Google usuwa kolejne szkodliwe programy z Android Market

14.06.2011 14:51, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

Popularność Androida sprzyja pojawianiu się nowych zagrożeń. Nie są bezpieczni nawet użytkownicy pobierający dodatki lub cheaty do gier.

Jak informuje Venture Bat, zespół naukowców ze Stanowego Uniwersytetu w Karolinie Północnej odkrył nowy typ złośliwego programu, który ukrywa się w dodatkach lub cheatach do popularnej ostatnio gry — Angry Birds.

Złośliwy program otrzymał nazwę „Plankton”. Plankton działa w tle, zbiera informacje o urządzeniu — ID urządzenia, uprawnienia przydzielone zainfekowanemu programowi — a następnie wysyła je do zdalnego serwera. Szkodliwy program był umieszczony w plikach pochodzących od trzech producentów, które można było pobrać z Android Market. Szczegółowe informacje dotyczące szkodliwego programu znaleźć można na akademickim blogu profesora Xuxiana Jianga.

Firma Google już usunęła zainfekowane pliki, jednak ten przypadek po raz kolejny obnaża słabe strony Android Market. Platforma dystrybucji programów dla Androida stworzona przez Google ma bardzo liberalne mechanizmy weryfikacji publikowanych tam programów, co umożliwia umieszczanie plików zawierających szkodliwy kod. W marcu Google usunął kilkadziesiąt roznoszących trojany programów ze sklepu. Teraz na celowniku są rozszerzenia i cheaty do Angry Birds. Użytkownicy powinni mieć się na baczności.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (18)  

Avatar
takiego_nicka_nie_macie_w_bazie (niezalogowany) | 14.06.2011 16:03#1

Byłoby by miło, gdyby istniała jednak jakaś procedura zatwierdzania programów. Nie mówię, że podoba mi się, co wyprawia Apple, ale tu mamy drugą skrajność. Też źle.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
semtex | 14.06.2011 16:08#2

@takiego_nicka_nie_macie_w_bazie (niezalogowany)

Zgadzam się z Tobą, powinien być nadzór i aktywna moderacja dodawanych plików do "AM", na ten moment jest to jedna wielka "wolna amerykanka", każdy wrzuca co mu się żywnie podoba a zwykły użytkownik cierpi, rozumiem "ideę wolności" Google, jednak bezsensowne narażanie Użytkowników zakrawa na kpinę...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 14.06.2011 16:28#3

@takiego_nicka_nie_macie_w_bazie
Ten tytuł nie brzmi "Apple usuwa kolejne szkodliwe programy z App Store". Recenzenci Apple potrafią wyłapać naprawdę dziwne rzeczy dzięki czemu wielu developerów nie musi świecić oczami przed niezadowolonymi nabywcami ich softu. Recenzenci też się czepiają, a jakże, ale nie jest to nic co stanowiłoby przeszkodzę na drodze do wydania aplikacji po zmianach. Promil to te aplikacje, które naruszają zasady, dobrze znane zresztą. Ile w tym wszystkim jest aplikacji niezaakceptowanych na zasadzie "nie bo nie"? Nie sądzę aby było ich tyle żeby można było mówić "co wyprawia Apple".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 14.06.2011 18:21#4

@Raid

A to ciekawe, bo Apple nie pozwala na aplikacje dublujące funkcje iOS a ktoś jednak wolałby inną przeglądarkę czy odtwarzacz muzyki?

