r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google wyrzuca oryginalnego uBlocka z Chrome Web Store

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Zamieszanie związane z rozszerzeniem do blokowania reklam uBlock przybiera coraz dziwniejszy obrót. W ostatnim czasie autor projektu z niego zrezygnował, a po kilku dniach powrócił z osobną wersją. Teraz swój głos w sprawie zupełnie niespodziewanie dorzuciło Google i usunęło dodatek ze sklepu Chrome Web Store. Wyjaśnień oczywiście żadnych nie ma.

Prima aprilis zaskoczyło najróżniejszymi żartami wiele osób. Wtedy też Raymond Hill znany również pod nickiem Gorhill ogłosił, że zaprzestaje dalszych prac nad uBlockiem. Powodem miały być kwestie osobiste, poświęcanie projektowi zbyt dużo czasu. Nie był to jednak żart, a wydawać by się mogło przemyślana decyzja autora. Opiekę nad blokerem reklam przekazano w ręce kogo innego i choć los wersji dla Firefoksa nie był pewny, sytuacja się ustabilizowała. Teoretycznie, bo już po kilku dniach Gorhill powrócił z własnym forkiem i bez słowa przystąpił do wydawania nowych wersji.

Sytuacja doprowadziła do dużego bałaganu. Obecnie na GitHubie dostępne są dwie wersje: uBlock przejęty przez nowych deweloperów, a także uBlock0 rozwijany przez Gorhilla. Podobny bałagan zapanował w Chrome Web Store. Autor nie chciał rozstawać się ze swoim kontem, z początkiem kwietnia poprosił więc nowych opiekunów o wydanie uBlocka z nowego konta. Tak też się stało. Użytkownicy mogli wybierać, choć tak naprawdę trudno nazwać to sytuacją klarowną i zrozumiałą: po co rozwijać dwa osobne projekty i oddalać od siebie kod? Nie znamy motywów działania Hilla, ale wiemy, jak zareagowało Google. Firma wyrzuciła ze sklepu oryginalny dodatek umieszczony tam w czerwcu ubiegłego roku i do tej pory aktualizowany. Dlaczego właśnie ten, a nie nowy, skoro chronologicznie to właśnie on był duplikatem?

r   e   k   l   a   m   a

Podobnie jak i w innych przypadkach tego typu, Google nie przesłało autorowi żadnych informacji na ten temat oprócz lakonicznego stwierdzenia, że dodatek łamie zasady sklepu. Możliwe, że chodzi o podobieństwo do drugiego uBlocka: czasami popularne dodatki są przejmowane, modyfikowane w celu wykradania danych użytkowników, a następnie aktualizowane i w takiej szkodliwej formie trafiają do internautów. Powstanie kopii uBlocka i zmiana nazwy oryginału mogły spowodować, że całe zamieszanie zostało właśnie tak zinterpretowane przez automatyczne mechanizmy zabezpieczające sklepu. Są to jednak jedynie przypuszczenia.

W obecnej sytuacji użytkownicy Chrome powinni korzystać z dodatku rozwijanego przez chrisaljoudi i dostępnego w sklepie Chrome Web Store. W przypadku Firefoksa wybór jest dowolny. Finał sprawy jeszcze nie jest znany, nie wiemy bowiem, czy wersja Gorhilla zostanie przywrócona. Możliwe, że autorzy powrócą do wspólnego działania nad jedną wersją. W przeciwnym razie rozwój uBlocka na pewno nie będzie tak intensywny, jak mógłby być. A szkoda, bo to dodatek znacznie lżejszy od AdBlock Plusa, który potrafi konsumować ogromne ilości pamięci RAM.

Aktualizacja 2015-04-15, 19:03:

Autor dodatku poinformował, że został on już przywrócony do sklepu Chrome Web Store. Powody usunięcia wciąż nie są znane, lecz podejrzewa, że winne było dokładnie takie samo logo, jak nowego dodatku, zbyt podobna mogła być także nazwa, co wszczęło alarm w usługach Google. Jeżeli jesteście zainteresowani dodatkiem Gorhilla, znajdziecie go pod tym adresem. Autor ponadto kieruje do oficjalnego wyjaśnienia, dlaczego powrócił do prac i woli rozwijać uBlock Origin osobno: dla niego to hobby, może podzielić się kodem, ale nie chce ciągłych pytań.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.