.autostart ma wartość true. Możemy się przekonać o działaniu Electrolysis, odwiedzając w tej wersji stronę about:support. Właściwość Multiprocess Windows powinna mieć wartość 1.

Jak to działa w praktyce?

Jak na razie do stabilności E10S nie można się przyczepić, choć też nie robiliśmy jakichś wyjątkowo nieprzyjemnych dla przeglądarki testów. A co ze zużyciem pamięci? W prostym teście, polegającym na otworzeniu w przeglądarce bez rozszerzeń pięciu stron z Gmailem, Facebookiem, Slackiem, YouTube (z włączonym odtwarzaniem wideoklipu w tle) i dobrymiprogramami, uzyskaliśmy:

przy włączonym E10S: ok. 130 MB dla głównego procesu interfejsu i ok. 442 MB dla zawartości webowej w oddzielnym procesie, razem 572 MB.

przy wyłączonym E10S: ok. 550 MB dla procesu przeglądarki.

Za niewielki, kilkuprocentowy narzut na pamięć dostajemy więc odczuwalnie większą responsywność. Czy gra jest warta świeczki? Naszym zdaniem niewątpliwie tak, to właśnie brak izolacji procesów doprowadził do sytuacji, w której za exploity na Firefoksa nikt już nie chce dawać nagród na hakerskich konkursach – przeglądarkę tę uznano za najłatwiejszą obecnie do przełamania. Miejmy nadzieję, że już niebawem się to zmieni, użytkownicy to docenią, a Firefox odbije się od dna. Choć Chrome jest znakomite, nie chcemy WWW opanowanego przez tylko jeden browser.

Firefoksa 48 beta pobierzecie z naszej bazy oprogramowania. Należy w zakładce Wszystkie wersje wybrać po prostu wersję rozwojową.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.