Oba podejścia mają swoje plusy i minusy, w przypadku aplikacji na Android Market poza nielicznymi wykorzystującymi luki użytkownik ma zawsze powiedziane jakich pozwoleń potrzebuje aplikacja co powinno już dawać do myślenia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 14.06.2011 18:59#5

pomyśleć, że za wszystko płacą (nie wnikam w "model biznesowy szkodliwego oprogramowania") komercyjne firmy, których szefostwo uznało, że takie informacje czy też spamowanie cokolwiek da. Dzień w którym nieefektywność reklamy w internecie, spamu i "społecznościowego" bełkotu zostanie naukowo stwierdzona zbliża się nieuchronnie ale to tak na prawdę koniec darmowych usług w sieci. Nie muszę chyba mówić że nie wpłynie to w żaden odczuwalny sposób na konsumpcję - wg zasady "nikt nie kupi nic na co nie ma ochoty i pieniędzy nawet jeżeli na marketing wyda się miliardy dolarów".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GalusAnonimus | 14.06.2011 19:07#6

Zacznijmy od tego że artykuł pisany był przez najbardziej stronniczą osobę na tym portalu - zagorzałą fanka/wyznawczyni Apple.

Google oczywiście kontroluje swój Market, ale NIE CENZURUJE jak robi to Apple. I taka jest podstawowa różnica. Rekcja Google zawsze jest natychmiastowa, więc nie jest tak jak życzyłaby sobie tego wyznawczyni Jobsa i jego cenzury.

@BenderBendingRodriguez | 14.06.2011 18:21
Dokładnie, Androida ma tą ogromną przewagę że jeszcze przez instalacją użytkownik jest szczegółowo informowany z jakich uprawnień będzie korzystała aplikacja.

Ba, nawet można blokować poszczególne żądania poszczególnych aplikacji:
https://market.android.com/details?id=com.lbe.security

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Afbuster | 14.06.2011 19:13#7

"Nie są bezpieczni nawet użytkownicy pobierający dodatki lub cheaty do gier. "
Nawet? Przede wszystkim zagrożeni są ci, którzy pobierają sobie cheaty do gier. Tak było, jest, i będzie dopóki ci lubujący się w czitowaniu gierek będą tą małą rozgarniętą grupą użytkowników - ich zazwyczaj mało interesuje bezpieczeństwo.

Avatar
_asd (niezalogowany) | 14.06.2011 20:05#8

http://www.net-security.org/malware_news.php?id=1745

malware pobrany nawet bez zezwoleń potrafi zrootować androida, a czego user nie może, to root może.
Poza tym, praktycznie każda aplikacja może życzyc sobie dostępu do sieci - choćby po to, by być darmową, ale obsługiwać AdMoba, lub OpenFeinta w przypadku gier - co ma sens.

Avatar
czerw (niezalogowany) | 14.06.2011 21:51#9

Cały czas powtarzałem i powtarzać będe,że android to shit z małą wzmianką,że już go nie chcę do wyswietlacza mojej lodówki :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fufus | 14.06.2011 22:13#10

_asd - ale jak np. taki snake w którym nie ma reklam, nie ma nic prócz prostej gierki wymaga dostępu do sms czy internetu (w grze nie ma nic co by go wymagało) to już daje do myślenia ;)
Ale i tak 90% ludzi nie czyta :E

Avatar
skejl... (niezalogowany) | 14.06.2011 22:26#11

@fufus - spośród tych 90% większość i tak nie rozumie o co chodzi w tych uprawnieniach... skoro żąda, to pewnie potrzebuje. Rozwiązaniem byłoby opcjonalne certyfikowanie rozwiązania. Mógłbyś przesłać kod do Google (lub jakiejś zewnętrznej organizacji), a tam przejrzano by aplikację i udzielono certyfikatu bądź nie. Certyfikacja mogłaby być odpłatna bądź nie. Poza tym Google dopuszcza funkcjonowanie niezależnych marketów takich jak F-Droid, więc nawet obowiązkowa certyfikacja nie nabruździłaby.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shaki81 | 14.06.2011 22:42#12

Jednym słowem - znowu....

