Za Klaavi stoi Łukasz Krasoń, który w latach 2023–2025 był Pełnomocnikiem Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami. Jak sam wyjaśnia, ma dystrofię mięśniową od dziecka. Korzystanie z komputera, a szczególnie pisanie, wiązało się dla niego z dodatkowym wysiłkiem. Problemem była nawet pozornie prosta rzecz – konieczność ciągłego przestawiania klawiatury ekranowej, która zasłaniała część dokumentu.
Po odejściu z ministerstwa Krasoń założył firmę i razem z przyjacielem, odpowiedzialnym za stworzenie aplikacji, zaczął budować własne rozwiązanie. Klaavi jest więc nie tyle kolejną klawiaturą ekranową z AI, co narzędziem zaprojektowanym na podstawie realnego problemu użytkownika.
Aplikacja jest przeznaczona przede wszystkim dla osób, które nie mogą korzystać ze zwykłej klawiatury i piszą za pomocą myszy, trackballa, eye trackera albo przełącznika. Może być pomocna m.in. osobom z zanikami mięśni, ALS, SMA czy SM, a także pacjentom po udarze.
WIDEOElektroniczny lokaj. Ten robot zrobi pranie za ciebie
AI przewiduje, co chcesz napisać
Jedną z najciekawszych funkcji jest predykcja tekstu. Lokalny silnik AI analizuje sposób pisania użytkownika i z czasem ma coraz lepiej przewidywać jego słownictwo oraz często używane zwroty. Co ważne, nie wymaga to wysyłania wpisywanego tekstu do chmury. Silnik działa lokalnie na komputerze, również bez dostępu do internetu. Nic z tego, co pisze użytkownik, nie opuszcza urządzenia.
Klaavi może dzięki temu ograniczyć liczbę kliknięć potrzebnych do napisania wiadomości czy dokumentu. Według wewnętrznych testów, przeprowadzonych na 20 osobach, użytkownicy wykonali o 29 proc. mniej kliknięć i pisali o 17 proc. szybciej niż przy korzystaniu z używanych wcześniej klawiatur ekranowych.
Klawiatura potrafi... zniknąć
Klaavi ma też nietypową funkcję o nazwie Ghost Mode. Klawiatura automatycznie znika, gdy kursor zbliża się do jej obszaru. Gdy przestaje przeszkadzać, wraca dokładnie w miejsce, w którym wcześniej się znajdowała.
To drobny element, ale w przypadku osoby pracującej na komputerze przez wiele godzin może mieć spore znaczenie. Nie trzeba za każdym razem ręcznie przesuwać klawiatury ani zamykać jej, żeby zobaczyć zasłonięty fragment dokumentu.
Całe zdanie jednym kliknięciem
Twórcy dodali również Panel Fraz. Można w nim zapisać często używane teksty – na przykład adres e-mail, numer telefonu czy gotową odpowiedź. Zamiast wielokrotnie wpisywać ten sam tekst, wystarczy wybrać go z panelu.
Klaavi oferuje też autoclick, współpracę z eye trackingiem oraz dodatkowy panel klawiszy. Aplikacja działa z programami Windows, takimi jak Word, Excel, Chrome, Teams, Outlook czy VS Code.
Darmowa wersja i płatne PRO
Klaavi jest dostępna w dwóch wersjach. Darmowa oferuje m.in. klawiaturę QWERTY z polskimi znakami, podstawowe podpowiedzi, autoclick oraz współpracę z eye trackingiem.
Wersja PRO kosztuje 119,90 zł rocznie. Oferuje m.in. bardziej rozbudowaną predykcję opartą na lokalnym AI, większą liczbę podpowiedzi, Panel Fraz, Ghost Mode oraz możliwość przenoszenia pamięci klawiatury między komputerami. Nowi użytkownicy mogą przez 30 dni korzystać z funkcji PRO bez podawania karty płatniczej.
Nie tylko dla osób z niepełnosprawnościami
Choć Klaavi powstała przede wszystkim z myślą o osobach, dla których korzystanie ze standardowej klawiatury jest utrudnione, jej funkcje mogą przydać się także innym użytkownikom. Predykcja tekstu, gotowe frazy czy klawiatura, która nie zasłania ekranu, mogą być przydatne każdemu, kto dużo pisze, korzystając z klawiatury ekranowej.
Na razie Klaavi działa wyłącznie na Windowsie (wchodzi właśnie do Microsoft Store i do repozytorium winget). Twórcy zapowiadają jednak wersje na macOS i Linuksa.