r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Facebook Marketplace zaskakuje: dilerom i sprzedawcom broni wystarczyły dwa dni

Strona główna AktualnościINTERNET

Dwa dni temu Facebook ogłosił, że po raz kolejny spróbuje uczynić z największego serwisu społecznościowego platformę handlową. Dzięki Facebook Marketplace wybrani mogą już dziś w łatwy sposób wystawiać na sprzedaż dobra, zaś zasięg ofert będzie w dużej mierze determinowany lokalizacją. Facebook zapowiedział, że docelowo Marketplace będzie dostępny globalnie, ale czy na pewno?

Wspomniane dwa dni wystarczyły, aby użytkownicy błękitnego serwisu wystawili na sprzedaż przedmioty, o których raczej nie śniło się administracji serwisu, gdy decydowała się na uruchomienie wielkiego pchlego targu. Jak donosi Quartz, kupić można tam już zatem broń, usługi seksualne, używaną damską bieliznę, marihuanę w różnej postaci czy jeże.

Taka sytuacja stanowi ogromne zaskoczenie. Oczywiście nie dlatego, że naiwność pozwalała nam zakładać, że na Marketplace nigdy nie trafi broń czy żywy towar. Jedyną niespodzianką jest tutaj fakt, że Facebook nie przygotował wcześniej skutecznych narzędzi moderacyjnych, które najlepiej w zautomatyzowanym procesie wychwytywałyby oferty sprzedaży niezgodne z regulaminem czy prawem. Użytkownicy sprzedający na Facebooku na przykład haszysz na ogół dość precyzyjnie opisują jego odmany, co wystarczyłoby do wychwycenia słów kluczowych.

r   e   k   l   a   m   a

Facebook w odpowiedzi zachęca jedynie użytkowników do zgłaszania niezgodnych z regulaminem ofert, co potwierdza, że konieczność moderowania Marketplace po prostu nie została przewidziana. Trudno przecież zakładać, że z dnia na dzień Mark Zuckerberg przeszedł duchową przemianę i stwierdził, że Facebook ma równie wielki potencjał jak darkweb i jest świetnym miejscem, by pośredniczyć w handlu narkotykami. Trwają zapewne intensywne prace nad tym, aby algorytmy zostały uruchomione jak najwcześniej – Marketplace to zbyt rozbudowane narzędzie, aby zrezygnować z niego z powodu kilku jointów.

A to daje do myślenia o przyszłości Marketplace, także w Polsce. O ile w Stanach Zjednoczonych stanowi on konkurencję przede wszystkim dla serwisu Craigslist, tak nad Wisłą dysponujemy co najmniej kilkoma serwisami, które od lat z powodzeniem realizują zadania stawiane przed Marketplace. Zarówno w wymiarze ogólnopolskim, gdzie niepodzielnie rządzi Allegro, jak i lokalnym, kiedy powszechnie używane są serwisy Gumtree i OLX. Czy zatem na nowość od Facebooka, zakładając że zniknie z niej w najbliższym czasie możliwość zaopatrzenia się w broń i marihuanę, jest jeszcze w Polsce w ogóle miejsce?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.