r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Fedora 23: utwardzony Linux, który zaktualizuje firmware bez Windows

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Mamy już listopad, a więc czas najwyższy na kolejną wersję Fedory. Oznaczone numerem 23 wydanie , we wszystkich swoich odmianach – Workstation, Cloud i Server – jest już dostępne na serwerach projektu. Deweloperzy obiecują, że jest to wydanie najbezpieczniejsze z dotychczasowych, przede wszystkim za sprawą utwardzenia wszystkich możliwych pakietów. Sporo też innych zmian, które sprawiają, że nową wersję tej zawsze innowacyjnej dystrybucji warto zainstalować choćby z ciekawości, choćby w maszynie wirtualnej.

Co więc nowego? Przede wszystkim świeżutki kernel 4.2, nowa wersja instalatora Anaconda (całkowicie przeniesiona na Pythona 3), środowisko graficzne GNOME 3.18 i pakiet biurowy LibreOffice 5.0. W ramach działań na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa, oprócz wspomnianego utwardzenia pakietów, dostaliśmy mechanizm aktualizacji firmware UEFI komputera z poziomu pulpitu GNOME, usunięto zaś narażone na ataki protokół SSL 3.0 i szyfr RC4. Warto też wspomnieć o standaryzacji polityki użycia haseł, dzięki której dla najważniejszych komponentów systemowych i aplikacji będzie można wyznaczyć wspólne wytyczne w tej kwestii.

Ulepszono też proces aktualizacji systemu za pomocą menedżera pakietów DNF (także w trybie offline). Zastępuje on teraz całkowicie przestarzałe już narzędzie fedup. Ulepszono wsparcie dla serwera grafiki Wayland. Co prawda wciąż to X.org jest serwerem domyślnym, ale sesja GNOME w Waylandzie działa już poprawnie, można spodziewać się, że w Fedorze 24 X.org odejdzie do lamusa. Dodano też pełne wsparcie dla Unicode 8.0, dzięki czemu użytkownicy nowej Fedory będą mogli używać 7716 nowych znaków, w tym poprawnie politycznych (odzwierciedlających rasową różnorodność) emotikonek.

r   e   k   l   a   m   a

Oprócz domyślnej wersji z GNOME, Fedora udostępnia też tworzone przez społeczność odmiany (tzw. spiny) z innymi pulpitami. Tu warto zainteresować się nowym spinem z pulpitem Cinnamon (w wersji 2.6). Kiepska wiadomość jest taka, że z pracy nad spinem KDE zrezygnował jeden z głównych jego deweloperów – i efekty tego widać. Spin Fedora KDE jest bardzo niskiej jakości, wydaje się co najwyżej niedogotowaną betą.

Wszystkie te atrakcje w gotowych do użycia obrazach ISO czekają na stronie projektu. Polecamy też zapoznanie się z obrazami dostępnymi w ramach Fedora Labs, gdzie udostępniono pakiety przeznaczone do projektowania, gier, robotyki oraz zastosowań naukowych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.