Ta aplikacja wykrywa nadciągający grad. Stworzył ją student

We Włoszech opracowano aplikację, która ma alarmować o nadchodzącym gradobiciu z kilkuminutowym wyprzedzeniem - podaje serwis PAP Nauka w Polsce. Narzędzie stworzył 21-letni Davide Agostini z okolic Padwy, a główną ideą projektu jest ograniczanie szkód - przede wszystkim tych, które grad wyrządza w samochodach.

Gradobicie w Gnieźnie. Ekspert nie ma złudzeńGradobicie w Gnieźnie (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © TWITTER METEOPRGNOZA.PL, | ANDRZEJ KWAŚNIEWSKI
Amanda Grzmiel

Pomysł zwrócił uwagę mediów w czasie, gdy sporą część Włoch obejmuje seria gwałtownych burz z gradem, ulewami i silnym wiatrem. Zniszczenia odnotowano w wielu miejscach kraju, m.in. w Wenecji Euganejskiej, Friuli-Wenecji Julijskiej, Toskanii oraz Lacjum. Włochy są jednocześnie wskazywane jako jeden z europejskich krajów szczególnie narażonych na bardzo intensywne gradobicia, dlatego rozwiązania dające choćby krótką możliwość reakcji mogą mieć praktyczne znaczenie.

Aplikację Grandinometro przygotował Davide Agostini, 21-letni student ekonomii. Projekt powstał także z osobistej potrzeby - grad uszkodził również dach jego auta. Założenie jest proste: ostrzeżenie ma pojawić się krótko przed nadejściem zjawiska, tak aby mieszkańcy i kierowcy zdążyli osłonić pojazdy albo przestawić je w bezpieczniejsze miejsce. Jest dostępna w sklepie Google PlayApp Store.

Jak działa aplikacja na gradobicia?

Agostini wyjaśniał na łamach "Corriere del Veneto", że Grandinometro korzysta z kilku strumieni informacji. System sięga po dane z radarów meteorologicznych, które pokazują intensywność opadów, uwzględnia też komunikaty Obrony Cywilnej. Ważną częścią są zgłoszenia od użytkowników, którzy informują, że w ich okolicy właśnie pada grad.


WIDEO
Koniec TikToka? Divine, duchowy spadkobierca Vine, będzie silną konkurencją?


Po każdym takim sygnale algorytm aktualizuje przewidywany kierunek i trasę przemieszczania się burzy. W efekcie wyznacza obszary, które w najbliższym czasie mogą znaleźć się na drodze gradobicia. Twórca podkreśla, że połączenie danych z urządzeń meteorologicznych i raportów od mieszkańców ma sprawiać, iż skuteczność prognoz będzie rosła wraz z liczbą osób korzystających z aplikacji.

Gradobicia we Włoszech niszczą tysiące aut

Opady gradu, gradobicie, grad
Opady gradu, gradobicie, grad © Getty Images | Fairfax Media

Tego lata siły gradu szczególnie doświadczyła północ Włoch. W lipcu i sierpniu uszkodzonych miały zostać tysiące samochodów, m.in. w Marche i Lombardii. W niektórych miastach i mniejszych miejscowościach mieszkańcy próbowali chronić zaparkowane auta doraźnie - przykrywając je materacami, kołdrami, kocami czy grubymi kartonami, by ograniczyć wgniecenia karoserii.

Według informacji przekazanych przez Agostiniego aplikacja miała już pomóc 28 sierpnia, ostrzegając przed gradobiciem w rejonie Werony i Padwy. Wcześniej - jak wskazywał - system miał zadziałać także w innych częściach kraju, co pozwoliło części osób odpowiednio wcześniej zabezpieczyć samochody.

We Włoszech grad jest coraz poważniejszym problemem

Przy okazji projektu przypomniano również ustalenia Instytutu Nauk o Atmosferze i Klimacie działającego przy krajowym Komitecie Badań Naukowych. Analizy oparte na danych satelitarnych wskazują, że w latach 2010-2021 w całym basenie Morza Śródziemnego liczba intensywnych opadów gradu wzrosła o 30 proc., a najwyraźniejszy wzrost zanotowano właśnie we Włoszech.

W ostatnich latach pojawiały się tam także rekordowo duże bryłki gradu - o średnicy od 16 do 19 cm. Takie wartości pokazują, jak poważne może być zagrożenie dla samochodów i innego mienia. W podobnych warunkach nawet kilka minut przewagi może przesądzić o tym, czy uda się uniknąć kosztownych zniszczeń.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