r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Chrome będzie lepiej chronić przed szkodliwym oprogramowaniem?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ostatni raport NSS Labs dotyczący ochrony zapewnianej przez przeglądarki internetowe okazał się bezlitosny. Tak naprawdę jedynie Internet Explorer wyszedł z niego bez większego wstydu, co zawdzięcza zapewne filtrowi SmartScreen. Dla innych przeglądarek dane zbierane w przeciągu kilku lat nie okazały się tak dobre. O ile radzą sobie one coraz lepiej z próbami wyłudzania (phishingiem), o tyle ochrona przed złośliwym oprogramowaniem wygląda słabo i poza IE tylko Chrome mógł pochwalić się nieco lepszym niż przeciętnym wynikiem. Wydaje się jednak, że Google zamierza coś z tym problemem zrobić o czym informuje na oficjalnym blogu przeglądarki.

Producent informuje, że słucha głosów użytkowników, a te bardzo często dotyczą przejmowania danych przeglądarki przez malware i cyberprzestępców. Jednym ze sposobów walki z tym jest dodana do najnowszej wersji opcja resetowania przeglądarki do ustawień fabrycznych, przypominająca nieco podobną funkcję, jaka jakiś czas temu pojawiła się w Firefoksie. Nie to jest jednak najważniejsze. W aktualnej kompilacji Chrome Canary, wersji najczęściej aktualizowanej (i potencjalnie najbardziej niestabilnej) pojawiła się opcja automatycznego blokowania pobierania szkodliwego oprogramowania. W wypadku wykrycia malware, Chrome poinformuje o tym i zasugeruje odrzucenie takiego pliku. Realizowane jest to w ramach funkcji Safe Browsing, która według producenta codziennie dodaje do bazy około 10 000 witryn internetowych. Jest to kolejne zabezpieczenie po izolowanych modułach wbudowanej obsługi plików PDF oraz technologii Adobe Flash.

Całkiem możliwe jest, że nowa funkcja, która w stabilnej wersji przeglądarki pojawić się powinna w przyszłym roku ma związek z systemem Content-Agnostic Malware Protection (CAMP), którym Google chwalił się w kwietniu. On również korzysta z białych i czarnych list, a znaleźć się miał właśnie w przeglądarce Chrome i być swoistym konkurentem dla Microsoftowego SmartScreen. Jedyny problem to prywatność – dane mają przechodzić przez odpowiednie serwery, użytkownicy mają być częścią systemu chmurowego i to właśnie dzięki ich świadomym lub nieświadomym udziale ma rosnąć skuteczność tego rozwiązania. Na pewno cieszy tutaj sam fakt walki z szkodliwym oprogramowaniem już na poziomie przeglądarki, która jako okno na świat stanowi obecnie zarazem największe zagrożenie. Najnowszą wersję przeglądarki Chrome Canary możecie znaleźć na stronie producenta. Uprzedzamy jednak, że jest to z definicji wydanie niestabilne, a co za tym idzie, może powodować nieoczekiwane problemy.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.