MandatGO nie jest prawdziwą usługą. Przestępcy reklamowali ją na Facebooku jako narzędzie do tańszego regulowania kar, sugerując nawet, że aplikacja ma związek z Ministerstwem Cyfryzacji i działa jako rozwiązanie rządowe. Użytkownik po kliknięciu trafiał na stronę, z której mógł pobrać plik APK i samodzielnie zainstalować program poza oficjalnym sklepem.
Jak działa fałszywa aplikacja MandatGO
Według ustaleń CERT Orange Polska instalacja MandatGO stanowi pierwszy etap szerszego ataku. Za kampanią stoi złośliwe oprogramowanie Koktevrat, które prowadzi do uruchomienia trojana zdalnego dostępu, czyli RAT-a. Taki program daje napastnikom pełną kontrolę nad zainfekowanym smartfonem lub tabletem, a właściciel urządzenia może długo nie wiedzieć, że ktoś śledzi jego aktywność.
WIDEONajmocniejszy mini LED przetestowany - czy TCL X11L SQD Mini LED jest wart swojej ceny?
Koktevrat wyłudza dostęp do usług dostępności w Androidzie. Po uzyskaniu takich uprawnień przestępcy mogą uruchamiać inne aplikacje, odczytywać wiadomości SMS, przejmować treści kopiowane do schowka i podglądać znaki wpisywane na klawiaturze. Program potrafi też wyświetlać fałszywe nakładki ekranowe, co ułatwia przejmowanie danych logowania, w tym danych do bankowości.
Trojan Koktevrat utrudnia usunięcie infekcji
Atak nie kończy się na podglądzie danych. Złośliwe oprogramowanie może blokować systemowe przyciski, przez co usunięcie infekcji staje się dla użytkownika znacznie trudniejsze. Dodatkowo konstrukcja trojana utrudnia jego wykrycie, ponieważ kod ukryto i zaszyfrowano na kilku etapach, a komunikacja z infrastrukturą przestępców korzysta m.in. z powiadomień systemowych Firebase oraz mechanizmu zmiennych adresów internetowych.
CERT Orange Polska zwraca uwagę, że Koktevrat wykorzystuje rozwiązania znane z wcześniejszych groźnych trojanów, takich jak FluBot i Cerberus. Zainfekowany telefon może nawet stać się pośrednikiem do przesyłania ruchu sieciowego, co pokazuje skalę przejęcia kontroli nad urządzeniem.
Jak ograniczyć ryzyko na Androidzie
Kampania z reklamą MandatGO została już zablokowana w opisanej formie, ale podobne akcje mogą wracać pod inną nazwą i z nową stroną pobierania. Wniosek z tej sprawy jest prosty: aplikacje warto instalować wyłącznie z oficjalnych sklepów. To właśnie podszywanie się pod wygodne, rzekomo tańsze usługi staje się dla oszustów sposobem na przejęcie telefonów i dostęp do pieniędzy użytkowników.