Avatar
_asd (niezalogowany) | 15.06.2011 9:46#13

@fufus
era snake-ów to już chyba dawno za nami ;-) w zasadzie przy obecnym ciśnieniu na chmury, cieńkich klientów, portali społecznościowych - dostęp każdej aplikacji do internetu jest uzasadniony, choćby dlatego, że Twórca chciałby, żeby ktoś 'lajknął' sobie z gry/aplikacji jego profil, lub wrzucił wyniki na walla, itp. oczywiście, można się bać i każdej aplikacji odmawiać takich zezwoleń o ile nie ograniczy to jej funkcjonalności.

Natomiast jeśli malware potrafi zrootować telefon, to zapewne nie pyta się uzytkownika czy on na to pozwala ;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 15.06.2011 10:11#14

@BenderBendingRodriguez
"A to ciekawe, bo Apple nie pozwala na aplikacje dublujące funkcje iOS a ktoś jednak wolałby inną przeglądarkę czy odtwarzacz muzyki?"

Bardzo ciekawe, bo to o czym napisałeś nie ma pokrycia w tym co widać w iTunes. Nie mów mi, że przed napisaniem tego nie sprawdziłeś słów kluczy "music player" i "web browser" - mało? Nie masz iTunes? Głupio trochę pisać o czymś o czym się nie wie ;)

Avatar
@Raid (niezalogowany) | 15.06.2011 10:59#15

To najczystsza forma trollingu przez takich właśnie ludzi. Zero pojęcia, zero sprawdzenia, aż dam mu nawet screena by zobaczył te nasze dobrodziejstwa: http://godlikes.tk/images/img0133.png http://godlikes.tk/images/img0131.png http://godlikes.tk/images/2571861899.jpg

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 15.06.2011 12:18#16

Problemem jest brak aktualizacji telefonów do najnowszej wersji.

Jak wiadomo większość trojanów rootujących telefon wykorzystuje lukę po raz pierwszy wykorzystaną przez DroidDream. Trojan ten wykorzystywał lukę w Androidzie 2.2 i starszych. Luka została załatana w wersji 2.3 jednak Google nie przeprowadziło aktualizacji telefonów do bezpiecznej wersji. Zaledwie 5% telefonów dostał aktualizację bezpieczeństwa a pozostałe prawdopodobnie nigdy aktualizacji nie dostaną (dziś HTC zapowiedział że NIE UDOSTĘPNI poprawek bezpieczeństwa 2.3 na telefony HTC DESIRE)

Zamiast poprawy luki 0-day w systemie Google postanowiło usunąć trojana ze sklepu i skanowanie aplikacji w poszukiwaniu podobnych programów. Jak jednak wiadomo to działanie tylko pod publikę ponieważ przestępcy przekompilują kod na nowo wprowadzając drobne modyfikacje i sygnatura trojana się zmienia. Tym samym co parę tygodni odkrywana jest nowa modyfikacja a część modyfikacji prawdopodobnie nigdy nie zostanie odnaleziona

Google musi zacząć aktualizować wszystkie telefony tak jak robią to pozostali producenci (Apple iOS oraz Windows Phone 7)

Avatar
czerw (niezalogowany) | 15.06.2011 18:25#17

@Raid
"To najczystsza forma trollingu przez takich właśnie ludzi. Zero pojęcia, zero sprawdzenia....."

Daj na luuzzz-oni tak juz mają ze sie wszystkich oprócz siebie czepiają.Nie potrafią zrozumieć,że nie wszystko jest za darmo-otwartosć za virusy to dobra zamiana :P

ps.najlepsze jest to,że wiele sprawiających klopoty aplikacji pochodzi od programistów których produkty były wcześniej odrzucone przez Apple'a XD - ichłwala im za to!!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adios.pl | 15.06.2011 20:40#18

Apple od czasu aplikacji latarki, która robiła JB wzmocniło proces recenzji. Jak widać Google jeszcze musi go poprawić. Poza tym mechanizm aktualizacji Androida jest niestety zagrażający użytkownikom niewymieniającym telefonów co rok.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Huawei E583C

Test przenośnego routera 3G
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av