r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linux 4.2: wreszcie nowy sterownik do kart AMD i ulepszona kryptografia

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Z tygodniowym opóźnieniem pojawiło się finalne wydanie kolejnej, oznaczonej numerem 4.2 wersji Linuksa. Wciąż nosi nazwę kodową „Hurd durr I'ma sheep” i nic dziwnego – kto by chciał zmieniać tak ładną nazwę? Nazwa się nie zmieniła, ale w środku sporo nowości, na czele z zupełnie nowym sterownikiem grafiki AMD.

Poprawki wprowadzone przez zeszły tydzień to same drobiazgi, i sam Linus przyznaje, że nie byłoby błędem wydać wersję 4.2 zgodnie z harmonogramem, ale z drugiej strony, nic też takiego się nie stało. Coraz większe w rozmiarach jądro wymaga wiele staranności – od początku roku przybyło w Linuksie ponad 450 tys. linii kodu.

Zacznijmy od grafiki, bo to jest w tym wydaniu najbardziej interesujące. W wersji 4.2 pojawił się nowy sterownik AMDGPU, który wspierać ma układy Tonga (Radeon R9 285) oraz późniejsze, działając obok standardowego sterownika Radeon i stanowiąc podstawę własnościowego sterownika Catalyst. Celem AMD jest doprowadzenie do sytuacji, w której Radeony będą mogły bez problemów działać na otwartym sterowniku, także dla tych, którzy chcą sobie pograć, zaś własnościowy sterownik, działający w przestrzeni użytkownika, byłby dla tych, którzy oczekują maksymalnej wydajności i zawierał tylko taki kod, którego nie można otworzyć i udostępnić ze względów licencyjnych.

r   e   k   l   a   m   a

Druga ważna nowość to sterownik VirtIO GPU, który otwiera drogę do udostępnienia sprzętowej akceleracji grafiki maszynom wirtualnym działającym pod kontrolą KVM i QEMU. W wersji 4.1 Linuksa zadebiutowało analogiczne rozwiązanie dla hiperwizora Xen. Więcej o tym możecie poczytać na stronie projektu Virgil 3D, rozwijanego przez Red Hata.

Linux 4.2 otrzymał też wsparcie dla nowych czipów Atom Broxton, wykorzystujących najnowszą zintegrowaną grafikę gen9 Intela. To dobra wiadomość, gdyż pierwsze urządzenia z Broxtonami (głównie tablety) pojawić się mają już tej jesieni.

Sporo zmian zaszło w hiperwizorze KVM. Najważniejszą jest wsparcie dla System Management Mode, niezbędnego dla obsługiwania UEFI Secure Boot w maszynach wirtualnych, ale też wsparcie dla techniki write combining, pozwalającej dane łączyć i przechowywać tymczasowo w buforze, a następnie zbiorczo zapisywać, bez konieczności przeprowadzania oddzielnych transakcji. Ma to znaczenie przede wszystkim w zapisie do pamięci karty graficznej. Dodano również obsługę wielu przestrzeni adresowych, a także poprawki dla architektur ARM i s390.

Użytkowników dysków SSD zainteresują zmiany w bibliotece libata, pozwalające lepiej Linuksowi obsługiwać mechanizm NCQ TRIM, pozwalający na kolejkowanie poleceń TRIM wraz z żądaniami I/O, a także jego wyłączanie i włączanie. Skolejkowany TRIM trafia coraz częściej do firmware nowych dysków, ale do tej pory jego stabilność pozostaje pod znakiem zapytania, więc możliwość wyłączenia jest tu bardzo przydatna.

Ulepszono działanie narzędzia perf na systemach z procesorami Intela – jest ono wykorzystywane przede wszystkim do testowania wydajności aplikacji. Lista zmian jest spora, obejmuje między innymi sterowniki sprzętowego mechanizmu śledzenia procesora, kontroli jakości bufora itp.), a także dodanie nowych benchmarków i funkcji pomiarowych.

Warto wspomnieć o zmianach w warstwie kryptograficznej Linuksa. Dostaliśmy nowy interfejs programowania akcipher dla szyfrowania kluczem publicznym, który pozwala na przerzucenie niezbędnych obliczeń na wspierany sprzęt, jednocześnie zachowując pełną kompatybilność ze starym interfejsem. Cierpiącym na braki entropii systemom pomoże nowy generator jitter, który gromadzi krótkookresowe odchylenia od ustalonych charakterystyk pracy procesora. Wprowadzono też kilka nowych algorytmów szyfrujących, nową implementację szyfru RSA, oraz co szczególnie ciekawe dla użytkowników androidowych smartfonów, sprzętową akcelerację dla funkcji SHA-512 na 64-bitowych procesorach ARM.

Deweloperzy Samsunga, idąc w ślad za wprowadzeniem do systemu plików ext4 natywnego wsparcia dla szyfrowania, wprowadzili coś bardzo podobnego do swojego systemu F2FS (Flash Friendly File System). Oprócz szyfrowania dodano też mechanizmy naprawcze dla zepsutych superbloków i lepszą obsługę TRIM.

Pracujący dla Red Hata deweloperzy Fedory ukończyli też prace nad wprowadzeniem do jądra mechanizmu UEFI ESRT (EFI System Resource Table). To nietrywialna rzecz, gdyż pozwoli na łatwe aktualizowanie firmware komputerów, wspierających specyfikację UEFI 2.5 lub późniejszą. Cały ten mechanizm będzie dostępny w przestrzeni użytkownika i udostępniony przez sysfs.

Nie można zapomnieć o wsparciu dla nowych urządzeń peryferyjnych. Linux 4.2 radzi sobie już z projektowaną dla Windows 8 wieloprzyciskową myszką Logitech M560, która udaje przed systemem kombinację myszy i klawiatury. Fani Playstation ucieszą się zaś z obsługi bezprzewodowych kontrolerów Sony Motion Controller i Move Navigation Controller, wykorzystywanych w tych „ruchowych” grach konsolowych. Sporo zrobiono też w kwestii wsparcia dla architektury ARM, w szczególności dla czipów Tegra, Freescale i.MX7 i Allwinner A23, oraz licznych płytek deweloperskich.

Na koniec ciekawostka. Chwilę po wydaniu Linuksa 4.2 pojawiła się w Sieci wersja GNU Linux-Libre 4.2, pozbawiona obrzydliwości w postaci sterowników grafiki AMDGPU i Intel i915. Czemu obrzydliwości? Otóż sterowniki te pobierają sobie binarne komponenty, kalając w ten sposób czystość jądra. Na szczęście Free Software Foundation czuwa i oczyściła nam Linuksa z tego, co dla wolności niedobre.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.