r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox OS 1.1: telefony z systemem Mozilli dorównają sprzętowi sprzed kilku lat?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Od kilku miesięcy w ofercie T-Mobile znaleźć można działający pod kontrolą systemu Firefox OS telefonik Alcatel One Touch Fire, urządzenie bardzo podobne do testowanego przez nas Keona firmy Geeksphone. Pojawiające się w Sieci opinie jego pierwszych użytkowników zasadniczo nie odbiegały od oceny, jaką wystawiliśmy w naszych testach – narzekania dotyczyły zarówno słabości sprzętu, jak i niedoróbek w samym systemie operacyjnym urządzenia. No cóż, z tym pierwszym nic się nie da zrobić, One Touch Fire i jemu podobne telefony swoją specyfikacją przypominają słuchawki z roku 2008. O to drugie Mozilla obiecywała jednak zatroszczyć się tak szybko, jak to możliwe – i obietnicy dotrzymuje. Urządzenia z Firefox OS-em otrzymają niebawem nową wersję systemu, oznaczoną numerkiem 1.1.

Na łamach bloga Mozilli pojawił się wpis przedstawiający zmiany, jakie udało się wprowadzić do jej mobilnego systemu operacyjnego. Według Chrisa Lee, dyrektora produktu Firefox OS, zmian tych są setki, a dotyczą one zarówno silnika, na którym uruchamiane są aplikacje HTML5, jak i samych aplikacji, zapewniających podstawowe funkcjonalności telefonu.

I tak oto Firefox OS zacznie obsługiwać MMS-y, pozwalając na wysyłanie w ten sposób zdjęć, nagrań wideo i audio. Aplikacja kontaktów będzie mogła importować dane z książki adresowej Gmaila i Hotmaila, pozwoli też na dodanie do listy kontaktów numerów wyświetlanych w logach połączeń, SMS-ach czy e-mailach. Listę kontaktów zintegrowano też z dialerem telefonu, tak że podczas wybierania podpowiadane będą numery z istniejących wpisów.

Ulepszenia dotknęły też klienta poczty (który potrafi wreszcie zapisywać szkice oraz pobierać i wysyłać załączniki z mediami), kalendarza (umożliwiającego teraz szybkie tworzenie zdarzeń i ustawianie przypomnień), klawiatury, która automatycznie poprawia błędnie wpisane słowa, wyszukiwarki aplikacji, która pozwalać ma na łatwiejsze znajdywanie potrzebnych treści, oraz samej przeglądarki Firefox, pozwalającej teraz na zapisywanie obrazków, plików audio i wideo.

Programiści docenić zaś mają interfejs programowania dla powiadomień typu Push, dzięki któremu będzie można uaktywniać aplikacje z poziomu serwera, tak że nie będą musiały być cały czas aktywne. Pozwoli to na zmniejszenie zużycia energii – obecnie szybkie rozładowywanie baterii jest jednym z głównych zarzutów, jakie użytkownicy firefoksowych telefonów stawiają systemowi Mozilli. Z kolei zmiany w silniku Gecko pozwolą na szybsze przewijanie ekranu i zwiększyć mają szybkość działania aplikacji, pozostawiającą do tej pory wiele do życzenia.

Wprowadzone wraz z Firefox OS-em 1.1 zmiany to oczywiście żadna rewolucja. Tak naprawdę to przecież podstawowe funkcjonalności, które obecne były nawet na starych smartfonach z Symbianem. Zapowiadany przez Mozillę przełom w dziedzinie urządzeń mobilnych wciąż pozostaje zrozumiały wyłącznie dla geeków, będących w stanie zrozumieć innowacyjną architekturę Firefox OS-a i teoretyczne zalety pisania aplikacji w JavaScripcie i HTML5 – tzw. przeciętnemu użytkownikowi trudno wyjaśnić, co rewolucyjnego jest w telefonie, który nie potrafi wysłać MMS-a, i dla którego sklep z aplikacjami dostępny jest tylko w języku angielskim.

Jeśli zaś o stan samego Firefox Marketplace chodzi, to też sytuacja nie wygląda zbyt różowo. Co prawda liczba dostępnych w nim aplikacji wzrosła w ciągu ostatnich trzech miesięcy o rząd wielkości, jest ich już około 2000, ale większość z nich wygląda tak, jakby były tworzone przez uczących się programowania uczniów gimnazjum. Widać to choćby nawet wśród promowanych aplikacji – na przykład Chess (szachy), nie dość że wyświetla sporo irytujących reklam, to jeszcze zwykle nie działa – po pierwszym ruchu nie można się doczekać odpowiedzi programu.

Jakie w tej sytuacji są perspektywy Firefox OS-a? Jego sukces dla Mozilli jest kwestią prestiżu, tak wiele obiecano, i tak wiele się spodziewano, że nie można systemu tego po prostu posłać do muzeum historii techniki. Jeśli jednak Mozilla chce powalczyć chociaż o czwarte miejsce na rynku mobilnych OS-ów, to będzie musiała zwielokrotnić swoje wysiłki. Poważni konkurenci o to czwarte miejsce – Sailfish OS, Tizen i Ubuntu Touch – też obiecują użytkownikom wolność, a przy tym (w teorii przynajmniej) pozwolić mają na znacznie więcej, niż Firefox OS.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.