r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google chowa KickassTorrents i eksponuje złośliwą stronę. Wszystkiemu winne SEO

Strona główna AktualnościINTERNET

Google najwyraźniej nałożył sankcje na stronę KickassTorrents (KAT), czego skutkiem jest brak odnośników do niej w wynikach wyszukiwania. Działanie to przyniosło jednak więcej szkody niż pożytku. Zamiast tego na jednym z pierwszych miejsc na liście wyników wyszukiwania znalazła się strona o podobnej nazwie, bardzo podobnej szacie graficznej, ale zamiast odnośników do torrentów serwująca odwiedzającym złośliwy program.

Biorąc pod uwagę fakt, że KAT odwiedza kilka milionów osób każdego dnia i jest to jedna z najpopularniejszych stron tego typu, można wnioskować, że oszuści mieli ostatnio udane łowy.

Działanie to przywodzi na myśl historię domeny należącej EZTV. Po tym, jak grupa została zmuszona do zakończenia pirackiej działalności, domena wciąż działała. Prowadzący stronę, którą można było tam znaleźć, zwyczajnie udawali, że nic się nie stało. Obiecywali powrót dobrych torrentów z filmami w wysokiej jakości, ale oferowali fałszywe pliki. Wtedy jednak Google zareagował prawidłowo i usunął domenę z wyników wyszukiwania.

r   e   k   l   a   m   a

Nie są to jedyne problemy, z jakimi ostatnio boryka się KAT. Po przeprowadzce do domeny kat.cr 24 kwietnia niektórzy użytkownicy mieli problemy z jej odnalezieniem. Google nie pokazywał jej wcale, Bing dość nisko. Jedynie DuckDuckGo serwowała wyniki z KickassTorrents na należnie wysokich pozycjach. Zdarza się, że w wynikach pojawi się jedna ze stron pośredniczących, ale wciąż złośliwa kopia KAT będzie widoczna wysoko na liście.

Zarządzający KAT twierdzą, że problemy z wyszukiwarką Google mają juz od pół roku i nie wiedzą dlaczego. Podejrzewają jednak, że wyjątkowo nie chodzi o antypiracką nagonkę, ale o brak optymalizacji strony pod kątem wyszukiwania (SEO). Google oceniając stronę bierze pod uwagę wiele czynników i KAT najwyraźniej został w tyle za zmianami w wytycznych. Administratorzy strony ostatnio nie przeprowadzali żadnych działań w kierunku lepszej optymalizacji.

Zespół KAT ubolewa nad sytuacją i zachęca do zaglądania na Twittera lub Facebooka, by sprawdzić, pod jaką domeną aktualnie się znajduje. Niestety na razie nie są w stanie zrobić więcej, a złośliwa strona wciąż jest wysoko na liście wyników wyszukiwania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.