Okazało się, że Google postanowiło, iż model Samsung Galaxy Nexus jaki zadebiutował w październiku 2011 roku nie otrzyma aktualizacji do wersji KitKat. Czy ma to jakieś racjonalne wytłumaczenie? Patrząc się na specyfikację techniczną ciężko je znaleźć. Urządzenie posiada dwurdzeniowy procesor TI OMAP 4460 1,2 GHz, już nie pierwszych lotów, lecz nadal zapewniający przyzwoitą wydajność. Nie bez znaczenia jest 1 GB pamięci RAM, ilość dwukrotnie większa niż 512 MB o którym wspomina Google mówiąc o wsparciu dla jak największej ilości urządzeń przez najnowszą odsłonę Androida. Do tego wszystkiego można dodać jeszcze bardzo atrakcyjny wyświetlacz Super AMOLED HD jaki został wykorzystany również w wypuszczonym nieco później, a bardzo popularnym modelu Samsungu Galaxy S3.
Specyfikacja techniczna wiec z pewnością nie ogranicza tego urządzenia i można przypuszczać, że nie miałoby ono żadnego problemu z nowym Androidem, tym bardziej, że wersja 4.3 zapewniła wsparcie dla technologii TRIM i dzięki temu znacznie przyspieszono działanie pamięci wewnętrznej. Co w takim razie było powodem takiej decyzji? Spoglądając w przeszłość można zauważyć, że taki sam los spotkał rok temu model Nexus S. Obie te historie łączy fakt, że urządzenia były wspierane przez obiecane 18 miesięcy. Z jednej strony Google wywiązuje się z zapewnień jakie są podane dla serii Nexus, a z drugiej natomiast trudno nie skrytykować takiego podejścia.
Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku nie było żadnych przeszkód w tym, aby nadal wspierać urządzenia z tej serii, firma postanowiła jednak postąpić inaczej. Na całe szczęście ich właściciele nie muszą się niczym przejmować, o ile nie obawiają się raz na jakiś czas użyć kilku narzędzi. Dzięki „kucharzom” z XDA i niesamowitemu wsparciu społeczności KitKat zawita z pewnością nie tylko na Galaxy Nexusa, ale również i na Nexusa S, podobnie jak i wersje custom ROMów na nim opartych. Jak natomiast będzie wyglądać oficjalne wsparcie dla znajdującego się do niedawna w sprzedaży Nexusa 4? Jeżeli polityka Google nadal będzie tak wyglądać, ewentualna wiosenna aktualizacja będzie najprawdopodobniej ostatnią, jaka pojawi się dla tego modelu.